Eskalacja wojny na Ukrainie osłabi złotego. Frank powyżej 4 zł znów prawdopodobny

Rynek walutowy z uwagą obserwuje wieści z frontu wojny na Ukrainie. Uspokojenie sytuacji utrzyma franka na względnie słabym poziomie i umocni złotego. Eskalacja konfliktu może przynieść ponowne osłabienie polskiej waluty i kurs franka na poziomie od 4 zł, a nawet 4,4 zł.

newseria / pr
newseria / pr
Udostępnij artykuł:
Eskalacja wojny na Ukrainie osłabi złotego. Frank powyżej 4 zł znów prawdopodobny
fot. Shutterstock.com

Po dramatycznym skoku w połowie stycznia kurs franka ustabilizował się w okolicach 3,9 zł. To znacznie niżej niż 4,4 zł, które frank kosztował zaraz po ogłoszeniu przez centralny bank Szwajcarii, że przestaje bronić swej waluty przed wzrostem wartości wobec euro. Znacznie więcej jednak niż niespełna 3,6 zł, które za franka płacono przed tą decyzją.

– Zachowanie złotego w ostatnich kilku tygodniach jest niezwykle ciekawe ze względu na to, że postępuje w zdecydowanej sprzeczności z tym, co się dzieje na innych walutach regionu – mówi Andrzej Stefaniak, główny dealer walutowy DMK.

Obecnie głównym zagrożeniem dla stabilnych notowań pary frank/złoty jest sytuacja na Ukrainie i rozwój tamtejszych wydarzeń. Jeżeli dojdzie do zaostrzenia sytuacji, złoty może dodatkowo silnie tracić na wartości.

– Myślę, że ten scenariusz jest na razie jeszcze scenariuszem bazowym – ocenia Andrzej Stefaniak, przypominając, że gdy pojawia się ryzyko wojny inwestorzy starają się trzymać swe środki w jak najbardziej bezpiecznych aktywach. – Wszystko zależy od geopolityki, czyli od sytuacji na Ukrainie. Jeżeli będzie nowa ofensywa, jakaś eskalacja, to wtedy jest to możliwe. Ryzyko geopolityczne jest teraz największym ryzykiem i rynki będą podlegały tym informacjom z linii frontu.

Frank szwajcarski jest uznawany za jedną z najbezpieczniejszych walut świata. Gdy rośnie napięcie geopolityczne, inwestorzy kupują go automatycznie.

– Rynek jest wrażliwy na te informacje z Europy, czyli z Ukrainy – zwraca uwagę główny dealer walutowy DMK. –  I jeżeli nastąpi eskalacja, to myślę, że frank zacznie się umacniać globalnie, czyli para frank do złotego na pewno wróci wtedy do poziomu 4,0 i będzie możliwość zobaczenia tych poziomów maksymalnych ze stycznia, czyli 4,40 lub nawet trochę wyżej.

Jeżeli do tego dojdzie, można oczekiwać interwencji banku centralnego Szwajcarii. Dla gospodarki tego kraju zbyt mocna waluta nie jest korzystna ze względu na eksport. Na rynek dotarły już informacje, które sugerują, że jeżeli dojdzie do kolejnej fali umocnienia się franka szwajcarskiego, to tamtejszy bank centralny może znowu obniżyć stopy procentowe.

– Była to informacja, że bank centralny może interweniować, jeżeli para, ta główna z frankiem szwajcarskim, czyli euro do franka spadnie w okolicach parytetu, czyli 1,00 – podkreśla Andrzej Stefaniak z DMK. – Jeżeli tak będzie, to wtedy frank-złoty zbliży się do poziomu euro-złotego, czyli do poziomu obecnie około 4,15.

We wtorek rano za jednego franka szwajcarskiego musieliśmy zapłacić około 3,88 zł, za dolara 3,90 zł a za euro 4.12 zł.

Mediateka — katalog branżowych firm

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Fałszywy pasek z Republiki krąży po social mediach. Rachoń zapowiada pozwy

Fałszywy pasek z Republiki krąży po social mediach. Rachoń zapowiada pozwy

Jak Olga Tokarczuk nie udzieliła wywiadu "Rzeczpospolitej". Wydawnictwo: pytania zbyt konfrontacyjne

Jak Olga Tokarczuk nie udzieliła wywiadu "Rzeczpospolitej". Wydawnictwo: pytania zbyt konfrontacyjne

Cezary Pazura głosem nowej kampanii kanału FX

Cezary Pazura głosem nowej kampanii kanału FX

Gawkowski: ustawa o bezpieczeństwie w sieci trafi w tym tygodniu do prezydenta

Gawkowski: ustawa o bezpieczeństwie w sieci trafi w tym tygodniu do prezydenta

Kuba Wojewódzki z nowym podcastem w Onecie. Start w poniedziałek

Kuba Wojewódzki z nowym podcastem w Onecie. Start w poniedziałek

Przepytaj swojego LLM-a, może być "tajnym agentem"

Przepytaj swojego LLM-a, może być "tajnym agentem"