Postanowienie zapadło 16 września. Sąd uznał odmowę wszczęcia śledztwa w sprawie niewypłacania pieniędzy za "co najmniej przedwczesną". Wskazał, że bez przeprowadzenia postępowania dowodowego nie można wykluczyć popełnienia czynu zabronionego.
Pieniądze z gwarancji bankowej znajdowały się na rachunku dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Krakowie. Z ponad 7,68 mln zł zabezpieczeniem objęto niespełna 3,5 mln zł.
Sąd Okręgowy w Szczecinie uchylił je w listopadzie ub.r., a prokurator uchylił dokonane zabezpieczenie 22 maja br. Według krakowskiego sądu co najmniej od tej ostatniej daty zabezpieczenie nie uzasadniało już dalszej "ostrożności procesowej". Pozostałe ponad 4,18 mln zł w ogóle nie były nim objęte.
Prokuratura ma sprawdzić, czy niewypłacenie nagród mogło stanowić niedopełnienie, również nieumyślne, obowiązków przez funkcjonariusza publicznego. Sąd wskazał m.in. na potrzebę przesłuchania dyrektora IAS i pracowników Izby oraz zbadania możliwej szkody po stronie Influi Publishing, w tym ryzyka roszczeń laureatów i banku.

Sąd utrzymał natomiast odmowę wszczęcia śledztwa w części dotyczącej samego pozyskania pieniędzy z gwarancji. Uznano, że zgromadzony materiał nie dawał podstaw do przyjęcia, iż dyrektor IAS działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Postanowienie nie przesądza o odpowiedzialności karnej dyrektora IAS ani o ewentualnej odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa.
Od 17 stycznia 2024 roku Krakowską Izbą Administracji Skarbowej kieruje Wojciech Zastawniak.
Dlaczego Budda został zatrzymany
Przypomnijmy, Budda zdobył popularność publikacjami o motoryzacji, testami samochodów oraz akcjami charytatywnymi. Często promował swoje loterie, w których można było wygrać m.in. auta i sprzęt elektroniczny. Udział wiązał się z zakupem e-booków, do których przypisywano określoną liczbę losów. Finał ostatniej loterii przed zatrzymaniem youtubera odbył się 13 października 2024 roku. Wśród nagród były samochody, dom w Zakopanem oraz wypłaty po 10 tys. zł miesięcznie przez pięć lat.

Dzień po finale funkcjonariusze CBŚP zatrzymali w Warszawie Kamila L. W ramach tej samej akcji zatrzymano jeszcze dziewięć osób.
Zatrzymanym przedstawiono zarzuty dotyczące kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przestępstw skarbowych związanych z loteriami, nierzetelnych faktur VAT oraz prania pieniędzy. Proceder miał polegać m.in. na uzyskiwaniu przychodów ze sprzedaży losów z pominięciem przepisów hazardowych. Podejrzani nie przyznali się do winy. Służby poinformowały o zablokowaniu ponad 90 mln zł na rachunkach osób i spółek oraz zabezpieczeniu 51 samochodów o wartości ponad 38 mln zł, nieruchomości, złota i gotówki.
W październiku 2024 roku sąd zastosował wobec Buddy i czterech innych osób trzymiesięczny areszt. Youtuber i jego partnerka Aleksandra K. opuścili go w grudniu tego samego roku.

Sprawie towarzyszył spór o ocenę działalności loteryjnej przez skarbówkę. W lutym 2025 roku dwa organy skarbowe zakwestionowały przedsięwzięcie, chociaż wcześniej trzy inne zweryfikowały je pozytywnie. Jak pisaliśmy w Wirtualnych Mediach, formalnymi organizatorami loterii były spółki Tomasza C., a Budda był jedynie ich twarzą.
Kolejni podejrzani
W marcu 2025 roku śledztwo objęło kolejnych dziesięć zatrzymanych osób, wśród których znaleźli się m.in. Boxdel, Lexy C. i dziennikarz TVN Turbo Adam K. Prokuratura wskazywała wówczas na stosowanie 5 proc. VAT zamiast właściwej stawki 23 proc. Podejrzani nie przyznali się do winy.
Wrześniowe postanowienie krakowskiego sądu dotyczy odrębnego wątku – działań administracji skarbowej wobec pieniędzy przeznaczonych na nagrody.













