"Do Rzeczy" w dużym dołku reklamowym. Ostrzega inwestorów przed skutkami zmiany władzy

W 2024 roku przychody reklamowe wydawcy „Do Rzeczy” i „Historia Do Rzeczy” skurczyły się o prawie 60 proc. Spółka, prowadząca właśnie sprzedaż akcji, jako ryzyko biznesowe wskazała inwestorom negatywny wpływ zmiany władzy na swoją działalność reklamową.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
"Do Rzeczy" w dużym dołku reklamowym. Ostrzega inwestorów przed skutkami zmiany władzy
Paweł Lisicki, redaktor naczelny "Do Rzeczy" i wiceprezes spółki Do Rzeczy (fot. materiały prasowe)

Spółka Do Rzeczy w memorandum informacyjnym w związku z emisją akcji podała, że w 2024 roku wypracowała 12,17 mln zł przychodów sprzedażowych, co wobec 15,4 mln zł rok wcześniej oznacza spadek o 21 proc.

Przy czym wpływy z działalności wydawniczej, czyli sprzedaży egzemplarzowej i prenumeratowej „Do Rzeczy” i „Historii Do Rzeczy” oraz subskrypcji cyfrowej Do Rzeczy+, zwiększyły się z 8,12 do 9,45 mln zł.

Wpływy reklamowe w dół o prawie 60 proc.

Za to przychody z reklam poszły w dół o 59,1 proc. – z 6,41 do 2,62 mln zł, zaś te sklasyfikowane jako pozostałe skurczyły się z 865 do 95 tys. zł. Natomiast w 2022 roku spółka zanotowała 8,4 mln zł przychodów z działalności wydawniczej, 4,76 mln zł z reklam i 1,62 mln zł pozostałych.

Firma podała też swoje wyniki w ujęciu zakładającym, że nie działała w ramach grupy kapitałowej PMPG Polskie Media. To ujęcie czysto teoretyczne, bo PMPG niezmiennie ma 75,8 proc. akcji spółki, a w ramach oferty publicznej nie będzie sprzedawać żadnych walorów.

W taki ujęciu pro forma przychody reklamowe Do Rzeczy były znacznie wyższe: 11,91 mln zł w 2022 roku, 10,53 mln rok później i 4,26 mln zł w 2024 r. Spadek w ub.r. wyniósł 49,5 mln zł.

grafika

Firma nie wyszczególniła w memorandum, jak duże wpływy zanotowała z reklam w swoich tytułach prasowych, jak duże z reklam na portalu DoRzeczy.pl, a ile zapewniły pozostałe współprace marketingowe (np. przy przyznawanych przez redakcje nagrodach i innych eventach).

„Do Rzeczy” bez większości reklam państwowych

Wiadomo natomiast, że za rządów PiS w mediach o profilu konserwatywnych mocno reklamowały się spółki i instytucje państwowe. Przez kilka lat szczegółowo analizował to prof. Tadeusz Kowalski, zanim jesienią 2022 roku został wybrany do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. W przypadku „Do Rzeczy” w 2021 roku 21,2 proc. z 45,85 mln zł cennikowych wpływów reklamowych pochodziło z sektora państwowego (dane Kantar Media).

grafika

Sytuacja diametralnie zmieniła się na początku ub.r., gdy po powołaniu nowej koalicji rządzącej zmieniły się władze najważniejszych firm i instytucji państwowych. Już w marcu ub.r. opisywaliśmy, że większość reklam takich podmiotów zniknęła z łam „Do Rzeczy”, „Sieci” i „Gazety Polskiej”. Dalej promują się tam instytucje, w których z uwagi na kadencyjność nie zmieniły się władze, np. Narodowy Bank Polski i Instytut Pamięci Narodowej. W całym 2024 roku cennikowe przychody reklamowe „Do Rzeczy” poszły w dół o 42,4 proc.

Zmiana władzy ryzykiem biznesowym dla Do Rzeczy

W ten sposób ziściło się już jedno z ryzyk biznesowych, które Do Rzeczy wskazało w materiałach dla potencjalnych inwestorów. W prezentacji podano, że po zmianie rządu może nastąpić ograniczenie współpracy z instytucjami publicznymi. Firma deklaruje, że jej odpowiedzią będzie dywersyfikacja klientów reklamowych i rozwój współpracy z sektorem prywatnym.

Natomiast w memorandum spółka podkreśliła, że jej tytuły reprezentują poglądy konserwatywne i tradycyjne wartości, takich jak: religia, naród, państwo i rodzina. Mimo przemian światopoglądowych i politycznych nie obawia się, że zmaleje grono odbiorców jej treści.

Firma zwróciła uwagę na ostatnie dane z rynku politycznego. – Jak wynika z wyników wyborów parlamentarnych w Polsce w 2023 r., czy sondaży dotyczących poparcia kandydatów na prezydenta publikowanych w 2025 r. społeczeństwo polskie dzieli się niemalże po równo na osoby o poglądach bardziej konserwatywnych i bardziej liberalnych. Wynik wyborów prezydenckich w USA w 2024 r. i zmiana władzy w tym państwie wskazuje, że podział poglądowy występuje na całym świecie – opisała.

– W związku z powyższym niezależnie od uwarunkowań politycznych w kraju, choć ryzyko istotnych zmian światopoglądowych w społeczeństwie jest ryzykiem istotnym, to jednocześnie Spółka ocenia prawdopodobieństwo jego wystąpienia, a co za tym idzie, odejścia czytelników, jako niskie – dodała.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Australijskie nastolatki bez social mediów. Meta kasuje miliony kont

Australijskie nastolatki bez social mediów. Meta kasuje miliony kont

Znamy uczestników 3. edycji IAA Polska Marketing Masterminds

Znamy uczestników 3. edycji IAA Polska Marketing Masterminds

Prime Video podał datę premiery serialu dokumentalnego "Doda"

Prime Video podał datę premiery serialu dokumentalnego "Doda"

Monika Garbacz account director w Altavia Kamikaze + K2

Monika Garbacz account director w Altavia Kamikaze + K2

Tu zapadają decyzje o przyszłości mediów. Forum Technologii Cyfrowych i Mediów już 15–16 stycznia
Materiał reklamowy

Tu zapadają decyzje o przyszłości mediów. Forum Technologii Cyfrowych i Mediów już 15–16 stycznia

Łowicz z kolejną odsłoną kampanii promującej linię dżemów

Łowicz z kolejną odsłoną kampanii promującej linię dżemów