Lider grupy Republika Grzegorz Ciechowskiu, twórca większości muzyki i wszystkich tekstów, zmarł niespodziewanie 22 grudnia 2001 roku.
Byli członkowie zespołu planowali wydać trzy niewydane wcześniej utwory z materiału powstającego przed śmiercią Grzegorza Ciechowskiego. W dwóch piosenkach miał zostać wykorzystany wygenerowany komputerowo wokal artysty. Projekt nie doszedł do skutku, ponieważ zgody odmówiła wdowa po muzyku, Anna Skrobiszewska. Sprawę opisał TVN24+.
Z korespondencji ujawnionej przez TVN24+ wynika, że w listopadzie 2025 roku gitarzysta Zbigniew Krzywański poinformował Annę Skrobiszewską o pracach nad trzema utworami: "Witamina X", "Żyć, nie umierać" oraz "Nie tak jak ja".
W mailu napisał, że w przypadku dwóch piosenek planowane było "użycie sztucznej inteligencji aby odtworzyć głos Grzegorza".

Wdowa po artyście stanowczo sprzeciwiła się temu pomysłowi.
– Jakakolwiek forma twórczości jest czymś bardzo osobistym. Nie widzę miejsca na maszyny, które miałyby coś kreować. To są jedynie narzędzia, które mogą nas wspierać w różnych czynnościach, ale nie powinny być odpowiedzialne za kreowanie czegokolwiek – mówi Anna Skrobiszewska w rozmowie z TVN24+.
Skrobiszewska podkreśla również, że Ciechowski był perfekcjonistą i nie zaakceptowałby publikacji niedokończonych tekstów. Według niej artysta nie pozostawił nagrań wokalnych zawierających gotowe wersje tekstów tych utworów.
Zbigniew Krzywański przedstawia sprawę inaczej. Twierdzi, że wcześniej otrzymał informację, iż spadkobierczyni jest zainteresowana wydaniem materiału, a prace nad archiwalnymi sesjami rozpoczęto z myślą o odzyskaniu głosu wokalisty.

– Możliwość skorzystania z tej metody mogłaby pozwolić "ocalić od zapomnienia" piosenki. Niestety brak zgody na publikację zamknął temat. Szkoda, że temat odtworzenia głosu Grzegorza jest zamknięty – stwierdził Krzywański, cytowany przez TVN24+.
Warner Music Poland potwierdził, że rozmowy dotyczące wydania niewydanych piosenek były prowadzone zarówno z muzykami, jak i spadkobierczynią artysty, jednak strony nie wypracowały wspólnego stanowiska.
– Temat wydania niewydanych piosenek był przedmiotem rozmów z zespołem i spadkobierczynią, jednak nie udało się wypracować wspólnego stanowiska, w związku z czym zrezygnowano z dalszych działań – przekazała TVN24+ Magdalena Worotniak z Warner Music Poland.

Eksperci cytowani przez TVN24+ oceniają, że sam zamiar stworzenia nowych utworów z wygenerowanym głosem zmarłego artysty otwiera nowy rozdział w debacie o wykorzystaniu sztucznej inteligencji w branży muzycznej.
– To sytuacja bezprecedensowa. Pojawia się ogromny dylemat moralny i etyczny – ocenił dr inż. Mateusz Modrzejewski z Politechniki Warszawskiej.
Zdaniem badacza wykorzystanie takiej technologii rodzi pytania o sposób trenowania modeli, prawa do głosu i twórczości artysty oraz zgodność projektu z jego rzeczywistymi intencjami.
Z kolei dr Aleksandra Sewerynik, radca prawny i wykładowczyni Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina, zwraca uwagę, że polskie przepisy nie regulują wprost pośmiertnej ochrony głosu.
– Bezprawne wykorzystanie głosu może być traktowane jako naruszenie kultu pamięci osoby zmarłej – wskazuje ekspertka.

Według TVN24+ pełnomocnik Anny Skrobiszewskiej podkreśla, że nigdy nie została wydana zgoda na wykorzystanie głosu ani twórczości Grzegorza Ciechowskiego do trenowania modeli sztucznej inteligencji. W przeszłości odrzucane miały być również propozycje licencjonowania głosu artysty do projektów opartych na AI.
Sprawa jest jednym z pierwszych tak głośnych przypadków w Polsce dotyczących planów stworzenia premierowego materiału muzycznego z wykorzystaniem syntetycznie wygenerowanego głosu nieżyjącego wykonawcy.











