W TVP Info ekspert zrównał AK z UPA. Szefowa KRRiT chce wyjaśnień

W programie "Kłamstwo nie przejdzie" w TVP Info publicysta i historyk Kazimierz Wóycicki porównał Armię Krajową do UPA. Szefowa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji zapowiedziała, że zwróci się do Telewizji Polskiej o wyjaśnienia w tej sprawie. – Należy podkreślić, że kwestie dotyczące pamięci narodowej i faktów historycznych wymagają szczególnej wrażliwości oraz staranności, której zabrakło w audycji TVP S.A. w likwidacji – ocenia KRRiT.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
W TVP Info ekspert zrównał AK z UPA. Szefowa KRRiT chce wyjaśnień
Kazimierz Wóycicki w TVP Info

W prowadzonym przez Mateusza Dolatowskiego "Kłamstwo nie przejdzie" eksperci mogą przerywać i na bieżąco korygować wypowiedzi zaproszonych gości. W wydaniu w zeszły piątek jednym z tematów było pogorszenie się relacji z Ukrainą, po tym jak Wołodymyr Zełenski ogłosił, że nadał imię "Bohaterów UPA" Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych "Północ" Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy.

Jednym z gości był Michał Nieznański z Konfederacji, a jednym z ekspertów – Kazimierz Wóycicki, publicysta i historyk, od 10 lat wiceprzewodniczący Partii Demokratycznej – demokraci.pl. Wóycicki dwa razy przerwał Nieznańskiemu, za drugim razem (w poniższym wideo ta sytuacja zaczyna się w 28. minucie), gdy polityk tłumaczył, dlaczego jego ugrupowanie krytykuje wiceministra nauki Andrzeja Szeptyckiego po niedawnej wypowiedzi, że członkowie UPA to "trochę tacy ukraińscy żołnierze niezłomni".

Według polityka Szeptycki porównał "ludobójstwa 100-tysięczne do walczącej z sowietami polskiej armii podziemnej, co jest haniebne i jest kłamstwem". – Konfederacja silnie pielęgnuje pamięć o żołnierzach wyklętych. Porównanie żołnierzy wyklętych do UPA nie ulega żadnej wątpliwości z uwagi na współpracę po wojnie – skomentował Wóycicki.

– To jest kpina. Pan jest doktorem, pan kpi sobie teraz ze 100 tys. Polaków pomordowanych przez tych szowinistów na Ukrainie. Są jednak pewne granice bezczelności historycznej. Gdzieś wybiliśmy 100 tys. ludzi? – spytał go polityk Konfederacji.

– Drugi raz mi pan doktor przerywa, w sposób haniebny dla polskiej historii – dodał. – Pan doktor powie, pan będzie mógł się do tego odnieść – zapewnił go Mateusz Dolatowski.

Ekspert w TVP Info: AK to jest UPA

Kazimierz Wóycicki ocenił, że polityka "charakteryzuje haniebna niewiedza na temat Ukrainy". – Ja uważam, że w ogóle ta metafora Andrzeja Szeptyckiego jest za słaba. Ja uważam, że stosunki polsko-ukraińskie powinny być oparte na zrozumieniu, że AK i UPA to jest dwie narodowowyzwoleńcze armie i już w czasie wojny były spotkania, po wojnie 27 Dywizja Wołyńska spotykała się z weteranami UPA i podawali sobie rękę – opisał.

– Pan jest człowiekiem tak młodym, pan nigdy nie walczył, dlatego jest pan tak radykalny. Gdyby pan sobie posiedział sobie trochę w więzieniu, toby pan nie był taki radykalny – zwrócił się do Nieznańskiego. – Ale też bez takich argumentów ad personam – wtrącił się Mateusz Dolatowski, mówiąc do obu rozmówców.

– Myślę, że to jest zjawisko ludzi młodych, którzy nie wiedzą, co to jest walka, są zideologizowani, nie znają historii Ukrainy i dlatego nie potrafią zrozumieć tamtej strony. AK to jest UPA – dodał Wóycicki.

– Nie rozumiem kogoś, kto nabijał kobiety na widły – stwierdził Nieznański. Niech pan się dowie, że Polacy też nabijali na widły, właśnie na tym Wołyniu. Niech pan poczyta polskich historyków, Motyka i tak dalej. Trzeba się uczyć, panie pośle, uczyć, uczyć i jeszcze raz uczyć – podkreślił Wóycicki.

Mateusz Dolatowski starał się uspokoić rozmówców. Pozwolił odpowiedzieć politykowi Konfederacji, który zwrócił uwagę, że porównanie UPA do żołnierzy wyklętych jest nieuzasadnione, ponieważ na Wołyniu zginęło 100 tys. Polaków z ludności cywilnej, a nie wojska, tylko z powodu swojej narodowości.

KRRiT: w TVP zabrakło szczególnej wrażliwości i staranności

Wypowiedź Kazimierza Wóycickiego zrównująca AK z UPA oburzyła część polityków i publicystów obecnych na platformie X. – Nie dziwię się, że TVP jest w likwidacji, skoro takie teksty padają w studio bezkarnie – skomentowała Marzena Paczuska, członkini Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, a za rządów PiS m.in. szefowa "Wiadomości" TVP i członkini zarządu publicznego nadawcy.

W sobotę wieczorem KRRiT zapowiedziała, że jej przewodnicząca Agnieszka Glapiak zwróci się do Telewizji polskiej o wyjaśnienia dotyczące ostatniego wydania "Kłamstwo nie przejdzie". W wpisie stwierdzono, że słowa Wóycickiego "pozostały bez reakcji prowadzącego audycję Mateusza Dolatowskiego, a uczestnikowi próbującemu z nimi polemizować, dziennikarz nie pozwolił dojść do głosu".

Wskazano, że szefowa KRRiT "oczekuje wyjaśnień dotyczących sposobu prowadzenia dyskusji oraz realizacji przez publicznego nadawcę obowiązków w zakresie rzetelności, pluralizmu i odpowiedzialności za prezentowane treści". – Należy podkreślić, że kwestie dotyczące pamięci narodowej i faktów historycznych wymagają szczególnej wrażliwości oraz staranności, której zabrakło w audycji TVP S.A. w likwidacji – dodano.

Program "Kłamstwo nie przejdzie" jest emitowany w TVP Info od 6 marca, w piątki o godz. 20:15. Jak już informowaliśmy, po trzech tygodniach obecności na antenie program miał średnio 158 tys. widzów (dane Nielsena).

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Kolejny serwis streamingowy z kanałami internetowymi

Kolejny serwis streamingowy z kanałami internetowymi

Bluesky porzuca marzenia o byciu "nowym Twitterem". Stawia na model Reddita

Bluesky porzuca marzenia o byciu "nowym Twitterem". Stawia na model Reddita

Tak były dziennikarz TVP buduje nową siłę na YouTube. Kolejne znane twarze

Tak były dziennikarz TVP buduje nową siłę na YouTube. Kolejne znane twarze

Ruszyło kolejne postępowanie ws. przejęcia właściciela TVN

Ruszyło kolejne postępowanie ws. przejęcia właściciela TVN

Czy Snapchat umarł? Jego potencjał marketingowy może zaskakiwać

Czy Snapchat umarł? Jego potencjał marketingowy może zaskakiwać

Gawryluk broni swoich słów. "W polskim rządzie powinni być polscy politycy"

Gawryluk broni swoich słów. "W polskim rządzie powinni być polscy politycy"