Republika w piątek relacjonowała wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego i interwencję policji w miejscu związanym z Adamem Borowskim, działaczem opozycji antykomunistycznej i jednym z organizatorów protestów w obronie TK.
Fragmenty relacji stacji opublikował w serwisie X rzecznik rządu Adam Szłapka. Na nagraniu słychać m.in. słowa kierowane pod adresem funkcjonariuszy: "Cała policja to jest patologia", "to są wytresowane psy, tak jak się kiedyś mówiło" oraz "jesteście tępymi narzędziami w ręku Tuska".

Republika eksponowała krytyczny wobec policji przekaz także na pasku informacyjnym. W czasie transmisji pojawił się m.in. cytat: "To nie policja, to patologia". Pojawienie się takiego napisu podczas transmisji potwierdzają również inne relacje z piątkowych wydarzeń.
Tomasz Sakiewicz o policjantce: "głupiutka pani"
Na jednym z nagrań pojawia się także Tomasz Sakiewicz, prezes Republiki. Rozmawiał z nim reporter stacji Michał Gwardyński. Przytoczył rzekome słowa funkcjonariuszki policji, która miała powiedzieć protestującym: "Wy będziecie następni". Nie przedstawiono jednak dowodu pozwalającego niezależnie potwierdzić, że taka wypowiedź rzeczywiście padła.
– Prawdopodobnie takie informacje dostają od przełożonych, że mają rozprawić się z całą opozycją. Tyle że ta głupiutka pani nie wie, że za chwilę ona pójdzie do więzienia. Ja nie sądzę, żeby wielu jej kolegów miało równie mało mózgu, co ona i miało równie psychopatyczne podejście – komentował Sakiewicz.

W dalszej części nagrania słychać też głos mówiący: "typiara aspirant, co pobiła gościa, wsiadła do auta".
Sama Republika opisywała piątkową interwencję jako pobicie niewinnego człowieka i kwestionowała działania funkcjonariuszy. Na stronie internetowej stacji opublikowano materiał z wypowiedziami Sakiewicza, który pytał policjantów, dlaczego – według relacji stacji – pobito mężczyznę współpracującego z Adamem Borowskim.
Do nagrań z Republiki odniósł się minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. "TV Republika wulgarnie obraża polskich policjantów. Nie zostawimy tego prymitywnego chamstwa bez odpowiedzi. Każdy, kto atakuje polski mundur, będzie ponosił tego konsekwencje. Policjanci to ludzie honoru. A to pojęcie jest biegunowo odległe od ekipy Sakiewicza" – napisał w piątek szef MSWiA na platformie X.

Policja: zatrzymany miał nóż i zaatakował funkcjonariuszkę
Inną wersję piątkowych wydarzeń niż prezentowaną w prawicowych mediach przedstawiła Komenda Stołeczna Policji. Media te informowały, że w miejscu związanym z Adamem Borowskim miało dojść do ataku, a poszkodowany został mężczyzna związany z protestem. O "siłowym ataku" pisał również prezes PiS Jarosław Kaczyński.
Stołeczna policja podała natomiast, że funkcjonariusze zabezpieczający zgromadzenie w rejonie Alei Szucha zwrócili uwagę na mężczyznę, którego zachowanie uznali za nienaturalne i nerwowe. Kiedy chcieli sprawdzić jego tożsamość, mężczyzna zaczął uciekać i wbiegł do jednego z budynków przy ul. Marszałkowskiej, w pobliżu Placu Unii Lubelskiej.
Według policji wewnątrz budynku mężczyzna zachowywał się agresywnie i zaatakował policjantkę. Jak informuje Polska Agencja Prasowa, funkcjonariuszka doznała urazu głowy i została przewieziona do szpitala. Mężczyznę obezwładniono i zatrzymano, a pod jego kurtką znaleziono nóż.

Policja zaapelowała, by nie przedstawiać zatrzymanego jako ofiary i nie przypisywać odpowiedzialności za zdarzenie funkcjonariuszom bez ustalenia jego przebiegu.
"Nie można pomijać faktu, że to w stosunku do funkcjonariuszy skierowana była agresja mężczyzny. Nie wolno przedstawiać napastnika jako ofiary" – zaznaczyła Komenda Stołeczna Policji.
Funkcjonariusze ocenili również, że wiele informacji rozpowszechnianych w związku z interwencją należy określić jako dezinformację. Według policji odpowiedzialności za agresję wobec mundurowych nie można przenosić na funkcjonariuszy, którzy podczas podejmowania interwencji sami stali się celem ataku.












