Nowa książka Moniki Luft

'System argentyński to nie książka ekonomiczna!'.

pr
pr
Udostępnij artykuł:

Monika Luft, której nowa książka – „System argentyński”, pojawi się jutro w księgarniach, wyjaśniała wczoraj na czacie w Wirtualnej Polsce oraz na przedpremierowym spotkaniu z czytelnikami w CH Arkadia, że tytułu jej powieści nie należy rozumieć dosłownie.

– Było wiele pytań o to, kiedy zetknęłam się z systemem argentyńskim i jak się przed nim chronić – mówi autorka. – Cóż, to nie jest temat mojej książki. „System argentyński” to romans z wątkiem sensacyjnym, a tytuł wziął się z zabawy skojarzeniami. Wszyscy wiemy, że „system argentyński” to przekręt, oszustwo, nieuczciwość. Żartobliwie można tak nazwać całą naszą rzeczywistość.... jeden z moich bohaterów nazywa tak rodzaj zabawy, której oddają się ludzie zbyt bogaci, by cieszyć się rozrywkami dostępnymi dla maluczkich. A że jest to zabawa, która wymaga ofiar – to właśnie cecha systemu argentyńskiego.

Nową powieść Moniki Luft wydał „Świat Książki”. WirtualneMedia.pl są jej patronem medialnym.

Wywiad z Moniką Luft - kliknij.

Author widget background

Mediateka — katalog branżowych firm

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Dyrektor-redaktor naczelny "Rzepy". Paweł Kapusta: schowałem dumę do kieszeni [WYWIAD]

Dyrektor-redaktor naczelny "Rzepy". Paweł Kapusta: schowałem dumę do kieszeni [WYWIAD]

Zaległe pensje i wezwania do zapłaty w "My Company Polska". Wydawca kontra byli pracownicy

Zaległe pensje i wezwania do zapłaty w "My Company Polska". Wydawca kontra byli pracownicy

#WM GLOBAL: zwolnienia w mediach, przełom dla wydawców w walce z Google

#WM GLOBAL: zwolnienia w mediach, przełom dla wydawców w walce z Google

Bibliotekarze zostali dziennikarzami. Tak samorządy wydają publiczne pieniądze

Bibliotekarze zostali dziennikarzami. Tak samorządy wydają publiczne pieniądze

Co dalej z "Hit the Mic"? Canal+ podsumowuje program

Co dalej z "Hit the Mic"? Canal+ podsumowuje program

Trzy miesiące aresztu przez pomyłkę. WP przeprasza, ale winnych brak

Trzy miesiące aresztu przez pomyłkę. WP przeprasza, ale winnych brak