Nowe procesory Qualcomma mają pracować tak jak ludzki mózg (wideo)

Qualcomm pracuje nad procesorami, które mają myśleć i odczuwać w sposób typowy dla mózgu ludzkiego.

tp
tp
Udostępnij artykuł:
Nowe procesory Qualcomma mają pracować tak jak ludzki mózg (wideo)

Producent tłumaczy swoją nową technologię na przykładzie robotów, które mogą uczyć się pewnych wzorców oraz czynności nawet wówczas, gdy nie zostało im to bezpośrednio przekazane. Ma to być zasługą złożonego modelu sieci neuronowych, które pracują wskutek przekazywania impulsów elektrycznych - zupełnie tak jak ludzkie neurony.

Na zaprezentowanym wideo przedstawiono łazik, który po otrzymaniu od użytkownika pochwały za ustawienie się na białym kwadracie, wyciąga wnioski i zaczyna ignorować pola o innych kolorach. Ma to być namiastką tego, co w przyszłości będą potrafiły nowe układy Qualcomma.

Replikacja ludzkiego mózgu przez Qualcomma różni się jednak od dotychczasowych rozwiązań, w których do udziału angażowano superkomputery o dużej mocy obliczeniowej. Producent chce, aby jego rozwiązanie miało kompaktowe wymiary i mogło pracować w urządzeniach takich jak smartfony i tablety - tuż obok CPU oraz GPU. Procesor miałby wówczas wykonywać dodatkowe obliczenia i odpowiadać za „uczenie się” nawyków użytkownika.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Były dziennikarz TVN i Polska Press wydawcą w Kanale Zero TV

Były dziennikarz TVN i Polska Press wydawcą w Kanale Zero TV

"Adoptuj mistrza" – Doda i sportowcy zachęcają do pomocy zwierzętom w schroniskach

"Adoptuj mistrza" – Doda i sportowcy zachęcają do pomocy zwierzętom w schroniskach

Brand24 przejęty w całości. Koniec giełdowej historii

Brand24 przejęty w całości. Koniec giełdowej historii

Cezary Pazura "killerem cen". Reklamuje sieć elektromarketów

Cezary Pazura "killerem cen". Reklamuje sieć elektromarketów

Zmarł były dziennikarz "Słowa Ludu"

Zmarł były dziennikarz "Słowa Ludu"

Tak wygląda Rosja oczami dziennikarza BBC. Zgoła inaczej niż u Wiernikowskiej

Tak wygląda Rosja oczami dziennikarza BBC. Zgoła inaczej niż u Wiernikowskiej