Qualcomm odkupuje patenty Palma od HP

W wyniku porozumienia z HP firma Qualcomm stanie się właścicielem 2,4 tys. patentów należących niegdyś do producenta palmtopów Palm.

tp
tp
Udostępnij artykuł:
Qualcomm odkupuje patenty Palma od HP

Łącznie w ręce Qualcomma trafi 1,4 tys. patentów oraz aplikacji patentowych w Ameryce, a także 1 tys. za granicą. Nie wiadomo jednak, jak duża liczba z nich się pokrywa. Nie ujawniono też kwoty, jaką producent procesorów przeznaczył na tę transakcję.

Plany Qualcomma związane z tymi patentami są nieznane. Transakcja ta ma budzić jednak obawy w szeregach LG. Koreańska firma na tegorocznych targach CES w Las Vegas zapowiedziała produkcję telewizorów pracujących pod kontrolą systemu WebOS (więcej na ten temat). Platforma ta w lutym 2013 roku została odkupiona od HP, ale wcześniej należała do Palma - podobnie jak przejęte właśnie patenty. Wiąże się to z ryzykiem, że Qualcomm zechce wykorzystać ten fakt do odniesienia pewnych korzyści.

Pojawiły się również spekulacje, jakoby Qualcomm był zainteresowany produkcją własnych tabletów i smartfonów. Do tej pory firma jedynie dostarczała podzespoły innym koncernom, a jednym z nielicznych jej urządzeń jest inteligentny zegarek Qualcomm Toq (przeczytaj o nim więcej).

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Były dziennikarz TVN i Polska Press wydawcą w Kanale Zero TV

Były dziennikarz TVN i Polska Press wydawcą w Kanale Zero TV

"Adoptuj mistrza" – Doda i sportowcy zachęcają do pomocy zwierzętom w schroniskach

"Adoptuj mistrza" – Doda i sportowcy zachęcają do pomocy zwierzętom w schroniskach

Brand24 przejęty w całości. Koniec giełdowej historii

Brand24 przejęty w całości. Koniec giełdowej historii

Cezary Pazura "killerem cen". Reklamuje sieć elektromarketów

Cezary Pazura "killerem cen". Reklamuje sieć elektromarketów

Zmarł były dziennikarz "Słowa Ludu"

Zmarł były dziennikarz "Słowa Ludu"

Tak wygląda Rosja oczami dziennikarza BBC. Zgoła inaczej niż u Wiernikowskiej

Tak wygląda Rosja oczami dziennikarza BBC. Zgoła inaczej niż u Wiernikowskiej