W związku z powołaniem Sylwii Gregorczyk-Abram na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich przestanie ona prowadzić audycję "Ludzkie sprawy", która w ostatnim czasie była emitowana raz na dwa tygodnie na antenie Trójki (ostatni jak dotąd odcinek ukazał się 16 lipca). Ukaże się jeszcze jeden, o czym mówi nam dyrektorka Programu Trzeciego Polskiego Radia Agnieszka Szydłowska.
– W momencie, w którym Polska zyskuje rzeczniczkę my tracimy autorkę programów - to oczywiste. Jednak wszystkie odcinki Ludzkiej Sprawy zapisane na naszej stronie i w podcastach polecam jako przykład ludzkiego podejścia do trudnych tematów i zestaw praktycznych porad jak korzystać z przysługujących nam praw – o czym często po prostu nie wiemy. Pożegnalna, ostatnia audycja Sylwii w ostatnim tygodniu lipca – mówi Agnieszka Szydłowska w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Sylwia Gregorczyk-Abram to adwokatka i działaczka społeczna. Jest między innymi współtwórczynią inicjatywy obywatelskiej "Wolne Sądy", "Komitetu Obrony Sprawiedliwości". W maju 2025 została przewodniczącą komisji do spraw wyjaśnienia mechanizmów represji wobec organizacji społeczeństwa obywatelskiego oraz działaczy społecznych w latach 2015-2023, która działała przy Ministerstwie Sprawiedliwości.
Sejm powołał Sylwię Gregorczyk-Abram na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich
Sejm powołał w piątek mec. Sylwię Gregorczyk-Abram na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. Za jej kandydaturą było 233 posłów. Aby kandydatka zgłoszona przez KO i Lewicę mogła objąć tę funkcję, zgodę musi jeszcze wyrazić Senat. Według premiera Donalda Tuska "z całą pewnością" uzyska to poparcie.
W głosowaniu wzięło udział 433 posłów. Większość bezwzględna wynosiła 217 głosów.

Na Gregorczyk-Abram, która uzyskała wymaganą większość, głos oddało 233 posłów. Drugi kandydat - zgłoszony przez PiS Adam Borowski - uzyskał 177 głosów.
Za powołaniem Gregorczyk-Abram byli wszyscy głosujący posłowie KO, Lewicy, Centrum, Polski 2050. Z PSL-TD przeciw był jedynie poseł Marek Sawicki (był on również przeciwko kandydaturze Borowskiego).
Z kolei kandydaturę Borowskiego poparli posłowie PiS (z wyjątkiem Jana Warzechy, który nie zagłosował za żadnym kandydatem) oraz koła Demokracja.
Przeciwko obojgu kandydatom zagłosowało 23 posłów, w tym wszyscy głosujący posłowie Konfederacji, Konfederacji Korony Polskiej oraz koła Razem.
Kandydaturą Gregorczyk-Abram zajmie się teraz Senat, który musi wyrazić zgodę (bądź jej odmówić) na powołanie wybranego wcześniej przez Sejm kandydata na RPO. Senatorowie głosują nad kandydaturą większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

Tuż po wyborze na RPO, Gregorczyk-Abram w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie przypomniała, że to dopiero pierwszy etap w wyborze na RPO, pozostaje jeszcze decyzja Senatu.
– Jestem adwokatką, która wielokrotnie reprezentowała osoby o odmiennych poglądach politycznych, odmiennym patrzeniu na życie (...). Nigdy nie wpłynęło to na mój sposób działania, nigdy nie przesłoniło mi tego, co najważniejsze czyli obrony ich praw i wartości. Tak jest z urzędem RPO - powiedziała.
Podkreśliła, że Rzecznik Praw Obywatelskich jest "rzecznikiem i każdego obywatela i każdego, kto znajduje się pod jurysdykcją polską". "I w momencie, kiedy rzecznik składa ślubowanie, chowa wszystkie swoje przekonania i poglądy do kieszeni" – dodała.
Decyzję Sejmu w rozmowie z dziennikarzami skomentował premier Donald Tusk. - Głosowałem za panią mecenas Gregorczyk-Abram na funkcję Rzecznika Praw Obywatelskich z pełnym przekonaniem – powiedział. – Pani mecenas jest osobą, która działała publicznie nie względów polityczno-partyjnych, tylko ze względu na swoje bardzo głęboko wyznawane przekonania o prawach człowieka, o niezależności systemu sprawiedliwości. Jest naprawdę kandydatem wyjątkowo i kompetentnym, i jeśli chodzi o wiedzę prawniczą, jak i standardy moralno-etyczne. Jestem przekonany, że to jest bardzo dobry wybór i z całą pewnością uzyska także poparcie w Senacie – dodał.

Zgłaszający jej kandydaturę podkreślili we wniosku, że mec. Gregorczyk-Abram ma doświadczenie w prowadzeniu strategicznych postępowań przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka oraz Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Zgodnie z ustawą o RPO, rzecznikiem może być obywatel polski wyróżniający się wiedzą prawniczą, doświadczeniem zawodowym oraz wysokim autorytetem ze względu na swe walory moralne i wrażliwość społeczną.
Według ustawy o RPO, stoi on na straży wolności i praw człowieka i obywatela określonych w Konstytucji RP oraz w innych aktach normatywnych, w tym również na straży realizacji zasady równego traktowania. W sprawach o ochronę wolności i praw człowieka i obywatela RPO bada, czy wskutek działania lub zaniechania organów, organizacji i instytucji obowiązanych do przestrzegania i realizacji tych wolności i praw nie nastąpiło naruszenie prawa, a także zasad współżycia i sprawiedliwości społecznej.

Ta sama osoba nie może być rzecznikiem więcej niż przez dwie kadencje – jedna trwa pięć lat. Kadencja obecnego RPO prof. Marcina Wiącka, który objął urząd w 2021 r., kończy się 23 lipca.
Pierwszym RPO była prof. Ewa Łętowska, powołana przez Sejm 19 listopada 1987 r. Funkcję tę pełnili następnie: prof. Tadeusz Zieliński, prof. Adam Zieliński, prof. Andrzej Zoll, dr Janusz Kochanowski, dr hab. Irena Lipowicz, prof. Adam Bodnar oraz prof. Marcin Wiącek.
Źródło własne i części tekstu: PAP













