O propozycji poinformował we wtorek francuski minister ds. europejskich Benjamin Haddad. Jak podał Reuters, polityk ocenił w rozmowie z Franceinfo, że chodzi o około 4,6 mld euro, które powinny automatycznie zmniejszać składki państw członkowskich do wspólnego budżetu.
Francuska inicjatywa pojawia się w momencie, gdy stolice państw UE spierają się zarówno o skalę przyszłych wydatków, jak i o ich strukturę. Według Reutersa rządy państw członkowskich negocjują wieloletnie ramy finansowe na lata 2028–2034, a rozmowy mają być kontynuowane podczas szczytów w październiku, listopadzie i grudniu 2026 roku.
Komisja Europejska zaproponowała budżet na lata 2028–2034 w wysokości niemal 2 bln euro, czyli średnio 1,26 proc. dochodu narodowego brutto UE. Nowe ramy mają mocniej wspierać m.in. konkurencyjność, technologie, bezpieczeństwo i obronność. Reuters podaje, że około 168 mld euro w tym okresie ma zostać przeznaczone na obsługę zadłużenia zaciągniętego na unijny fundusz odbudowy po pandemii.

Kary dla Google idą w miliardy
Google od lat jest jednym z głównych adresatów działań antymonopolowych i regulacyjnych Komisji Europejskiej. Reuters wylicza, że łączna wartość unijnych kar nałożonych na koncern za praktyki antykonkurencyjne sięgnęła w ciągu blisko dwóch dekad 10,38 mld euro.
Jedną z największych spraw była kara dotycząca Androida. 2 lipca 2026 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej utrzymał w mocy sankcję w wysokości 4,125 mld euro. Sprawa dotyczyła m.in. praktyk związanych z promowaniem wyszukiwarki Google Search i przeglądarki Chrome na urządzeniach z systemem Android.
Kolejne 890 mln euro kar Komisja Europejska nałożyła na Google 23 lipca 2026 roku za naruszenia Aktu o rynkach cyfrowych (DMA). Komisja uznała, że firma faworyzowała własne usługi w wynikach wyszukiwania oraz ograniczała możliwość kierowania użytkowników Google Play do alternatywnych, często tańszych kanałów zakupu. Kary w tych dwóch postępowaniach wyniosły odpowiednio 460 mln i 430 mln euro.

Francuska propozycja ma jednak istotny kontekst. Zgodnie z zasadami opisanymi przez Komisję Europejską, prawomocne kary za naruszanie unijnych reguł konkurencji trafiają do ogólnego budżetu UE. Środki te nie są przypisywane do konkretnych wydatków, natomiast ich wpływ zmniejsza składki państw członkowskich do budżetu w kolejnym roku.
Mechanizm wykorzystywania wpływów z kar do ograniczenia obciążeń państw członkowskich już więc funkcjonuje. Francuski postulat dotyczy wykorzystania znaczących wpływów związanych z Google w momencie, gdy państwa UE negocjują wysokość swoich przyszłych wpłat i cały kształt budżetu na lata 2028–2034.
Wpływy z kar nakładanych na firmy technologiczne są jednym z elementów dochodów budżetu UE. Dla przykładu w projekcie korekty budżetu na 2026 rok Komisja Europejska uwzględniła 855 mln euro wpływów z kar za naruszenia reguł konkurencji. Łącznie po uwzględnieniu także innych kar, odsetek i korekt pozycja ta miała zwiększyć dochody budżetowe o około 1,2 mld euro.













