Walka o nazwę iPhone

Apple odpiera zarzuty firmy Cisco o bezprawne użytkowanie nazwy iPhone.

The Inquirer - ap
The Inquirer - ap
Udostępnij artykuł:

Zgodnie z informacjami z amerykańskiego urzędu patentowego nazwa iPhone została udostępniona na przełomie 2005 i 2006, ponieważ firma Cisco jej nie używała. Znak firmowy dla Cisco iPhone został zarejestrowany 16 listopada 1999 roku. Zgodnie z przepisami aby taka rejestracja pozostała w mocy, zgłaszający musi wypełnić deklarację użytkowania przed upływem 6 lat od daty zarejestrowania. We wspomnianej deklaracji należy potwierdzić, że w ciągu minionych 6 lat nazwa była używana.

foto: iPhone od Apple

Cisco wypełniło deklarację trochę później, a jako dowód na użytkowanie nazwy przedstawiło zdjęcia zestawu iPhone, który sprzedawała. Jednak zestaw nie przedstawiał w żadnej z instrukcji czy na widocznym miejscu na telefonie słowa „iPhone”, za wyjątkiem tyłu telefonu, co w praktyce oznacza, że Cisco nie oferowało iPhone’a pomiędzy 1999 a grudniem 2006 roku.

W chwili obecnej jedynym sposobem na rozwiązanie problemu jest udowodnienie przez firmę Apple w sądzie, że faktycznie nie było ciągłości w użytkowaniu przez Cisco nazwy. Wówczas rejestracja nazwy iPhone na rzecz Cisco będzie odwołana.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Netflix wydał poradnik o ekologicznej produkcji filmów i seriali

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

Nowy kanał sportowy za darmo w polskim streamingu

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

EBU apeluje o pilne działania. Nadawca publiczny z tego kraju nie płaci pracownikom

BBC rozważa likwidację części kanałów

BBC rozważa likwidację części kanałów

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Kolekcja Wietrzyk znikała i wracała, Puma milczała. Czy marka dobrze rozegrała ten kryzys?

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi

Jak "gównowacenie" internetu uderzyło w portale. Felieton w odpowiedzi Bartoszowi Węglarczykowi