Instytut Książki po raz drugi szuka agencji do kampanii "Czytaj chwilę!"

Instytut Książki rozpoczął przetarg na obsługę influencer i ambient marketingu oraz produkcję materiałów audiowizualnych do kampanii "Czytaj chwilę!". Działania będą realizowane w ramach programu "Mała książka - wielki człowiek".

Kacper Peresada
Kacper Peresada
Udostępnij artykuł:
Instytut Książki po raz drugi szuka agencji do kampanii "Czytaj chwilę!"
Oferty można składać do 21 sierpnia
Fot. materiały prasowe

Pierwsze postępowanie zostało unieważnione. Instytut otrzymał jedną ofertę, opiewającą na 922,5 tys. zł, jednak została ona odrzucona.

Do zadań wybranej agencji należeć będą m.in. opracowanie i produkcja serii materiałów internetowych, przygotowanie strategii influencer marketingowej, zaangażowanie twórców, realizacja sesji zdjęciowej i materiałów publicystycznych oraz przeprowadzenie działań ambientowych. Kampania ma być prowadzona do końca 2026 roku.

Oferty, które można składać do 21 sierpnia, będą oceniane na podstawie ceny (50 proc. oceny), scenariusza działań ambientowych (20 proc.), scenariusza rolek (20 proc.) oraz zaangażowanych influencerów (10 proc.). Instytut wymaga wniesienia wadium w wysokości 10 tys. zł.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Z firmy Trumpa do Białego Domu. Nowa rzeczniczka prasowa

Z firmy Trumpa do Białego Domu. Nowa rzeczniczka prasowa

AI pod lupą administracji Trumpa. Claude składał fikcyjne wnioski o wizę

AI pod lupą administracji Trumpa. Claude składał fikcyjne wnioski o wizę

Meta wykorzystuje AI, żeby wykrywać reklamy nielegalnych treści

Meta wykorzystuje AI, żeby wykrywać reklamy nielegalnych treści

Już trzylatki mają smartfony. Raport "Bezradni w sieci" punktuje rodziców

Już trzylatki mają smartfony. Raport "Bezradni w sieci" punktuje rodziców

Tak radzi sobie kanał syna Nawrockiego i Fratrii. Nowe formaty i twarze

Tak radzi sobie kanał syna Nawrockiego i Fratrii. Nowe formaty i twarze

ChatGPT polecał produkt, który nie istniał. Gdzie kończy się GEO, a zaczyna manipulacja?

ChatGPT polecał produkt, który nie istniał. Gdzie kończy się GEO, a zaczyna manipulacja?