IDC: 106 mld USD na internetową reklamę w 2011 roku

W bieżącym roku światowe wydatki na internetową reklamę wyniosą65,2 miliarda dolarów.

km
km
Udostępnij artykuł:

Taką prognozę przedstawiła firma badawcza IDC, według którejinternet będzie stanowił blisko 10 procent nakładów reklamowych nawszystkie media - informuje serwis Marketing Charts.

W 2011 roku wskaźnik ten ma wynieść 13,6 procenta. Do tego czasuwydatki na reklamę online będą na całym świecie rosły w tempie 15 -20 procent rocznie i wyniosą wówczas 106,6 miliarda dolarów.

Według IDC, liderem światowego rynku pod względem całościowychnakładów na reklamę jak również w przypadku reklamy online, będąStany Zjednoczone. Nakłady te w 2011 roku mają tam wynieśćodpowiednio ponad 265 i 45 miliardów dolarów.

Z kolei najszybszy wzrost wydatków na reklamę online w omawianymokresie zostanie uzyskany w Europie Środkowej i Wschodniej (średnio42,1 procenta rocznie), na Bliskim Wschodzie i w Afryce (29,8procenta) oraz w regionie Azji i Pacyfiku (25,4 procenta).

Z kolei największe zyski w stosunku do całego rynku internetowareklama zanotuje w Europie Zachodniej, gdzie w 2011 roku ma onastanowić 18,2 procenta wszystkich nakładów na reklamę. W Japoniiwskaźnik ten ma wynieść 16,3 procenta, a w USA 14,6 procenta.

źródło: Marketing Charts

km
Autor artykułu:
km
Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Grok po skandalu znika z dwóch krajów

Grok po skandalu znika z dwóch krajów

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft
Materiał reklamowy

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści