Rzecznik PiS straszy internautów prokuraturą. "Jest jeszcze w epoce minionej"

Rzecznik PiS Rafał Bochenek bardzo nerwowo zareagował na zeznania Jakuba Osajdy przed komisją ds. afery wizowej, która była transmitowane na stronie internetowej Sejmu i telewizji. Zapowiedział, że zestawianie go z tą sprawą będzie skutkowało pozwem. Na celownik wziął dwóch internatów, którzy relacjonowali obrady komisji. - Pan Bochenek jest jeszcze w epoce minionej. Nie dostrzegł, że prokuratura nie jest już narzędziem zastraszania obywateli - mówi Wirtualnemedia.pl Jacek Dubois, wiceprzewodniczący Trybunału Stanu.

Beata Czuma
Beata Czuma
Udostępnij artykuł:
Rzecznik PiS straszy internautów prokuraturą. "Jest jeszcze w epoce minionej"
Rafał Bochenek, fot. Facebook

W poniedziałek przed komisją śledczą ds. afery wizowej przesłuchiwany był Jakub Osajda, były dyrektor Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Zeznał, że Rafał Bochenek miał prosić byłego wiceministra spraw zagranicznych Piotra Wawrzyka o pomoc w ściągnięciu pracowników do prywatnego gospodarstwa. 

Po tym zeznaniu na Twitterze pojawiło się dużo krytycznych komentarzy wobec polityka PiS. Rafał Bochenek zapowiedział złożenie do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przez dwóch anonimowych internautów przestępstwa z art. 212 kodeksu karnego.   

“Są sfery, w których polityk jest chroniony”

Jacek Dubois, wiceprzewodniczący Trybunału Stanu, uważa, że informacja o tym, co powiedział w czasie obrad komisji świadek “jest faktem medialnym, który ludzie mają prawo komentować, ponieważ został on udostępniony publicznie i dotyczy osoby publicznej”. 

- Wszystko zależy od formy wypowiedzi. Jeżeli świadek na komisji mówi, że pan Bochenek to robił, to w przestrzeni publicznej można powtarzać informację, że jest o to pomawiany, ale przesądzanie, że tak było, tworzy opinię, za którą będzie odpowiadał samodzielnie ten, który to pisze, jeśli nie odpowiedziało to prawdzie. Natomiast jeśli upublicznienie tej informacji jest w interesie społecznym, to jego odpowiedzialność jest ograniczona - dodaje prawnik. 

- Są sfery, w których polityk jest chroniony, ale nie dotyczy to tej sytuacji. W mojej ocenie żadna ochrona mu nie przysługuje. Jest to niestety działanie mające na celu zastraszenie ludzi, którzy kogoś poddają krytyce. To jest próba wywarcia wrażenia, że mówienie o polityku może się spotkać z jakąś ripostą karną - mówi Dubois. 

Jak dodaje, prokuratura może wytoczyć przeciwko internatom sprawę z art. 212, “bo takie działania były podejmowane za czasów PiS, np. przeciwko ludziom, którzy protestowali przeciwko temu, co się dzieje na granicy z Białorusią". 

Czym jest art. 212 kodeksu karnego?

Art. 212 kodeksu karnego stanowi o tym, że „kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności”. 

Jak informowaliśmy niedawno, w ministerstwie sprawiedliwości toczą się pracę nad zasadnością karania zniesławienia przez prawo karne (art. 212 Kodeksu karnego) - Ministerstwo dostrzega ważność podniesionego postulatu - informował nas resort.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Cyfrowy Polsat znów bez dywidendy. Mega strata przez odpis dot. mediów i telekomunikacji

Cyfrowy Polsat znów bez dywidendy. Mega strata przez odpis dot. mediów i telekomunikacji

Good One PR wygrała przetarg marki JAC

Good One PR wygrała przetarg marki JAC

Zwolnienia w RASP jednak mniejsze. Są szczegóły porozumienia ze związkami

Zwolnienia w RASP jednak mniejsze. Są szczegóły porozumienia ze związkami

InPost partnerem PKO BP Ekstraklasy

InPost partnerem PKO BP Ekstraklasy

Mobilność jako oczko uwagi
Materiał reklamowy

Mobilność jako oczko uwagi

Rośnie widownia Kanału Zero TV. Pomogła transmisja z akcji Łatwoganga

Rośnie widownia Kanału Zero TV. Pomogła transmisja z akcji Łatwoganga