„Klub Szalonych Dziewic” nie jest hitem TVN

Nowy serial TVN - „Klub szalonych dziewic” - ogląda średnio 2,45 mln osób. Widownia produkcji spada jednak z odcinka na odcinek.

ks
ks
Udostępnij artykuł:

Premierowy epizod zobaczyło 2,78 mln widzów, zapewniając stacji 19,2 proc. udziału, zaś trzeci już tylko 2,15 mln widzów (15,83 proc. udziału) – wynika z danych AGB Nielsen Media Research dla Wirtualnemedia.pl. Średni udział po trzech odcinkach wyniósł 17,38 proc. w grupie 4+ oraz 20,18 proc. w grupie 16-49.

TVN w trakcie emisji „Klubu Szalonych Dziewic” jest stacją drugiego wyboru w grupie 4+ oraz trzeciego wyboru w grupie 16-49. Liderem w obu grupach jest TVP2 nadająca między innymi „Magazyn Ekspressu Reporterów” (4,02 mln widzów i 28,57 proc. udziału w grupie 4+ oraz 22,66 proc. udziału w grupie 16-49).

Serial ma sfeminizowaną widownię (66 proc. to kobiety).Oglądają go osoby między 25 a 39 rokiem życia oraz mieszkańcy największych miast.

Klub szalonych dziewic” to opowieść o współczesnych kobietach z dużego miasta. Bohaterki serialu to przyjaciółki ze szkolnych lat: Daria (Dominika Łakomska), Joanna (Monika Buchowiec), Karolina (Anna Przybylska) i Magda (Anna Dereszowska). Ich rytuałem są cotygodniowe spotkania w pubie, gdzie przy ulubionym drinku - Szalona Dziewica - rozmawiają bez zahamowań o facetach i seksie.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Grok po skandalu znika z dwóch krajów

Grok po skandalu znika z dwóch krajów

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft
Materiał reklamowy

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści