Piwo Lech jako sponsor Przystanku Woodstock 2016 ze specjalnymi strefami i puszkami

Marka piwa Lech (produkowanego przez Kompanię Piwowarską) po raz trzeci jest sponsorem głównym festiwalu Przystanek Woodstock w Kostrzynie nad Odrą. Z tej okazji przygotowane zostały dwie specjalne, dedykowane puszki: jedna dostępna na terenie całej Polski, a druga wyłącznie na terenie festiwalu. Za ich projekt odpowiada agencja CzteryCzwarte.

km
km
Udostępnij artykuł:
Piwo Lech jako sponsor Przystanku Woodstock 2016 ze specjalnymi strefami i puszkami

Na tegorocznym Przystanku Woodstock utworzona zostanie Strefa Lecha oraz Lecha Free, w których będzie można napić się piwa, posłuchać muzyki, skorzystać z mgiełki wodnej czy stworzyć zielonego irokeza.

Ponadto jak co roku, marka Lech stworzyła nowe, limitowane edycje puszek. Pierwsza z nich, w wydaniu „hippie”, jest pełna koralików i kolorów, a jej wzór ma przywracać klimat lat 70. Będzie ona dostępna tylko i wyłącznie na terenie festiwalu. Z kolei puszka „glan”, którą od czerwca można kupić w całej Polsce, nawiązuje do motywu kojarzonych z festiwalem butów glanów z zielonymi sznurówkami.

grafika

Puszki są produktem limitowanym, a za ich projekt odpowiada agencja CzteryCzwarte.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

BBC rozważa likwidację części kanałów

BBC rozważa likwidację części kanałów

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi