SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Projekt ustawy repolonizującej media trafia do Sejmu. Ma zostać uchwalony do lipca

Przygotowywany przez resort kultury i dziedzictwa narodowego projekt ustawy regulującej polski rynek medialny trafi w czwartek pod obrady sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu - dowiedział się portal Wirtualnemedia.pl. Propozycję nowego prawa ministerstwo ma poddać pod głosowanie sejmowe do końca czerwca.

Jarosław Kaczyński Article

O tym, że prawo o repolonizacji ma nabrać tempa, mówiła już w lutym dla portalu Wirtualnemedia.pl szefowa Komisji Kultury i Środków Przekazu, Barbara Bubula. - Brany jest pod uwagę wariant dekoncentrowania mediów poprzez ustawowe wymuszanie pozbywania się mediów w przypadku, gdy wydawca ma zbyt duży udział w rynku. Rozważane są różne warianty. Jeśli jednak trzeba, znajdzie się sposób na rozbijanie monopolu zagranicznych grup medialnych, np. na odbieranie im gazet - mówiła nam wówczas posłanka Prawa i Sprawiedliwości.

Po opublikowaniu przez m.in. Wirtualnemedia.pl listu, który szef Ringier Axel Springer Media skierował do pracowników polskiego oddziału firmy, rozmowy o repolonizacji wróciły ze zdwojoną siłą. Zaniepokojenie pismem wyraziło polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, zająć się ma nim także sejmowa komisja kultury.

Do tego samego listu nawiązał też w TVP minister Jarosław Sellin, gdy mówił o projekcie ustawy repolonizacyjnej. Sellin przekonywał, że list ten jest przejawem ingerencji z zagranicy w wolność słowa w Polsce. Przekonywał też, że żaden duży kraj Unii Europejskiej nie pozwoliłby sobie na taką dominację kapitału zagranicznego w mediach, jak to ma miejsce w Polsce. - Zwłaszcza, że jest to kapitał z jednego kraju: Niemiec. To jest oczywiście sytuacja niezdrowa i uważam, że należy stopniowo doprowadzić do tego, aby tak nie było - mówi Sellin.

Wiceszef resortu kultury dodał, że trzeba to zmienić, bo media "to biznes, w którym się produkuje treść informacyjną i ideową". - Moim zdaniem nie może być tak, i te duże kraje Unii Europejskiej to rozumieją, że ta przestrzeń bardzo delikatnego biznesu jest w rękach kapitału nie narodowego - mówił.

Wiceminister zaznaczył też, że najpoważniejszym problemem - jeśli chodzi o strukturę własności - jest segment prasy regionalnej i lokalnej.  - Tutaj wszystkie analizy pokazują, że ten segment, jeśli chodzi o ilość nakładu poszczególnych tytułów, jest bardzo silnie zdominowany przez trzy konkretne koncerny medialne z konkretnego kraju, z Niemiec, i to jest absolutnie niezdrowa sytuacja, która nie występuje w żadnym innym kraju UE, mimo zasady wolnego przepływu kapitału. Zsumowane te trzy koncerny niemieckie w prasie regionalnej czy lokalnej mają pod 90 procent, a pojedynczo je rozbijając, po 30-40 procent - podkreślał.

Prezes Polska Press Grupy w rozmowie z portalem Wirtualnemedia.pl mówiła jednak, że nie wierzy, iż dojdzie do takiej sytuacji, gdy rząd będzie odbierał gazety spółkom z zagranicznym kapitałem. Minister Jarosław Sellin mówi zaś tym, że rząd ”będzie czekał na właściwe sytuacje i okazje” w zakresie decentralizacji. - Tak jak to było w przypadku banków, że gdy okazje się pojawiły, wykupiono istotną część segmentu bankowego, należącego do kapitału zagranicznego - powiedział.

Pytany, czy w takim razie rząd będzie chciał jakoś zmusić zagranicznych właścicieli, by pozbyli się swoich udziałów w mediach, powiedział, że przede wszystkim "trzeba zbudować właściwą bazę legislacyjną, by w przyszłości takie sytuacje nie miały miejsca".

Dopytywany, czy na pewno nie będzie ustawowego wymuszania pozbycia się udziałów, Sellin odpowiedział, że lepiej, gdyby to był proces dobrowolny. - Jednak jeżeli uznamy, że jakieś mechanizmy przyspieszające ten proces nie są narażone na zarzuty łamania prawa unijnego, to i takiego scenariusza byśmy nie wykluczali - zastrzegł.

Wiceminister zaznaczył zarazem, że cały problem dotyczy przede wszystkim prasy, a nie mediów elektronicznych.  - Rynek radiowy czy telewizyjny jest regulowany przez państwo od samego początku, bo mówimy tutaj o rozdzielaniu dobra rzadkiego, jakim są częstotliwości, które są w dyspozycji państwa polskiego i tutaj takiego monopolu koncernów zagranicznych nie ma" - powiedział Sellin.

Resortowym projektem regulującym rynek medialny zajmie się w czwartek sejmowa Komisji Kultury i Środków Przekazu. Ma on określić maksymalny udział zagranicznego kapitału w prasie, radiu, telewizji i portalach internetowych w Polsce. Członkowie Komisji wysłuchają też informacji o sytuacji prasy w Polsce, którą przedstawi minister kultury i dziedzictwa narodowego, wicepremier Piotr Gliński.

Dołącz do dyskusji: Projekt ustawy repolonizującej media trafia do Sejmu. Ma zostać uchwalony do lipca

54 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
PK
Niemcy przykręcą teraz śrubę swoim dziennikarzom aby ich zmobilizować do większej krytyki rządu, co mogłoby doprowadzić do jego zmiany. To ich jedyna nadzieja teraz.
odpowiedź
User
Ania
W końcu.
odpowiedź
User
hbo
ciekawe ile pis dostanie kasy od niemców za kupienie od nich nierentownych gazet regionalnych pod przykrywką repolonizacji
74 43
odpowiedź
User
GdzieJaŻyję?
Szeryf nieznoszący krytyki i podsycający paranoję zagrożenia z zewnątrz i świadomi tego poplecznicy, którym się to podoba, bo Kaczyński może sobie tupnąć butem na zgromadzeniu ONZ, a oni tacy oddani nakręcają się butą PiS-u i tu jest kibol siła naród - tu jest Polska - nie podoba Ci się, to w ryj, my kibole wiemy, kto to prawdziwy Polak i tak bardzo oburzający się na Makłowicza, jak to on śmiał zdradzić ich manipulację jego słowami zamiast siedzieć cicho i brać kasę od Ministra Propagandy - jego pracodawcy. Tak tak, mówcie dalej, że tak się robi. Nie zrobicie z Polski drugiej Rosji, tak się wam tylko wydaje!
96 40
odpowiedź
User
sehn
Rynek medialny na wzór niemiecki lub francuski uzdrowiska sytuację.
60 14
odpowiedź
User
GdzieJaŻyję?
Rynek na wzór polski uzdrowi sytuację. Ale do tego trzeba słuchać Polaków, a nie polaryzować, że kto nie z nami ten przeciwko nam - czyli Polacy to zwolennicy PiS-u. To jest haniebna manipulacja, na którą wy - zwolennicy PiS-u się godzicie. A oni wiedzą, że ich ciemny lud to kupi.
70 20
odpowiedź
User
Ała
Chce stłumić krytykę prasową.
Znów słowo= kłamstwo. Repolonizacja ma oznaczać przejęcie przez partię i rząd.
91 30
odpowiedź
User
Ała
Widać, że PiS miał już gotowy projekt w szufladzie i tylko czekał na pretekst. RASP się wspaniale podłożył Jaro ogrywa Niemców jak dzieci.


No straszne rzeczy powiedział: że Polska powinna zostać w UE. Strasznie to wpieniło Wolaków.

Na poważnie: PiS chce uderzać, więc nie ma znaczenia to, czy gazety będą miłe dla PiS, czy nie. W gazetach są stołki, a stołki do zajęcia to istota rządów PiS.

A potem wszystko w ruinę, jak Kurier Warszawski.

Kononowiczu! Proroku! Tyś to przewidział!
88 22
odpowiedź
User
GdzieJaŻyję?
Ech, gdyby faktycznie było to podyktowane racją stanu i nie było realnego niebezpieczeństwa działania w interesie partyjnym przeciwko Rzeczypospolitej... Pozostaje poznać po owocach, a nie po zapowiedziach. Co do diagnozy, to nie jest ona wcale taka bezpodstawna. Chciałbym, żeby to się dobrze skończyło.
17 6
odpowiedź
User
widz555
Ale czy im wystarczy "swoich" reaktorów?
40 12
odpowiedź
Zobacz więcej w kategorii: Reklamy / Marketing