SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Dziennikarze o liście szefa Ringier Axel Springer Media do pracowników: skandal czy bezpodstawny atak „Wiadomości”?

Część dziennikarzy uważa, że list prezesa Ringier Axel Springer Media do pracowników polskiego oddziału firmy oceniający reelekcję Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej, to skandaliczne naruszenie niezależności dziennikarzy. - Putiniada w stylu TVP. Nikt w tej firmie nikomu nie daje żadnych instrukcji. Nie było nigdy nawet cienia sugestii. PiS kontra wolne media - ocenia natomiast Tomasz Lis, redaktor naczelny „Newsweek Polska”.

Article

W czwartek ujawniono list, który Mark Dekan, szef Ringier Axel Springer Media, wysłał niedawno pracownikom polskiego oddziału firmy (obejmującego m.in. redakcje „Fakt”, „Newsweeka”, „Przeglądu Sportowego” i Onet.pl). Ocenił, że wybór Donalda Tuska na drugą kadencję w funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej to zwycięstwo Tuska nad Jarosławem Kaczyńskim. - Pamiętajmy, że większość naszych czytelników i użytkowników należy do tej miażdżącej większości, która popiera członkostwo Polski w UE. Podpowiedzmy im co zrobić, żeby pozostać na pasie szybkiego ruchu i nie skończyć na parkingu - stwierdził.

Zdaniem niektórych dziennikarzy aktywnych na Twitterze taki list stanowi naruszenie niezależności zespołów redakcyjnych. - Ten list jest po prostu skandaliczny. Zagraniczny wydawca sugeruje co i w jakim duchu podległe mu media mają pisać - stwierdził Marcin Makowski‏ z „Do Rzeczy”. - Niemiecki właściciel potężnego koncernu pisze polskim dziennikarzom, kto jest wygrany, a kto przegrany w polityce??? Międzynarodowy skandal - ocenił Sławomir Jastrzębowski z „Super Expressu”. - Wydawca w swoim cotygodniowym liście... Nawet Hajdarowicz kumpel Grasia czegoś takiego nie robił co tydzień. A co teraz robi Peter Prior? - zapytał Cezary Gmyz z Telewizji Polskiej. - Dekan dobrze wiedział, że ten list wypłynie. To manifest politycznego uwikłania Ringier Axel Springer w wojnę z polskim rządem. Maska opadła - ocenił Wojciech Biedroń z „W Sieci.

We wtorek wieczorem list w krytycznym tonie został opisany w „Wiadomościach”. - Szef niemiecko-szwajcarskiego koncernu medialnego Ringier Axel Springer instruuje podległych mu dziennikarzy, jaka powinna być ocena polskiego rządu. Sam w swoim liście ostro skrytykował polski rząd za brak poparcia dla Donalda Tuska. I apeluje do dziennikarzy w swoich redakcjach: nadszedł czas żeby włączyć się do gry - zapowiedziano materiał na ten temat.

- Wredny antyniemiecki atak TVPiS na media Axel Springera PL i @lis_tomasz. Propagandowe przygotowanie pod ustawy dławiące #wolnemedia - skomentował to Jarosław Kurski z „Gazety Wyborczej”. - jak zareagowałby Pan na taki list swojego wydawcy? A gdyby podobny dostali dziennikarze TVP co by Pan napisał? - zapytał go Jarosław Olechowski, autor materiału w „Wiadomościach”. - DTV rzygają dziś na Axela Springera i na Lisa nie tradycyjnie na „Gazetę Wyborczą”. Czuję zazdrość. :) - żartował Paweł Wroński z „GW”. - Zjawisko wrogich mediów ma się świetnie na Pl. Powstańców. Tym się , w zasadzie, zajmują psychologowie. I nie jest to zdrowy objaw - ocenił Daniel Adamski z Radia ZET.

Sprawę skomentowało też kilka osób pracujących w Ringier Axel Springer Polska. - Putiniada w stylu TVP. Nikt w tej firmie nikomu nie daje żadnych instrukcji. Nie było nigdy nawet cienia sugestii. PIS kontra wolne media. Wczoraj „Wyborcza”, dziś my, jutro każdy kto sprzeciwia się dyktaturze, bezprawiu i łajdactwu. Stąd potrzeba absolutnej solidarności - napisał Tomasz Lis, redaktor naczelny „Newsweek Polska”.

- @WiadomosciTVP znowu o nas:) Drodzy, jeśli ktoś pracuje w Ringier Axel Springer to rozumiem, że bliskie są mu wartości tej firmy. Tylko tyle i aż tyle - stwierdził Michał Pietniczka, dyrektor wideo w Grupie Onet.pl. Natomiast Jarosław Kuźniar, prowadzący „Onet Rano”, zauważył, że w czwartek wieczorem na Onet.pl ukazała się pierwsza część wywiadu z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim. - Swoją drogą #Kaczyński przetrwał wywiad dla @onetpl. Niemiec, Austriak i Szwajcar są z pana prezesa dumni - skomentował Kuźniar.

- Doskonały materiał w „Wiadomościach” o RASP. Ktoś kto myśli, zrozumie że M.Dekan daje zielone światło dziennikarstwu i czerwone manipulacji - ocenił Tomasz Kuzia. - Nie wszyscy dziennikarze Ringer Axel Springer wczytali się w list szefa. Np. Roman Młodkowski pięknie prowadził imprezę w Pałacu Prezydenta - zwrócił uwagę Jacek Łęski.

Agnieszka Odachowska, dyrektor komunikacji korporacyjnej w Grupie Ringier Axel Springer Polska, przekazała portalowi Wirtualnemedia.pl, że Mark Dekan co tydzień pisze list do pracowników firmy. Podkreśliła, że w ujawnionym liście nie sugerował, jak należy opisywać ostatnie wydarzenia polityczne. - Nie było takich sugestii. W swoim liście Mark Dekan przypomniał pracownikom o wartościach, jakie reprezentuje Grupa Onet-RAS Polska: wolność, rządy prawa, demokracja i zjednoczona Europa - opisała.

Przypomnijmy, że kilka tygodni temu Mathias Doepfner, CEO koncernu Axel Springer, współwłaściciela Ringier Axel Springer Media, w felietonie na portal Politico stwierdził, że Jarosław Kaczyński usuwa z telewizji nielubianych przez niego dziennikarzy, oraz skrytykował propozycje przepisów ograniczających koncentrację kapitałową w segmencie mediów.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Dziennikarze o liście szefa Ringier Axel Springer Media do pracowników: skandal czy bezpodstawny atak „Wiadomości”?

19 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
G
Najlepsze jest to, że jeszcze 3 lub 4 lata temu ten sam Jarosław Olechowski pisał artykuły do dodatków Newsweeka!
25 8
odpowiedź
User
prawnik
To taka przygrywka do wywłaszczenia.
11 22
odpowiedź
User
eh
Jedni dostają listy, inni lecą po wytyczne do gabinetu marszałka Sejmu.
23 32
odpowiedź
User
Obłyjarek
Dwa lata temu pisał. Luz. Aż sobie musiałem to obejrzeć. Whoa.
10 2
odpowiedź
User
Bolo
"Mark Dekan co tydzień pisze list do pracowników firmy"
Co tydzień instrukcje z Berlina jak pluć na Polskę i Polski rząd
Nie wstyd wam?
60 28
odpowiedź
User
prawnik
Przymusowa nacjonalizacja i po problemie. Volksdeutschów tu nie potrzebujemy, a jak się nie podoba, to żyjemy w wolny kraju i można wyjechać do zachodnich sąsiadów.


Jesteśmy bardzo dziwnym krajem. Jednolitym etnicznie, a z ciągłym kompleksem na punkcie zmyślonego obrazu Żyda i Niemca.
Prawie sto lat po wielkiej wojnie znów odgrywamy echo dawno minionych wydarzeń. Echooo... Echo...
Bośmy nie przepracowali ani szkód autorytaryzmu sanacji, ani zdrady w czasie II wojny, ani PRL. Bośmy udawali, że jesteśmy narodem bez skazy.
A skazy wracają, jak echo... echo...
Niczego się nie nauczyliśmy na własnych błędach. Getto ławkowe, Bereza... kompleks niższości... echo... echo...
18 41
odpowiedź
User
ityle
Przymusowa nacjonalizacja i po problemie. Volksdeutschów tu nie potrzebujemy, a jak się nie podoba, to żyjemy w wolny kraju i można wyjechać do zachodnich sąsiadów.


Jesteśmy bardzo dziwnym krajem. Jednolitym etnicznie, a z ciągłym kompleksem na punkcie zmyślonego obrazu Żyda i Niemca.
Prawie sto lat po wielkiej wojnie znów odgrywamy echo dawno minionych wydarzeń. Echooo... Echo...
Bośmy nie przepracowali ani szkód autorytaryzmu sanacji, ani zdrady w czasie II wojny, ani PRL. Bośmy udawali, że jesteśmy narodem bez skazy.
A skazy wracają, jak echo... echo...
Niczego się nie nauczyliśmy na własnych błędach. Getto ławkowe, Bereza... kompleks niższości... echo... echo...

Co ty bredzisz człowieku???
Co ma piernik do wiatraka?
Ktoś pluje ci w twarz a ty udajesz, że deszcz pada. Albo próbujesz znaleźć dla niego usprawiedliwienie. To twoja postawa jest przykładem kompleksu niższości.
37 17
odpowiedź
User
ityle
Analogii do czasów przedrozbiorowych jest już aż nadto. "Obrońcy wolności", jurgieltnicy, walczą o "wolności kardynalne" oplatając obce trony. Tak jak kiedyś o polskich wydawnictwach decydował ambasador Rosji tak teraz decyduje niemiecki namiestnik. Oczywiście, aby chronić ludność przed "oprawcami z Warszawy".
33 6
odpowiedź
User
prawnik
Przymusowa nacjonalizacja i po problemie. Volksdeutschów tu nie potrzebujemy, a jak się nie podoba, to żyjemy w wolny kraju i można wyjechać do zachodnich sąsiadów.


Jesteśmy bardzo dziwnym krajem. Jednolitym etnicznie, a z ciągłym kompleksem na punkcie zmyślonego obrazu Żyda i Niemca.
Prawie sto lat po wielkiej wojnie znów odgrywamy echo dawno minionych wydarzeń. Echooo... Echo...
Bośmy nie przepracowali ani szkód autorytaryzmu sanacji, ani zdrady w czasie II wojny, ani PRL. Bośmy udawali, że jesteśmy narodem bez skazy.
A skazy wracają, jak echo... echo...
Niczego się nie nauczyliśmy na własnych błędach. Getto ławkowe, Bereza... kompleks niższości... echo... echo...

Co ty bredzisz człowieku???
Co ma piernik do wiatraka?
Ktoś pluje ci w twarz a ty udajesz, że deszcz pada. Albo próbujesz znaleźć dla niego usprawiedliwienie. To twoja postawa jest przykładem kompleksu niższości.


Niemiec napisał prawdę. A wy ją odrzucacie tylko z tego powodu, że jest Niemcem. To co to ma być? Duma narodowa, czy parodia dumy narodowej!?
8 33
odpowiedź
User
r4
Czy ktoś widział niezależne dziennikarstwo w dzisiejszych gazetach? 2
14 1
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing