Telewizja wciąż ulubionym medium europejskich elit

Ulubionym medium bogatych Europejczyków wciąż pozostaje telewizja,która wyprzedza pod tym względem internet, radio oraz prasę.

km
km
Udostępnij artykuł:

Tak przynajmniej wynika z badania o nazwie EMS Digital Life,przeprowadzonego przez firmę Synovate - informuje serwis BrandRepublic.

W ciągu tygodnia i weekendów większość europejskich elit oglądatelewizję wieczorami, między godziną 20 a 22, a szczyt przypada nagodzinę 21. Najpopularniejsze telewizyjne wieczory przypadają naczwartki, kiedy przed odbiornikami zasiada 43 procent respondentów.Najmniej popularny jest tutaj poniedziałek przed środą iwtorkiem.

Z kolei w przypadku internetu, w ciągu tygodnia większośćbadanych korzysta z niego między 9 a 11 rano, o 14 oraz o 21, a wtrakcie weekendów między 19 a 20 oraz o 22.

Pomimo tego, że telewizja jest najpopularniejszym medium, to nietelewizor, a komputer jest ulubionym urządzeniem mieszkańców Europyo najwyższych zarobkach.

Firma Synovate przeprowadza swoje badanie co roku, a respondencipochodzą z 19 krajów: Austrii, Belgii, Danii, Finlandii, Francji,Niemiec, Irlandii, Włoch, Luksemburgu, Holandii, Norwegii,Portugalii, Hiszpanii, Szwecji, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii,Polski, Czech oraz Węgier.

źródło: Brand Republic

km
Autor artykułu:
km
Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Grok po skandalu znika z dwóch krajów

Grok po skandalu znika z dwóch krajów

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft
Materiał reklamowy

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści