W środowym programie "Bez trybu" w TVP Info wyemitowano krótkie wideo pokazujące, jak Justyna Dobrosz-Oracz na terenie parlamentu pytała posła Konfederacji Konrada Berkowicza, czy był w wojsku.
Polityk nie chciał odpowiedzieć. – Teraz nie mam czasu odpowiadać, bo głosowania się zaczynają – tłumaczył. – Poza tym rozmawiam z dziennikarzami, a nie z kurty.. kutyzanami – dodał.
– Wie Pan co? Pan mnie obraża i pan zostanie pozwany – zapowiedziała mu Justyna Dobrosz-Oracz.
Justyna Dobrosz-Oracz: Konrad Berkowicz przekroczył dotąd nieprzekraczalną granicę
W "Bez trybu" dziennikarka podkreśliła, że Konrad Berkowicz "przekroczył dziś dotąd nieprzekraczalną granicę".
– Przejrzałam dzisiaj, czy był taki przypadek w świecie. I nie znalazłam, bo nawet jeśli populiści niektórzy zwracali się do dziennikarzy per "świnka", per "głupia", zresztą ja sama tego doświadczyłam, to jeszcze takie hasło nie padło. Nie mówiąc o tym, że pan poseł chyba chciał użyć wulgaryzmu – zauważyła.

Goszczący w programie Andrzej Stankiewicz z Onetu przypomniał, że Konrad Berkowicz przed rokiem został złapany w sklepie IKEA, jak próbował wynieść kilka produktów bez płacenia. – Pan poseł przede wszystkim jest złodziejem. W związku z tym jego zdolności honorowe są żadne. Natomiast nie można ubliżać ludziom, nie można wyzywać dziennikarzy – skomentował Stankiewicz.
Co na to Konrad Berkowicz? – Przekroczyłem nieprzekraczalną granice. Przepraszam wszystkie kurtyzany – stwierdził na platformie X.

Wielu dziennikarzy aktywnych na platformie X było oburzonych zachowaniem posła Konfederacji wobec dziennikarki TVP Info. – To co powiedział Konrad Berkowicz do Justyny Dobrosz-Oracz to absolutny skandal. Nie ma sensu mówić o przekroczeniu granic, bo te już dawno zostały przekroczone. Po prostu wszystkie redakcje powinny przestać pytać Berkowicza o cokolwiek. Poziom debaty nie ucierpi – stwierdził Paweł Figurski z Zero.pl.
– Pełne wsparcie dla Justyny. Mam nadzieję, że wszyscy posłowie @KONFEDERACJA_ są dumni ze swojego kolegi i popierają jego słowa. Bo popierają solidarnie, prawda? – spytał Artur Warcholiński z TVN24.
– I tak wiem, że jest taka szkoła dziennikarstwa pt. "a teraz zaprośmy tego chama", która pod płaszczykiem bezkompromisowości po prostu zbiera kliki i na 100% zaraz gdzieś typ wystąpi, ale umówmy się, że to zwykła ściema dla kretynów – napisała Dominika Długosz z "Newsweeka".

Lider Konfederacji: Konrad Berkowicz oczywiście przegiął
Do sprawy odniósł się także Sławomir Mentzen, jeden z liderów Konfederacji. – Dobrosz-Oracz jest oczywiście obrzydliwą propagandystką, myślę o niej jak najgorzej, uważam, że szkodzi debacie publicznej i w żadnym wypadku nie powinna być brana poważnie. Ale Konrad Berkowicz oczywiście przegiął, te słowa nigdy nie powinny paść – przyznał.
– Jutro mamy debatę budżetową, będziemy mówić o zbliżającej się katastrofie. To jest znacznie ważniejsze od tego, jak kto kogo obraził – zaznaczył Mentzen.
Sprawę komentowali też inni politycy. Rzecznik rządu Adam Szłapka napisał na X, że Berkowicz to "zwykły cham". – Konfiarzom mało było ataku posła Mentzena na policjantki, to prostak Berkowicz wulgarnie atakuje dziennikarkę TVP. Chamstwo do kwadratu – stwierdził z kolei szef MSWiA Marcin Kierwiński.

Polska 2050 na swoim profilu napisała, że "mizogini z Konfederacji, przekroczyliście kolejną granicę; kobiety nie są waszym workiem treningowym".
Do sprawy odniosła się też szefowa MRiPS Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. – Kultura to nie patelnia – nie ukradniesz – napisała.












