Respondenci oceniali znanych sobie dziennikarzy przy użyciu 7-punktowej skali, której skrajne wartości oznaczały odpowiednio "głęboką nieufność" (-3) oraz "pełne zaufanie" (+3). Wartość 0 oznaczała obojętność. Średnie arytmetyczne odpowiedzi miały umożliwić syntetyczne uchwycenie zarówno pozytywnych, jak i negatywnych nastawień wobec poszczególnych osób, niezależnie od stopnia ich rozpoznawalności.
Rymanowski liderem zaufania
Najwyżej ocenionym dziennikarzem w kategorii społecznego zaufania został Bogdan Rymanowski. Jak wskazuje CBOS, liderowi rankingu ustępuje Radomir Wit, którego średnia okazała się niższa.
Nieco słabsze wyniki — choć nadal wyraźnie pozytywne — osiągnęli Konrad Piasecki i Dorota Gawryluk. Z kolei Grzegorz Jankowski oraz Katarzyna Kolenda-Zaleska uzyskali wyniki zbliżone do tej dwójki, ale istotnie słabsze od średnich osiągniętych przez Rymanowskiego i Wita.

Dodatnie wartości średnich na skali zaufania i nieufności uzyskali również: Robert Mazurek, Andrzej Stankiewicz, Piotr Kraśko, Krzysztof Stanowski, Dominika Długosz, Agnieszka Gozdyra, Dominika Wielowieyska, Rafał Ziemkiewicz oraz Monika Olejnik.
Największa nieufność wobec trójki dziennikarzy
Na drugim biegunie rankingu znaleźli się Dorota Wysocka-Schnepf, Michał Rachoń oraz Danuta Holecka. Według CBOS średnie uzyskane przez tę trójkę wyraźnie wskazują na przewagę nieufności nad zaufaniem.
Badacze podkreślają, że z perspektywy statystycznej wyniki tej trójki nie różnią się istotnie między sobą, ale pozostają znacząco niższe od również ujemnej średniej osiągniętej przez Kamila Biedrzycka.

Ujemne wartości średnich uzyskali także Adrian Klarenbach oraz Justyna Dobrosz-Oracz.
Zmiany względem 2024 roku
CBOS porównał również wyniki czternastu dziennikarzy uwzględnionych wcześniej w badaniu przeprowadzonym we wrześniu 2024 roku. Społeczny odbiór pięciu z nich zmienił się w sposób statystycznie istotny.
Jedyną osobą, która poprawiła swój wynik, okazał się Bogdan Rymanowski — jego średnia wzrosła z +1,09 do +1,43.
Inaczej wygląda sytuacja Krzysztofa Stanowskiego. W jego przypadku wzrost popularności przełożył się zarówno na większe zaufanie, jak i większą nieufność. Bilans pozostaje dodatni — odsetek osób deklarujących zaufanie wzrósł o 11 punktów procentowych, podczas gdy nieufność zwiększyła się o 9 punktów — jednak sam mechanizm pokazuje rosnącą polaryzację wokół jego osoby. Stanowski zyskuje nowych odbiorców, ale równolegle wywołuje coraz silniejsze emocje wśród krytyków.

Jeszcze wyraźniej widać to w przypadku Justyna Dobrosz-Oracz. Choć również zanotowała wzrost rozpoznawalności i poprawę wskaźników zaufania, to dynamika negatywnych ocen okazała się znacznie większa.
Liczba deklaracji nieufności wzrosła o 12 punktów procentowych, podczas gdy zaufanie zwiększyło się jedynie o 7 punktów. To przykład sytuacji, w której intensywna obecność w politycznej debacie medialnej zwiększa zasięgi dziennikarza, ale jednocześnie wyraźnie wzmacnia jego odbiór jako postaci ideowo zaangażowanej.












