Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
Analiza IMM obejmuje okres od 15 do 19 października. W tym czasie instytut odnotował 15 896 postów i komentarzy w mediach społecznościowych, które wygenerowały blisko 605 tys. interakcji. Ich zasięg brutto wyniósł 14,81 mln. Zasięg brutto to liczba potencjalnych kontaktów z przekazem mediowym.
WIDEO

Do tego doszło 466 publikacji w portalach internetowych, prasie, radiu i telewizji, o łącznym zasięgu brutto 10,57 mln. Najwięcej materiałów pojawiło się w internecie – 322. W telewizji odnotowano 76 publikacji, w radiu 67, a w prasie jedną.
Łącznie temat osiągnął 25,38 mln zasięgu brutto. Wskaźnik ten nie oznacza liczby unikalnych odbiorców – jedna osoba mogła zetknąć się z informacjami o Tesli wielokrotnie i w różnych mediach.
Zdecydowana większość zasięgu przypadła na 16 października. Tego dnia wyniósł on 21,45 mln, czyli około 85 proc. wyniku z całego badanego okresu. Dzień później było to 2,48 mln, 18 października około 336 tys., a 19 października 1,07 mln.
Widowisko ważniejsze od użyteczności auta
Według danych IMM dominującą narracją w social media była "latająca Tesla". Około 70 proc. analizowanych wpisów wspominało o lataniu, saltach lub dyszach. Użytkownicy udostępniali fragmenty pokazu, komentowali jazdę do góry kołami i powtarzali deklaracje dotyczące osiągów samochodu. W części publikacji podkreślano, że nagrania przedstawiają faktyczną prezentację, a nie materiał wygenerowany przez sztuczną inteligencję.

– Prezentacja nowego Roadstera pokazała, jak skutecznie widowisko w stylu sci-fi potrafi zepchnąć na dalszy plan tradycyjne motoryzacyjne kryteria oraz wieloletnie opóźnienia produkcyjne. Z danych Instytutu Monitorowania Mediów wynika, że uwaga internautów została niemal całkowicie zdominowana przez popkulturową sensację — motyw "latającego auta", salta w powietrzu i przeczenie prawom fizyki wzbudziły znacznie większe zainteresowanie niż faktyczna rynkowa użyteczność pojazdu – komentuje Tomasz Lubieniecki, kierownik Działu Raportów Medialnych IMM.
Prezentacja samochodu dla wielu użtytkownikó była też kopalnią memów. Żartowano, że w "w Polsce latające auta mieliśmy już dawno", nawiązując do przejazdów kolejowych, rogatek czy parkowania pod blokiem. Pojawiały się również odniesienia do GTA VI. Największe zasięgi generowały humorystyczne filmy na TikToku. Na tej platformie opublikowano też materiał, który według IMM zebrał najwięcej interakcji w Polsce – wpis użytkownika @guccifnxd.

Zachwyt i krytyka niemal po równo
Automatyczna analiza wydźwięku zakwalifikowała 79,6 proc. wpisów jako neutralne. Pozytywnych było 10,5 proc., a negatywnych 9,9 proc.
Do kategorii neutralnej zaliczono zarówno relacje newsowe, jak i memy i żarty, które nie zawierały oceny samochodu. Trafiły do niej również reklamy i publikacje marek wykorzystujących zainteresowanie Teslą. Duży udział neutralnych materiałów nie oznacza więc, że internauci ograniczali się do przekazywania informacji.
Najwięcej wyraźnych opinii po obu stronach odnotowano na platformie X: po 14 proc. wpisów miało wydźwięk pozytywny i negatywny. Na Instagramie, TikToku i Facebooku przeważały neutralne newsy oraz humor. Na YouTube IMM zaobserwował niewiele zachwytów, za to pojawiały się tam sceptyczne analizy.
Zwolennicy chwalili przede wszystkim widowiskowość prezentacji, deklarowane osiągi oraz ambicję Elona Muska. Sceptycy przypominali wieloletnie opóźnienia (Tesla zapowiedziała Roadstera osiem lat temu), wskazywali na brak niezależnych pomiarów i pytali o bezpieczeństwo oraz możliwość dopuszczenia samochodu do ruchu.

– W opiniach internautów widać rozdźwięk: zachwyt nad odwagą Elona Muska i deklarowanymi osiągami zderza się ze sceptycyzmem i zarzutami o kolejne przesunięcia terminu dostaw, brak niezależnych pomiarów oraz kwestie homologacji i bezpieczeństwa. Ostatecznie jednak merytoryczna krytyka została w dużej mierze rozbrojona przez gigantyczne zasięgi materiałów rozrywkowych na TikToku oraz falę polskich memów, które sprowadziły futurystyczne zapowiedzi do swojskiego żartu – ocenia Lubieniecki.
Dyskusja wykraczała również poza motoryzację. Roadster stał się pretekstem do porównań innowacyjności USA i Europy oraz sporów politycznych.
Nowy Roadster ma trafić do produkcji w 2028 roku
Tesla zaprezentowała przeprojektowanego Roadstera 15 października. Zapowiedziano, że samochód trafi do produkcji w 2028 r. Musk przyznał, że model ma przede wszystkim znaczenie wizerunkowe, a jego wpływ na wyniki finansowe Tesli ma być ograniczony. Przypomnijmy, że oryginalny Roadster został zaprezentowany w 2017 r. i miał wejść do produkcji w 2020 r.

IMM oszacował łączny ekwiwalent reklamowy (AVE) publikacji na 4,53 mln zł. Z tego 3,83 mln zł przypadło na portale internetowe, prasę, radio i telewizję, a niemalże 700 tys. zł na media społecznościowe.









