Tomasz Sakiewicz na przesłuchanie do gdańskiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego został wezwany w poniedziałek przed południem. Towarzyszył mu nie tylko adwokat, lecz także szef wydawców TV Republika Jarosław Olechowski i reporter Wojciech Szymczyk z operatorem kamery.
W stacji na żywo pokazywano, jak weszli na teren biura CBA, rozmawiając z Tomaszem Sakiewiczem. Do budynku zostali jednak wpuszczeni tylko Sakiewicz i prawnik, Olechowskiemu, Szymczykowi i operatorowi drogę zagrodził zamaskowany funkcjonariusz CBA.
Reporterzy Republiki niewpuszczeni do CBA
Pracownicy Republiki krótko się z nim przepychali, starając się, żeby nie zamknął przed nimi drzwi. – Panowie sobie żarty robicie? Proszę stąd wyjść. Dwie osoby są wezwane – tłumaczył im funkcjonariusz. – Ale na portierni nie można być? Budynek użyteczności publicznej – mówili Olechowski i Szymczyk (w poniższym wideo ta sytuacja zaczyna się w 22. minucie).

– To jakiś cyrk. Słuchajcie państwo, tak wygląda Centralne Biuro Antykorupcyjne w Gdańsku. Dwóch zamaskowanych osiłków, nie można wejść nawet na portiernię. Jak ja bym miał na przykład doniesienie do CBA i chciał złożyć, to nie można wejść – komentował z uśmiechem Olechowski.
– Bardzo silny ten pan, prawie mnie zmiażdżył w tych drzwiach – dodał Szymczyk. – A drzwi tu szarpią. Ja już nie chciałem im tu, bo zaraz te szyby poszły – to już im opuściłem te drzwi, niech sobie zamkną – opisywał Olechowski.
– Tutaj niestety stoczyliśmy bitwę o to, żeby wejść na portiernię do CBA, ale panowie oficerowie – nie wiem, czy to oficerowie, ale chyba oficerowie CBA, bo tak mieli naszywki, kominiarki pełen rynsztunek bojowy – uniemożliwili, żebyśmy na recepcję weszli – żartował szef wydawców w Republice niedługo potem.

– Najtajniejsza recepcja w Polsce chyba – ocenił Wojciech Szymczyk. – Zdaje się, że mają dzisiaj poczucie dobrze wykonanej pracy, zrobili dużo dobrego dla Polski, walki z przestępczością korupcyjną, także naprawdę myślę, że po to się zapisywali do CBA, żeby dziennikarzy tutaj przepychać przed swoją siedzibą – dodał Olechowski.
WIDEO
Republika na "pasku" podała adres gdańskiego biura CBA, podkreślając, że Tomasz Sakiewicz jest w budynku, a kluby "Gazety Polskiej" "zapraszają na protest przeciwko prześladowaniom" szefa stacji.
Funkcjonariusz kazał pracownikom stacji opuścić teren CBA, tłumacząc, że "przeszkadzają w wykonywaniu obowiązków". Ci pytali, jaka jest podstawa prawna tego polecenia. – Zwracam uwagę, jak się funkcjonariusz państwowy odnosi do obywatela: "Bo tak. Masz wyjść, bo tak". Jaka jest podstawa prawna? "Nikt cię tu nie zapraszał" – oburzał się Olechowski. – Ale to nie jest prywatny folwark czyjś – zauważył Szymczyk.

CBA na miejsce wezwało policjantów, którzy nie podjęli interwencji.
Reporter Republiki przedstawił się jako asystent posłanki PiS
Trójka pracowników Republiki pozostała na terenie biura CBA, natomiast przed bramą pojawiła się grupka zwolenników mediów Tomasza Sakiewicza oraz posłanka PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk, której towarzyszył reporter stacji Aleksander Wierzejski.
Arciszewska-Mielewczyk przez domofon tłumaczyła pracownikowi CBA, że chce tam wejść, żeby przeprowadzić interwencję poselską. – Ja mogę wejść jako parlamentarzysta w każdej chwili do instytucji państwowej, tym bardziej do państwa. Obliguje mnie do tego ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora – tłumaczyła.
– Mam ze sobą tutaj mikrofon i kamerę, chciałabym wejść również, żeby ludzie wiedzieli. Ze mną pan tutaj redaktor wejdzie, bo ma mój mikrofon – przyznała posłanka na pytanie, czy jest sama. – Ja tutaj jestem asystentem pani poseł – przekonywał Aleksander Wierzejski. Podpowiedział też posłance, żeby spytała pracownika CBA o jego imię i nazwisko. Ostatecznie Arciszewska-Mielewczyk nie została wpuszczona na teren CBA.

W TV Republika oceniono, że pracownicy CBA naruszyli w ten sposób przepisy. "Atak na Republikę – Tusk odwraca uwagę od swoich porażek", "Nielegalna interwencja CBA wobec dziennikarzy Republiki – stacja składa zażalenie", "Zawiadomienie ws. Artura Majdana – szefa CBA w Gdańsku" – informowano na "pasku".
Natomiast zwolenników do przyjścia na miejsce zachęcano tym, że jest tam pizza.
WIDEO

Około godz. 13 Tomasz Sakiewicz wyszedł z biura CBA. Udzielił reporterowi Republiki obszernych wypowiedzi.
WIDEO
W maju 2026 roku Tomasz Sakiewicz został wezwany na przesłuchanie do Prokuratury Krajowej. TV Republika zorganizowała studio przed siedzibą prokuratury, zapraszając wcześniej na miejsce swoich zwolenników. Ponadto grupa dziennikarzy stacji i polityków PiS weszła do budynku, wpuścił ich jeden z prokuratorów.
Według danych Nielsen Audience Measurement we wrześniu 2026 roku średnia widownia minutowa TV Republika wynosiła 279 816 widzów, a udział w rynku oglądalności – 5,03 proc. (wobec 6,12 proc. rok wcześniej).













