SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Wydawca „Listy Wächtera”: honorarium Magdaleny Ogórek nie zależy od dotacji MKiDN, Wirtualna Polska omija meritum książki

Michał Jeżewski, prezes Zony Zero, która wydała książkę „Lista Wächtera” Magdaleny Ogórek, w odpowiedzi na publikacje Wirtualnej Polski podkreślił, że umowa z publicystką została podpisana przed otrzymaniem przez wydawnictwo dotacji ministerialnej, a honorarium autorki jest niezależnego od tego wsparcia. - Autor artykułu na WP.pl skrzętnie omija meritum książki - ocenia Jeżewski.

Magdalena Ogórek (fot. akpa) i Kamil Sikora Article

W ostatnich dniach na WP.pl ukazały się dwa materiały Kamila Sikory na temat książki Magdaleny Ogórek „Lista Wächtera”, wydanej pod koniec ub.r. przez oficynę Zona Zero. Sikora zacytował pretensjonalnie brzmiące fragmenty książki, co podchwycili użytkownicy Twittera, parodiując te fragmenty w śmiesznych wpisach z tagiem „#ogórkizm”.

Ponadto dziennikarz WP ujawnił, że z prawie 40 tys. dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego wydawca książki 9 tys. zł przeznaczył na honorarium Magdaleny Ogórek. Tymczasem publicystka wiosną ub.r., po tym jak o dotacji poinformowała „Gazeta Wyborcza”, zapewniła, że „dotacja jest dla wydawnictwa, autor nie ma z niej ani 1zł”.

Co na to wydawca książki? Michał Jeżewski, prezes Zony Zero, w oświadczeniu przekazanym w środę rano portalowi Wirtualnemedia.pl podkreślił, że umowa z Magdaleną Ogórek na napisanie „Listy Wächtera” została podpisana na kilka miesięcy przez złożeniem przez wydawnictwo wniosku o dotację z MKiDN.

- Umowa w żaden sposób nie wiąże faktu wydania książki z ewentualnym uzyskaniem wsparcia z ministerstwa. Wynagrodzenie Autorki określone jest precyzyjnie i nie zależy od jakichkolwiek dotacji - wyjaśnił szef Zony Zero. - Nigdy autor nie dostaje dotacji. Pani Magdalena Ogórek ogłaszała w mediach społecznościowych, iż nie dostała z MKiDN żadnych pieniędzy, co jest prawdą. Autor otrzymuje wynagrodzenie od Wydawnictwa, a nie z dotacji MKiDN. Autor nie jest stroną procesu dotacyjnego. Autor ma umowę z wydawnictwem i nie interesuje go, czy wydawnictwo pokrywa koszty ze swoich zasobów czy z dotacji - wyliczył.

Jeżewski zwrócił też uwagę, że środki z dotacji pokrywają jedynie część honorarium autorki. - Wydawnictwo Zona Zero otrzymało w 2017 r. 38 700 zł na pokrycie kosztów wydania „Listy Wachtera”. Kwota ta jest standardowym wsparciem dla jednej pozycji wydawniczej. Umowa z MKiDN zawiera szczegółowy podział kosztów - koszty druku, opracowania redakcyjnego, itp. Lista zawiera też częściowe pokrycie honorarium autorskiego - opisał.

- Podsumowując, autonomiczną i wewnętrzną decyzją Wydawnictwa jest to, jak rozdysponuje przyznaną dotację z MKiDN. Dotację otrzymują Wydawnictwa, a nie autorzy - podkreślił.

„Kamil Sikora omija meritum książki, WP brutalnie atakuje Magdalenę Ogórek”

Prezes Zony Zero wytknął też Kamilowi Sikorze, że cytując pretensjonalnie brzmiące fragmenty „Listy Wachtera”, ominął meritum książki. - Pani Magdalena Ogórek jako pierwsza polska dziennikarka dotarła do namacalnych dowodów państwowego, zorganizowanego rabunku polskich dóbr kultury przez państwo niemieckie w latach II wojny światowej - opisał.

- Autor publikacji nie chce zauważyć, że reporterskie śledztwo p. Ogórek zaowocowało zwrotem kilku dzieł sztuki do Muzeum Narodowego w Krakowie. Oznacza to de facto, że nie interesuje go jaki przekaz niesie książka, ponieważ zupełnie nie odnosi się do zasadniczego rdzenia publikacji, a jedynie do celowo wybranych krótkich jej fragmentów - skrytykował dziennikarza WP.

Według Michała Jeżewskiego „p. Magdalena Ogórek jest obiektem szczególnie brutalnych ataków medialnych ze strony portalu Wp.pl”. Prezes Zony Zero wyraził ubolewanie z tego powodu. - Niestety, negatywna ocena książki na łamach portalu Wp.pl wpisuje się w szerszy wielomiesięczny trend krytykowania jej osoby (Magdaleny Ogórek - przyp.) na łamach portalu Wp.pl - stwierdził w oświadczeniu.

Magdalena Ogórek: skoro Wirtualna Polska wzięła kredyt, to Kamil Sikora uważa się za dłużnika? Sikora: TVP pożyczyła od Skarbu Państwa

Co na to Kamil Sikora? - Zwykle ktoś przysyła oświadczenie żeby napisać, że nie zgadza się z tym, co napisałeś. A tutaj wydawnictwo p. Magdaleny Ogórek napisało, by potwierdzić, że autorka dostała od nich 9 tys. z pieniędzy MKiDN - skomentował dziennikarz na Twitterze.

Z kolei Magdalena Ogórek stwierdziła, że oczekuje przeprosiny od WP.pl i Tomasza Machały, członka zarządu Wirtualnej Polski ds. redakcyjnych. - Za pomawiający mnie tekst o dotacji, za brak rzetelności dziennikarskiej - nikt nawet nie zadzwonił do mnie z pytaniem o komentarz w sprawie - uzasadniła.

Ogórek zwróciła też uwagę, że Wirtualna Polska Media pod koniec ub.r. podpisała z konsorcjum trzech banków (mBank, Pekao SA i ING Bank Śląski) umowę, na mocy której wzięła kredyty w łącznej kwocie do 500 mln zł do spłaty w ciągu siedmiu lat. W połowie ub.r. kontrolny pakiet akcji Banku Pekao SA został przejęty przez państwowe podmioty: Grupę PZU i Polski Fundusz Rozwoju

- Kredytobiorca Kamil Sikora. Rozumiem, że skoro obywatele powierzyli 500 mln swoich oszczędności za pośrednictwem m.in. Pekao SA panu Świderskiemu (Jacek Świderski to prezes Wirtualnej Polski - przyp.) dla WP, to pan nie pobiera teraz wynagrodzenia od WP, tylko jest dłużnikiem - wykpiła publicystka tok rozumowania dziennikarza WP z artykułu o dotacji na jej książkę.

Na to Kamil Sikora zwrócił uwagę, że Wirtualna Polska wzięła kredyt nie na jego wynagrodzenie, tylko refinansowanie obecnego zadłużenia, bieżącą działalność oraz przejęcia w segmencie e-commerce, natomiast dotacja MKiDN była przeznaczona wyłącznie na wydanie książki Magdaleny Ogórek.

Przypomniał też, że Telewizja Polska, z którą Ogórek współpracuje od ponad roku, w połowie ub.r. wzięła 800 mln zł kredytu ze Skarbu Państwa. - Serio chce się Pani licytować na pożyczki? - zapytał Sikora.

Ponadto pod koniec ub.r. w ramach nowelizacji zeszłorocznego budżetu przyznano mediom publicznym 980 mln zł rekompensaty za wpływy z abonamentu utracone w latach 2010-2017 wskutek zwolnienia z tej opłaty niektórych grup społecznych. Telewizji Polskiej przekazane zostanie 860 mln zł.

Magdalena Ogórek współpracuje z TVP Info, od jesieni 2016 roku jest jednym z gospodarzy „W tyle wizji” i „W tyle wizji extra”, od lutego ub.r. - „Studia Polska”, a od września ub.r. – „O co chodzi”.

 

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Wydawca „Listy Wächtera”: honorarium Magdaleny Ogórek nie zależy od dotacji MKiDN, Wirtualna Polska omija meritum książki

13 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Krótko
Biedna krzywdzona niedoszła prezydent z SLD....
24 21
odpowiedź
User
PK
wp.pl - mijamy się z prawdą.
34 12
odpowiedź
User
Eye of Beholder
ja bym chciał wiedzieć czy książka dobra czy słaba. Typowo polska dyskusja na tematy poboczne, personalne ataki itd. No ludzie, a co z książką, nadaje się czy nie?
20 5
odpowiedź
User
prawda
W mojej ocenie próbuje się odwrócić uwagę od meritum książki atakując Ogórek. A książka porusza problem, który w sumie jest spychany od dawna na drugi plan, czyli rabowanie polskich dzieł sztuki przez Niemców w czasie II wojny światowej. Jako że w Polsce silne są media z niemieckim kapitałem to spodziewam się ostrych ataków personalnych na Ogórek, byle odwrócić uwagę od sedna książki, które jest jakże niewygodne dla Niemców.
31 10
odpowiedź
User
kleofas
Błagam, nie nazywajmy pana Sikory dziennikarzem. Jest wiele osób w tym środowisku, z którymi można się nie zgadzać, ale którzy mają jakiś warsztat, potrafią się wysłowić, coś składnego napisać. Pan Sikora z pewnością się do nich nie zalicza. Pisanie idzie mu słabo, a występy przed kamerą jeszcze gorzej. Mogę się założyć, że jak pan Machała skończy się w WP, to wraz z nim skończy się też pan Sikora, który w zasadzie ma wątpliwe kwalifikacje do tego, by pracować choćby w jakimś lokalnym dzienniku. Na szczęście dla niego są jeszcze media takie jak oko.press, gdzie nie brakuje zaangażowanych politycznie grafomanów; ewentualnie pozostaje zawsze powrót z podkulonym ogonem do miernego natemat.
28 8
odpowiedź
User
Szary Polak
Ta naparzanka WP skłoniła mnie do zakupu ebooka. Z ciekawością przeczytam.
14 5
odpowiedź
User
YKK
Nazwa wydawnictwa adekwatna do poziomu autorki.
12 15
odpowiedź
User
*.*
Znowu trolle wypłynęły jak g... w przeręblu.
6 5
odpowiedź
User
prawnik
Ta naparzanka WP skłoniła mnie do zakupu ebooka. Z ciekawością przeczytam.


Daj spokój...
4 11
odpowiedź
User
kasia
po kiego licha robić jej taką reklamę, nie rozumiem...
1 7
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing