SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Krzysztof Skowroński: List Marka Dekana podważa wiarygodność mediów, za które odpowiada

- Nie będę osądzał sumień dziennikarskich, ale apeluję, żeby dziennikarze patrzyli na świat i próbowali go nazywać zgodnie z prawdą - tak Krzysztof Skowroński, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, skomentował list prezesa Ringier Axel Springer Media AG do polskich pracowników koncernu.

Mark Dekan Article

W czwartek ujawniono list Marka Dekana, szefa Ringier Axel Springer Media, do pracowników polskiego oddziału tej firmy. - Reelekcja Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej wbrew stanowisku polskiego rządu to przegrana Jarosława Kaczyńskiego oraz „ideologii i prymitywnych manipulacji”. Większość naszych czytelników i użytkowników należy do tej miażdżącej większości, która popiera członkostwo Polski w UE. Podpowiedzmy im co zrobić, żeby pozostać na pasie szybkiego ruchu i nie skończyć na parkingu - pisał w nim m.in. Mark Dekan.

Grupa Onet-RAS Polska podkreśla, że list nie zawierał instrukcji ani nie wywierał presji na dziennikarzy, jak opisywać wydarzenia polityczne.

- Oskarżenie, jakoby Mark Dekan instruował naszych dziennikarzy, jak powinni informować o rozwoju sytuacji politycznej i że wywierał na nich jakąkolwiek presję, jest całkowicie fałszywe i nie do zaakceptowania. Jego cotygodniowy newsletter do pracowników Grupy Onet-RAS Polska odnosi się do najnowszych wydarzeń wewnątrz naszej firmy, a ponadto do wydarzeń w polityce i gospodarce, które mają znaczenie dla nas jako firmy medialnej - poinformowała Wirtualnemedia.pl Agnieszka Odachowska, dyrektor komunikacji korporacyjnej w Grupie Onet-RAS Polska.

Zdaniem Krzysztofa Skowrońskiego, list szefa Ringier Axel Springer Media AG może stać się powodem przyspieszenia prac nad repolonizacją mediów. - Ten list jest podwójnym skandalem. Po pierwsze, prezes dużego koncernu medialnego pisze list do dziennikarzy, który można potraktować jako instrukcję dotyczącą sposobu interpretacji wydarzeń.  A po drugie, w tym liście są zawarte oceny niepodparte faktami. Nie było meczu Tusk-Kaczyński, a mecz Kaczyński-Merkel. A to zupełnie zmienia sens tego listu, bo staje się on zachętą dla dziennikarzy do reprezentowania i argumentacji na rzecz innego, w tym wypadku niemieckiego rządu - powiedział Skowroński dla Wpolityce.pl.

Prezes SDP mówi, że wynikający z listu wniosek, iż rząd niemiecki reprezentuje interesy Polaków lepiej niż rząd Polski "dyskredytuje jego autora i podważa wiarygodność mediów, za które odpowiada". - Mogę jedynie zaapelować, by dziennikarze niezależnie od tego gdzie pracują, patrzyli na świat i próbowali nazywać go zgodnie z prawdą; oceniać zdarzenia zgodnie z tym, czym one są, a nie brali pod uwagę sugestii prezesów mediów, w których piszą i pracują - kończy rozmowę Krzysztof Skowroński.

Według słów wiceministra kultury i dziedzictwa narodowego Jarosława Sellina, projekt ustawy o repolonizacji mediów ma trafić pod głosowanie sejmowe jeszcze przed wakacjami. Ma ona określić maksymalny udział zagranicznego kapitału w prasie, radiu, telewizji i portalach internetowych w Polsce.

Jarosław Sellin, wiceszef resortu, w sobotniej rozmowie po "Wiadomościach" na antenie TVP przekonywał, że w żaden duży kraj w UE "nie pozwoliłby sobie na taką dominację kapitału zagranicznego w mediach, jak to ma miejsce w Polsce". - To jest oczywiście sytuacja niezdrowa i uważam, że należy stopniowo doprowadzić do tego, aby tak nie było - dodał Sellin.

Uwaga PiS w kwestii repolonizacji mediów koncentruje się na segmencie prasy regionalnej i lokalnej. - Jeśli chodzi o ilość nakładu poszczególnych tytułów, ten segment jest bardzo silnie zdominowany przez trzy konkretne koncerny medialne z konkretnego kraju, z Niemiec - mówił wiceminister. Dodał, że w niektórych krajach UE limit udziału zagranicznego kapitału w rynku mediów to 15 proc., a w Polsce "te trzy koncerny zsumowane mają ponad 90 proc., a pojedynczo je rozbijając, po 30-40 proc.".

Przygotowywane przez PiS regulacje nie mają działać wstecz. - W stosunku do tego, co jest teraz, czekać na właściwe sytuacje i właściwe okazje - mówił Sellin. Podał przykład repolonizacji Pekao, gdy włoska grupa UniCredit postanowiła sprzedać swoje udziały w tym banku.

Dopytywany, czy na pewno nie będzie ustawowego wymuszania pozbycia się udziałów, Sellin odpowiedział, że lepiej, gdyby to był proces dobrowolny. "Ale jeżeli uznamy, że jakieś mechanizmy przyspieszające ten proces nie są narażone na zarzuty łamania prawa unijnego, to i takiego scenariusza byśmy nie wykluczali" - zastrzegł.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Krzysztof Skowroński: List Marka Dekana podważa wiarygodność mediów, za które odpowiada

15 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Andre L- P
no to doigral sie ten Dekan teraz tylko oczekiwac Newsa - popelnil samobujstwo placzu po nim nie bedzie pozostanie jedynie trwala brudna plama na niektorych parobkach w Polskim srodowisku Dziennikarskim -tyle w temacie Dukana
18 6
odpowiedź
User
rozbawiony socjalistami z piSSu
Pan Skowroński to ocenia ? hmmm...rzec można jedynie za Orwellem "Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim."
24 23
odpowiedź
User
Kama
Idą wybory samorządowe, to trzeba przejąć prasę lokalną...
8 20
odpowiedź
User
he
Powiedział i poszedł robić za pisowskiego konferansjera...
21 17
odpowiedź
User
Jancio
Pamiętam, jak w Fakcie nie można było pisać krytycznie o Tusku. Dziennikarze byli wkurzeni. Teraz wiadomo, dlaczego tak sie dzialo.
23 8
odpowiedź
User
ixi
Pamiętam, jak w Fakcie nie można było pisać krytycznie o Tusku. Dziennikarze byli wkurzeni. Teraz wiadomo, dlaczego tak sie dzialo.

za to można pisać o misiewiczu, o czym w tvpis nie ma ani słowa
8 16
odpowiedź
User
Wed
Pamiętam, jak w Fakcie nie można było pisać krytycznie o Tusku. Dziennikarze byli wkurzeni. Teraz wiadomo, dlaczego tak sie dzialo.


W mediach publicznych nie można krytykować władzy. Dziennikarze nie są wkurzeni. I też wiadomo dlaczego.
7 10
odpowiedź
User
pracownik
a kto w ogóle czyta te mejle? szkoda czasu
4 0
odpowiedź
User
toytoy
Pamiętam jak radio wnet, kierowane przez Skowrońskiego, dostało ok. 140 tys. od PiS a on mówił, że nie ma sobie nic do zarzucenia. A niedawno dla Szyszki robili propagandę za wycinką drzew w puszczy. SDP powinno zmienić nazwę na Stowarzyszenie Spin doctorów PiS-u. I niech dalej się wypowiadają o polityce prywatnej firmy.
13 12
odpowiedź
User
katon
Pan jako szef zdegenerowanej partyjnie pseudodziennikarskiej organizacji , która toleruje masowe zwolnienia dziennikarzy w mediach publicznych , toleruje występujące w nich codziennie łgarstwa, oszczerstwa i szczucie, akceptuje szczucie na polityków i dziennikarzy krytykujących z pobudek patriotycznych wrogie wobec państwa polskiego działania partii rządzącej niech ZAMILKNIE NA ZAWSZE. Stracił pan dawno moralne prawo zabierania głosu w sprawach publicznych.
15 13
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing
przesuń do góry