Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
Do siedziby Halk TV policjanci weszli w środę 14 października wczesnym rankiem. Jak informuje niemiecki serwis Digital Fernsehen, powołując się na agencję dpa, setki funkcjonariuszy miały wejść do budynku, a pracownikom uniemożliwiono dostęp do siedziby. Nadawanie zostało przerwane, a stacja znalazła się pod zarządem komisarycznym. Digital Fernsehen przypomina, że Halk TV jest rozpowszechniana m.in. przez satelity Türksat 4A i Türksat 5B, a jej sygnał można również odbierać przez internet.
Sformułowanie, że emisja została przerwana, nie oznacza jednak, że Halk TV całkowicie zniknęła z ekranów. Z relacji tureckich mediów wynika, że zatrzymano przede wszystkim program na żywo przygotowywany przez dziennikarzy stacji. Według T24, po przejęciu kanału zamiast porannego programu "Gün Doğarken" zaczęto pokazywać stare odcinki audycji "Görkemli Hatıralar". DW Türkçe również podało, że po przerwaniu transmisji na żywo na antenę trafiły archiwalne materiały.

Oznacza to, że infrastruktura emisyjna Halk TV nadal działa, ale nie znajduje się już pod kontrolą dotychczasowej redakcji. T24 informuje, że redaktor naczelny stacji Suat Toktaş próbował rozmawiać z przedstawicielami nowego zarządcy o dalszym prowadzeniu programu, jednak rozmowy nie przyniosły rezultatu. Później mówił, że pracownicy nie odzyskali dostępu do "ana kumanda", czyli głównego centrum sterowania emisją.
W praktyce właśnie dlatego Halk TV może nadal być widoczna na satelicie i w internecie, mimo że jej dotychczasowi dziennikarze nie prowadzą normalnej anteny. Sygnałem i materiałami kierowanymi do emisji dysponuje zarząd ustanowiony po przejęciu spółki i może on odtwarzać wcześniej przygotowane treści bez udziału redakcji.
Prokuratura bada sprawę łapówek i przetargów
Operacja ma związek ze śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Generalną w Stambule przeciwko przewodniczącemu rady dyrektorów Halk TV Caferowi Mahiroğlu. Jak wynika z komunikatu prokuratury przytoczonego przez turecki portal T24, postępowanie obejmuje podejrzenia dotyczące łapownictwa, ustawiania przetargów oraz prania aktywów pochodzących z przestępstwa. Śledczy powołują się m.in. na dane tureckiego urzędu ds. przestępstw finansowych MASAK, zeznania oraz dokumentację finansową.

Prokuratura twierdzi, że część sprawy dotyczy zamówień publicznych związanych z Izmirem. Według śledczych w związku z procedurami przetargowymi miało dojść do niezarejestrowanych płatności łapówkowych w wysokości 14,464 mln lir tureckich. W komunikacie wskazano również na przepływy finansowe w spółkach, z którymi Mahiroğlu miał być związany. Są to na obecnym etapie twierdzenia prokuratury, a nie ustalenia prawomocnego wyroku sądu.
W ramach postępowania wydano nakazy zatrzymania 17 osób. Prokuratura poinformowała, że podczas porannej operacji zatrzymano 11 z nich. Cztery osoby, w tym Mahiroğlu, miały przebywać za granicą, jedna znajdowała się już w zakładzie karnym, a jeszcze jedna była poszukiwana. Sąd zdecydował jednocześnie o zajęciu przedsiębiorstw, które według śledczych są związane z Mahiroğlu. Zarządcą został państwowy Tasarruf Mevduatı Sigorta Fonu, czyli TMSF.

Według Bianet przejęcie Halk TV jest kolejnym przypadkiem przekazania tureckiej stacji telewizyjnej pod kontrolę TMSF (państwowego funduszu). Portal podał, że od marca 2025 roku podobne decyzje objęły dziesięć kanałów. W przypadku niektórych nadawców, takich jak Habertürk TV, Show TV czy Bloomberg HT, program po ustanowieniu zarządcy był kontynuowany. Inaczej stało się m.in. w przypadku Tele1, gdzie po przejęciu przez państwowego zarządcę przerwano bieżące programy informacyjne.
W Halk TV zastosowano na razie podobny model – wstrzymano transmisje na żywo przygotowywane przez dotychczasową redakcję, pozostawiając emisję nagranych wcześniej materiałów.
Cafer Mahiroğlu odrzuca stawiane mu zarzuty. Jak podała agencja AFP, szef Halk TV określił je jako bezpodstawne i przekonywał, że działania wobec stacji są motywowane politycznie. Powiedział też, że wykorzystywanie wymiaru sprawiedliwości jako narzędzia walki politycznej wyrządza Turcji szkody. Zapowiedział odzyskanie kontroli nad kanałem. AFP informuje, że podczas porannej operacji zatrzymano m.in. siedmioro członków rodziny Mahiroğlu.

Associated Press podkreśla, że Halk TV należy do nielicznych dużych tureckich nadawców informacyjnych pozostających poza obozem medialnym sprzyjającym władzom. Stacja szeroko relacjonowała m.in. postępowania dotyczące uwięzionego burmistrza Stambułu Ekrema İmamoğlu i działalność tureckiej opozycji. AP przypomina też, że działania wobec stacji spotkały się z krytyką organizacji dziennikarskich i broniących wolności mediów.
Halk TV już wcześniej karana przez regulatora
Dla Halk TV nie jest to pierwszy konflikt z tureckimi instytucjami nadzorującymi media. Jak informowaliśmy w Wirtualnemedia.pl w lutym 2023 roku, turecka Rada Najwyższa ds. Radia i Telewizji RTÜK, będąca odpowiednikiem polskiej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, ukarała grzywnami Fox TV, Halk TV i Tele 1. Powodem były wypowiedzi dziennikarzy i ich gości krytykujących reakcję władz na katastrofalne trzęsienie ziemi z 6 lutego 2023 roku. Kary wynosiły od 3 do 5 proc. miesięcznych przychodów reklamowych stacji.

W kolejnych latach Halk TV nadal należała do najczęściej karanych przez RTÜK nadawców. Jak opisywał portal Wirtualnemedia.pl w styczniu 2026 roku, w samym 2025 roku stację objęło 14 sankcji. Wśród nich znalazło się 13 grzywien, osiem decyzji o zawieszeniu programów oraz 10-dniowe wyłączenie anteny. Więcej sankcji otrzymały wówczas tylko opozycyjne Sözcü TV i Tele 1. Zdecydowana większość kar nakładanych przez RTÜK na ogólnokrajowe stacje dotyczyła programów informacyjnych i komentarzy politycznych.










