SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Właściciele „Playboya” rozważają rezygnację z wersji drukowanej

W 2018 roku z rynku może zniknąć drukowana wersja magazynu „Playboy”. Wydawca kultowego męskiego tytułu rozważa zakończenie jego sprzedaży w papierowej formie i skupienie się na rozwoju marki oraz sprzedaży licencji.

Article

Plany dotyczące wygaszenia drukowanej wersji „Playboya” ujawnił w rozmowie z „The Wall Street Journal” Ben Kohn, partner zarządzający w funduszu Rizvi Traverse, który jest większościowym udziałowcem wydawnictwa Playboy Enterprises.

- Chcemy w większym stopniu skoncentrować się na ekosystemie określanym jako „Świat Playboya”, który jest znacznie większy niż niewielkie i przestarzałe wydawnictwo prasowe. Planujemy potraktować rok 2018 jako okres przejściowy pomiędzy firmą medialną a taką, która będzie zarządzać silną marką – zdradził Ben Kohn.

Kohn w rozmowie z amerykańskim dziennikiem wyraził poważne wątpliwości czy drukowany magazyn jest obecnie najlepszą i najbardziej skuteczną formą komunikacji z odbiorcami produktów z logo „Playboya”. Dał też jasno do zrozumienia, że pod wpływem inwestorów Playboy Enterprises poważnie rozważa zakończenie wydawania „Playboya” w papierowej formie.

Zakończenie sprzedaży drukowanego „Playboya” jest zgodne z kontraktem przewidującym, że taka decyzja może zostać podjęta dopiero po śmierci Hugh Hefnera, założyciela i wieloletniego właściciela pisma, który zmarł we wrześniu ub.r.

„Playboy” pojawił się na rynku w 1953 r. i w kolejnych latach stał się kultowym magazynem dla mężczyzn. W okresie największego rozwoju, w 1975 r. tytuł sprzedawał się w ilości ok. 5,6 mln egzemplarzy. Później jednak popularność magazynu stopniowo malała.

W ostatnich latach drukowany „Playboy” tracił sprzedaż, a jego głównym konkurentem stał się internet. Wydawca starał się dostosować do nowych wymagań rynkowych m.in. oferując magazyn w formie aplikacji mobilnej.

W 2015 r. „Playboy” zapowiedział rezygnację ze zdjęć nagich modelek w amerykańskiej wersji magazynu, jednak po roku redakcja uznała tę decyzję za błąd i przywróciła zwyczaj publikowania roznegliżowanych fotografii kobiet.

Lokalna wersja „Playboya” funkcjonuje od 1992 r. także na polskim rynku, notuje jednak stałe spadki sprzedaży podobnie jak cały segment pism dla mężczyzn. W okresie trzech kwartałów ub.r. średnia sprzedaż polskiego „Playboya” wyniosła 26 692 egz.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Właściciele „Playboya” rozważają rezygnację z wersji drukowanej

8 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Hektor
Hefner się w grobie przewraca
11 1
odpowiedź
User
YKK
Newsweek w USA już próbował tego numeru i nic z tego nie wyszło.
10 1
odpowiedź
User
jak
Hefner się w grobie przewraca


Ale przynajmniej obok Marilyn Monroe.
10 0
odpowiedź
User
myk
pani Komańska zastosuje swoje „umiejętności” marketingowe i będą dodruki ha ha ha, już niebawem 😂
3 0
odpowiedź
User
Jadźka
Nareszcie koniec tego świństwa, tylko pisma o Jezusie mają sens.
4 5
odpowiedź
User
Iglo
No chyba już czas najwyższy skończyć z makulaturą. Z resztą Playboy to teraz głównie perfumy + bielizna.
0 1
odpowiedź
User
nierob
drukowanej wersji nie będzie. będzie tylko dmuchana.
0 0
odpowiedź
User
aZaliż
Gołe babki może mieć każda strona p....o, nawet założona przez licealistę.
Magazyn papierowy to wyróżnik, nie każdy może go wydać.

I Ben Kohn powinien o tym pamiętać.
0 0
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing