Nie żyje wicenaczelny "Nowin". Walczył z nowotworem

W czwartek 16 lipca zmarł Jaromir Kwiatkowski, przez wiele lat dziennikarz i zastępca redaktora naczelnego podkarpackiego dziennika "Nowiny" (Polska Press). Miał 63 lata.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Nie żyje wicenaczelny "Nowin". Walczył z nowotworem
Jaromir Kwiatkowski, fot. "Nowiny"

W serwisie internetowym "Nowin" podano, że Jaromir Kwiatkowski zmarł "w otoczeniu ukochanej żony Renaty oraz bliskich mu osób".

Dziennikarz od jesieni 2023 roku zmagał się z glejakiem: pomyślnie przeszedł operację w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, a potem chemioterapię i radioterapię oraz kolejną operację.

Zaznaczono, że mimo choroby prowadził aktywne życie. – Nadal pracował w "Nowinach", spotykał się z przyjaciółmi, pielęgnował życie duchowe, uczestniczył w adoracji Najświętszego Sakramentu, podróżował, między innymi na Maltę. Nie przestawał pisać i być blisko ludzi – wyliczono.

Jaromir Kwiatkowski kilka dekad w "Nowinach"

Z "Nowinami" Jaromir Kwiatkowski był związany przez prawie całe swoje życie zawodowe – jako dziennikarz, publicysta i zastępca redaktora naczelnego. Ponadto pisał książki i historii i wierze, z których ostatnia, zatytułowana "Glejak. Zaufać Panu Bogu", ukazała się w bieżącym roku.

– Żegnamy Cię, Jaromirze. Na zawsze pozostaniesz częścią historii "Nowin". Dziękujemy za wspólne lata! – podreślono.

– Świetny dziennikarz, publicysta, reportażysta, wielki patriota, a przede wszystkim wspaniały, otwarty i ciepły człowiek. Dzięki wewnętrznej sile, mocnej wierze i rodzinie wydarł potwornej chorobie jeszcze 3 lata życia – podkreślił na Faceboku Arkadiusz Rogowski, były naczelny "Nowin".

– W życiu publicznym Jaromir zabiegał o sprawy najważniejsze: o przyszłość Polski, sprawiedliwość społeczną, ochronę życia nienarodzonych czy o rozwój regionu. Te sprawy naprawdę leżały mu na sercu. Zawsze pisał to, co naprawdę myślał. Dołożył bardzo ważną cegiełkę do zmian na lepsze – wyliczył.

Rogowski podkreślił, że zmarły dziennikarz był też świetnym regionalistą. – Przybliżył nam m.in. urodzonego w Siedliskach koło Rzeszowa bł. księdza Józefa Kowalskiego czy rzeźbiarki z Terliczki Genowefy Nowak. Zależało mu też na uhonorowaniu związanego z Rzeszowem reżysera Kazimierza Dejmka. Podobnych inicjatyw podejmował dużo więcej... – opisał.

– Bardzo się cieszyłem, gdy udało mi się namówić Jaromira na powrót po wielu latach do "Nowin". Nikomu nie trzeba pisać, jak bardzo zyskała na tym gazeta. Był bardzo pracowity i wymagający wobec siebie, a współpraca z nim to była przyjemność. Podobnie jak spotkania poza redakcją. Najczęściej w Ceskiej Gospodzie, bo uwielbiał ten luźny klimat, dobre jedzenie i skoczną czeską muzykę. Byliśmy tam jeszcze nie tak dawno i wtedy wydawało się, że będzie inaczej... Mieliśmy też jechać do Krakowa na koncert Erica Claptona... – dodał Arkadiusz Rogowski.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

"Polska gurom". Pieniądze, wpływy i zasięgi. Kto dziś naprawdę robi to dobrze?

"Polska gurom". Pieniądze, wpływy i zasięgi. Kto dziś naprawdę robi to dobrze?

Ostateczny koniec sporu u Solorzów. Sąd wydał wyrok

Ostateczny koniec sporu u Solorzów. Sąd wydał wyrok

Japoński gigant przejmie Żabkę? Kurs akcji wystrzelił

Japoński gigant przejmie Żabkę? Kurs akcji wystrzelił

Będzie zakaz patostreamingu. Prezydent podpisał ustawę

Będzie zakaz patostreamingu. Prezydent podpisał ustawę

Dlaczego rynek SPF zmienia się szybciej niż rynek kremów przeciwzmarszczkowych?
Materiał reklamowy

Dlaczego rynek SPF zmienia się szybciej niż rynek kremów przeciwzmarszczkowych?

Zamordowano kolejnego dziennikarza. Czarna seria w Meksyku

Zamordowano kolejnego dziennikarza. Czarna seria w Meksyku