Kanał Otwarty ruszył 4 maja o 19:00. Projekt, za którym stoi Igor Janke, znany dziennikarz i publicysta, narodził się na fundamencie jego poprzedniego, autorskiego kanału Układ Otwarty, który prowadził przez cztery lata.
Zmiana nazwy i formuły to nie tylko kosmetyka. Z jednoosobowego przedsięwzięcia, kanał przekształcił się w miejsce, w którym Janke występuje w roli gospodarza, a wraz z nim na wizji pojawiają się znani publicyści, w tym Jakub Wiech, Grzegorz Ślubowski czy Barbara Baranowska. W ofercie kanału znajdziemy różnorodne formaty: od analiz geopolitycznych, przez debaty o kulturze i polityce aż po rozmowy z ekspertami.
Takie są liczby
Według danych Socialblade, od momentu oficjalnego startu kanał zyskał on siedem tysięcy subskrypcji. Dla porównania, na koniec działalności "Układ Otwarty" miał ich około 210 tys.

W maju nowy kanał wygenerował 3,8 mln wyświetleń. To wynik znacząco lepszy niż ten notowany przez "Układ Otwarty", którego rekord w jednym miesiącu wyniósł 2,9 mln (w sierpniu 2023 roku, tuż po starcie).
Największe zainteresowanie wzbudziła ostatnio rozmowa z ekspertem od geopolityki Jackiem Bartosiakiem (136 tys. wyświetleń) oraz dyskusja dziennikarza Rafała Ziemkiewicza z profesorem Marcinem Matczakiem na temat polskiej polityki i elit (121 tys.). Pozostałe materiały notują zazwyczaj od kilku do kilkunastu tysięcy wyświetleń.
Eksperci: Czy to ma szansę na sukces?
Poprosiliśmy ekspertów o ocenę dotychczasowej drogi Kanału Otwartego. Marco Kubiś, ekspert od wideo internetowego, zauważa, że wejście w niszę polityczno-wojenną jest ryzykowne, choć nie jest niemożliwe.
– Nigdy nie ma przesytu, jest tylko większa konkurencja. Jeśli kanał jest w stanie dowieźć treści, które widzowie chcą oglądać, to nawet najbardziej zatłoczona nisza nie powinna być problemem. Do tego w niszach takich jak np. polityka liczy się autorytet osób wypowiadających się na dane tematy, a tutaj Kanał Otwarty nie zaczynał od zera – komentuje Kubiś.

Nowy projekt skupia się na tematach: wojny, konfliktu Rosji z Ukrainą, zagrożeń dla Polski, historii, polityki międzynarodowej, spraw publicznych w naszym kraju oraz kultury. Kanał wystartował 4 maja z debatą ekspercką "Czy Polska jest gotowa na wojnę z Rosją?".
Zdaniem Kubisia, Kanał Otwarty zmaga się z problemami konstrukcyjnymi.
Implementując rozwiązania z Kanału Zero przejął też wszystkie jego youtubowe problemy. YouTube słabo sobie radzi z sytuacją, gdy konstrukcja kanału jest zbyt skomplikowana. Jeśli na kanale jest wielu prowadzących, poruszane są bardzo różne tematyki, i jest kilka formatów, często algorytm ma problemy z rozsyłaniem nowych treści.
Rafał Klara z agencji Re58 zwraca uwagę na fundamentalny dylemat projektu: jakość kontra zasięg.

– Kanał Otwarty na razie nie poprawił wyników swojego poprzednika – ani jeśli chodzi o dynamikę subskrypcji, ani zasięgi pojedynczych materiałów. To wciąż projekt, który bazuje głównie na rozpoznawalności Igora Jankego, a nie na sile własnego formatu. Rynek nie poczuł, że wystartowało coś przełomowego. Wygląda to raczej na rebranding dotychczasowej działalności Jankego, uzupełniony o kilku stałych publicystów – ocenia Klara.
Jego zdaniem, kluczem do przetrwania będzie znalezienie modelu biznesowego.
Kanał będzie musiał też rozwiązać problem monetyzacji. Przy małych zasięgach i niezbyt długim czasie spędzanym z treściami model oparty o AdSense nie zarobi na produkcję. Może okazać się, że potencjał leży w modelu hybrydowym: mecenat biznesowy plus silny klub subskrybentów.
W gronie inwestorów Kanału Otwartego znaleźli się m.in.: Tomasz Karwatka (założyciel Divante, Vue Storefront, autor książki "The5"), Anna Lankauf (współzałożycielka Callstack), Patryk Brożek (współzałożyciel i wieloletni prezes Fudo Security), Tadeusz Chełkowski (założyciel Patronite), Krzysztof Habowski (założyciel RST Group), Marcin Kowalik i Jarosław Pilarczyk (założyciele Balnord), Krzysztof Kościukiewicz (zaangażowany m.in. w PromptEye, Venturepackt, EpozytywnaOpinia, UpEverMedia, TrustMate, Creanso), Tomasz Muter (współzałożyciel Droids On Roids), Jan Skowroński (polski lekarz i inwestor z USA) oraz Michał Zacher (założyciel firmy Vazco).

Sponsorem Kanału jest od początku sklep internetowy Steki.pl.
"Środek" jako pułapka?
Najbardziej surowy w ocenie jest medioznawca Adam Szynol.
– Powiem szczerze, że przewidywałem, że wielkiego sukcesu nie będzie. Przede wszystkim po tym, jak wyglądało otwarcie. Otwarcie było słabe. Otwarcie pokazywało, że za tym nie stoją duże pieniądze. Stoi pewna próba znalezienia się pośrodku, czyli taka chęć bycia odbieranym jako dość neutralny obserwator życia społeczno-politycznego i medialnego. W czasach dosyć mocnej polaryzacji społeczno-politycznej podobne projekty, które będą się lokowały pośrodku, będą miały kłopot, żeby się przebić – uważa Szynol.
Medioznawca wskazuje również na problem braku wyrazistego lidera.
Igor Janke nie jest taką osobowością medialną ani liderem któregokolwiek dziś środowiska medialno-politycznego. Dla jednego obozu będzie zbyt mało wyrazisty i charyzmatyczny. Dla środka i lewej strony będzie jednak zbyt kontrowersyjny z uwagi na wątki marketingowo-polityczne. A w momencie, gdy nie ma nikogo, kto za tym projektem by stał jako bardzo rozpoznawalna twarz, kto byłby taką lokomotywą, to nie wróżę na razie większego powodzenia.

Co dalej?
Choć początek nie przyniósł spektakularnego "boomu", twórcy Kanału Otwartego wydają się stawiać na "długi marsz". Rafał Klara zauważa, że widać już zalążki potencjału w formatach opartych na zderzeniu wyrazistych osobowości, jak dyskusja Ziemkiewicz – Matczak. Czy to wystarczy?
Kanał Otwarty nie ucieknie od porównań do Kanału Zero, który tylko w maju miał 107 mln wyświetleń.
Marco Kubiś wskazuje: – Kanał Zero zaczynał z bardzo wysokiego poziomu. Krzysztof Stanowski zdobył już popularność na Kanale Sportowym i wyszedł z niego z obietnicą dowożenia treści w swoim stylu na nowym kanale. Następnie wykorzystując początkowy boom zrekrutował w swoje szeregi wiele popularnych osób z internetu, w tym wielu youtubowych twórców, którzy ściągnęli na kanał jeszcze więcej stałych widzów.

– Sam fakt, że Kanał Otwarty wygląda jak Kanał Zero nie generuje wzrostu wyświetleń. Kanał Zero zyskał swoją popularność mimo "niewłaściwej" konstrukcji, a nie dzięki niej – dodaje Kubiś.
Nasi rozmówcy są zgodni: jeden viralowy format może zbudować cały projekt, ale bez precyzyjnej strategii algorytmicznej i jasnego modelu biznesowego, Kanał Otwarty pozostanie projektem dla ograniczonej, choć wiernej widowni.












