"Tam są drzwi!". Spięcie w Republice, Kłeczek wyrzucił posła ze studia

W czwartkowym wydaniu programu "Miłosz Kłeczek zaprasza" w Telewizji Republika prowadzący zakończył rozmowę z posłem Polski 2050 Kamilem Wnukiem, "zapraszając" polityka do opuszczenia studia. Nagranie z tego sporu trafiło do mediów społecznościowych.

Rafał Badowski
Rafał Badowski
Udostępnij artykuł:
"Tam są drzwi!". Spięcie w Republice, Kłeczek wyrzucił posła ze studia
Awantura w TV Republika. Kłeczek wyprosił posła ze studia.
Fot. TV Republika

Do sporu w programie "Miłosz Kłeczek zaprasza" doszło ws. wybuchu pocisku pod Lublinem, który miał miejsce w nocy ze środy na czwartek. Jak informowaliśmy w Wirtualnemedia.pl w czwartek nad ranem rosyjski pocisk naruszył polską przestrzeń powietrzną i spadł w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w woj. lubelskim.

Miłosz Kłeczek w czasie programu czytał posłowi Polski 2050 "Poradnik Bezpieczeństwa", w którym opisane są zalecenia na wypadek uruchomienia syren alarmowych.

– Czytaj ze zrozumieniem: służby korzystają z systemów alarmowych w sytuacji rzeczywistego zagrożenia. Tak? – czytał prowadzący TV Republika.

Wtedy Wnuk próbował coś powiedzieć. – Ale uspokój się. Uspokój się! Teraz ja, potem ty! – mówił podniesionym głosem Miłosz Kłeczek.

Parlamentarzysta wówczas zamilkł. – Był atak z powietrza i pocisk manewrujący – kontynuował dziennikarz stacji.

Poseł Polski 2050 zauważył wtedy, że w cytowanym przez niego fragmencie nie chodzi o sytuację z atakiem z powietrza. – Kamil! Teraz ja, potem ty. Uspokój się, człowieku – przerwał mu prowadzący.

– Ale proszę mi nie manipulować faktami To jest inny rozdział – stwierdził Wnuk. Miłosz Kłeczek w tym momencie zaczął pokazywać poradnik do kamery. – Możesz przestać mówić? Ja ci nie będę przerywał. Uspokój się – powiedział do parlamentarzysty.

Wtedy poseł Polski 2050 pytał dziennikarza, czy w końcu pozwoli mu zabrać głos. – Kamilu Wnuku, jesteś posłem na Sejm, zachowaj się jak poseł na Sejm – odparł Miłosz Kłeczek, który po dalszej wymianie zdań ostatecznie wyprosił polityka ze studia.


– Już tu pana nie chcę. Wyjdzie pan sam? Mam nadzieję, że pan spokojnie wyjdzie – powiedział Miłosz Kłeczek do posła.

– Do swidanija! – odpowiedział Kamil Wnuk.

– Proszę, jeszcze się po rusku pożegnał – skomentował prowadzący, zwracając się do pozostałych uczestników programu.

– Języka polskiego pan nie zna, to może rosyjski lepiej poznał – odparł polityk.

– Proszę państwa, to jest jeden, wielki skandal – dodał prowadzący po powrocie na swoje miejsce.

Poseł Kamil Wnuk wstał, zabrał swoje rzeczy i skierował się w stronę wyjścia, zwracając się jeszcze do dziennikarza słowami: – Pan kłamie i oszukuje obywateli polskich.

Kiedy polityk podnosił swoją teczkę, Kłeczek skomentował: – Już myślałem, że jakiś ładunek pan tu trzymał.

– Do widzenia, towarzyszu – powiedział prowadzący.

– Proszę tak do mnie nie mówić – odpowiedział Wnuk.

Chwilę później Miłosz Kłeczek podszedł do posła i wskazując ręką wyjście powiedział: – Tam są drzwi!

– Każe mi pan opuścić studio, tak? – zapytał polityk.

– Tak, każę panu opuścić studio – odpowiedział prowadzący, dodając, że poseł nie zostanie już zaproszony do jego programu.

Na zakończenie wymiany zdań Kłeczek stwierdził pod adresem swojego gościa: – Pan ma problemy emocjonalne, powiem panu. Nie potrafi się pan zmierzyć z krytyką.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Mateusz Gajda awansował w Wakacje.pl

Mateusz Gajda awansował w Wakacje.pl

Sandra Wojciechowska przejmuje zarządzanie operacyjne AdFather

Sandra Wojciechowska przejmuje zarządzanie operacyjne AdFather

Allegro dalej skupuje akcje. Tyle wydało przez dwa miesiące

Allegro dalej skupuje akcje. Tyle wydało przez dwa miesiące

Telekamery 2026: Kulig, Kot, Musiał, Szyc i Urbański wśród nominowanych

Telekamery 2026: Kulig, Kot, Musiał, Szyc i Urbański wśród nominowanych

Szef sportu w Polsacie na czele PKOl. Był jedynym kandydatem

Szef sportu w Polsacie na czele PKOl. Był jedynym kandydatem

Z TVP Sport do klubu piłkarskiego. Dziennikarz dyrektorem sportowym

Z TVP Sport do klubu piłkarskiego. Dziennikarz dyrektorem sportowym