Piosenki bez DRM w Rhapsody

Internetowy sklep muzyczny Rhapsody zaoferuje utwory w formacie MP3bez zabezpieczeń przed kopiowaniem (tzw. DRM - digital rightsmanagement).

km
km
Udostępnij artykuł:

W serwisie pojawią się piosenki w formacie MP3 z katalogówczterech największych na świecie wytwórni nagraniowych, czyliUniversal Music, EMI, Sony BMG i Warner Music - informuje serwiseFlux Media.

Tym samym Rhapsody dołącza do Amazon.com, Wal-Mart i Napstera,które w ostatnich miesiącach również zdecydowały się na podobnykrok, chcąc zagrozić dominacji należącego do firmy Apple serwisuiTunes.

Do tej pory Rhapsody był oparty na modelu subskrypcyjnym, którypozwalał użytkownikom na słuchanie nieograniczonej liczby utworów wprzekazie strumieniowym za 13 do 15 dolarów miesięcznie. Model tenzostanie zachowany i będzie funkcjonował obok serwisu pozwalającegona kupowanie i pobieranie utworów bez DRM.

Swoją strategię kierownictwo Rhapsody nazwało 'Music WithoutLimits'. Będzie ona wspierana wartą 50 milionów dolarów kampaniąmarketingową, która potrwa przez najbliższe dwanaście miesięcy.

Większość piosenek w formacie MP3 będzie kosztowała w nowejofercie Rhapsody 99 centów, podczas gdy za pełne albumy trzebabędzie zapłacić 9,99 dolara.

źródło: eFlux Media

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

BBC rozważa likwidację części kanałów

BBC rozważa likwidację części kanałów

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi