SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Zwolnienia grupowe w Agorze. „Zaciskanie pasa jest konieczne”

Agora planuje do końca marca zwolnić prawie 200 osób z segmentów prasy i internetu. Zarząd spotkał się w tej sprawie ze związkowcami. - Niestety zaciskanie pasa jest konieczne przy tak słabo rosnącym rynku reklamowym: regresywnym, jeśli chodzi o prasę drukowaną, a niezbyt progresywnym, jeśli chodzi o inne. Główni beneficjenci to gatekeeperzy, czyli duże międzynarodowe firmy: Google, Facebook czy TikTok - mówi Wirtualnemedia.pl Zbigniew Benbenek.

Warszawska siedziba Agory, fot. materiały PRWarszawska siedziba Agory, fot. materiały PR

Maksymalnie 190 osób chce do końca marca zwolnić Agora - podała we wtorek spółka. - Przyczyną zamierzonego zwolnienia grupowego w obszarze Prasa Cyfrowa i Drukowana są czynniki rynkowe wynikające ze stałego trendu spadkowego sprzedaży prasy drukowanej związanego z odpływem czytelników do innych kanałów komunikacji, natomiast w obszarze Internet przyczyną jest wyraźne pogorszenie przychodów ze sprzedaży reklam w modelu open market oraz wzrost pozycji platform globalnych - wyliczyła Agora w komunikacie.

>>> Praca.Wirtualnemedia.pl - tysiące ogłoszeń z mediów i marketingu

Podkreśliła, że „z uwagi na te czynniki musi podjąć działania zmierzające do dostosowania się do zmieniającego otoczenia rynkowego i oczekiwań odbiorców, a przeprowadzana restrukturyzacja jest warunkiem koniecznym do ustabilizowania sytuacji finansowej obszarów Prasa Cyfrowa i Drukowana oraz Internet, jak i zadbania o ich stabilność i rozwój oraz pozycję rynkową w następnych latach”.

Firma zapewniła, że przeprowadzi zwolnienia „z dbałością o pracowników oferując im ustawowe odprawy i świadczenie dodatkowe, którego wysokość i warunki przyznania będą przedmiotem ustaleń ze związkami zawodowymi”.

We wtorek po południu działające w Agorze związki zawodowe spotkały się z zarządem. „»Najlepszy zarządzie w historii Agory«, jak w 2021 utrzymywał prominentny członek rady nadzorczej Agory SA, bardzo to wszystko smutne. Brakuje mi słów” - napisał Związek Zawodowy Komitet Obrony Gazety Wyborczej.

„Solidarność”: jak uderzenie obuchem

NSZZ „Solidarność” działająca w Agorze i Inforadiu (to nadawca TOK FM)w połowie grudnia ub.r. informowała, że wysłała do zarządu spółki pytania m.in. o planowane zwolnienia. Zarząd nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi, choć wskazywał, że chce zwiększyć średnie wynagrodzenie w Agorze.

Przewodnicząca „Solidarności” w Agorze Natalia Mazur we wtorek nie chciała komentować informacji o planowanych zwolnieniach. - Dziś po spotkaniu z zarządem napiszemy do naszych członków - ucięła w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

W środę przed południem władze „Solidarności” opisały, że wtorkowe spotkanie z zarządem miało charakter techniczny: ustalono składy zespołów negocjacyjnych i terminy dalszych rozmów. Związkowcy wskazali swoje dwa cele: godne odprawy i niezbędne wsparcie dla żegnających się z „Gazetą Wyborczą” i Gazetą.pl oraz uczciwe wynagrodzenie i godne warunki pracy dla pozostałych pracowników.

- Trzymamy za słowo zarząd, który w piśmie wysłanym do "Solidarności" zapewnia, że "dotychczasowe zobowiązania zarządu wobec Związku są aktualne. Podtrzymujemy deklarowaną w grudniu gotowość do rozmów - zarówno w kwestii wzrostu wynagrodzeń, jak i planowanego zmniejszenia zatrudnienia. Chcemy otwarcie rozmawiać o powodach, dla których podjęliśmy decyzję o zwolnieniach, oraz o długofalowych efektach, które chcemy osiągnąć" - przypomnieli.

Kierownictwo związku przyznało, że zapowiedź zwolnień to kompletne zaskoczenie. - Niecały miesiąc temu zapowiadaliśmy spotkanie z Zarządem. Chcieliśmy zapytać, czy planowane czy zwolnienia i czy jest szansa na wyrównania inflacyjne, po cichu licząc, że będziemy mówić raczej o tym drugim - zaznaczyli działacze. - Wtorkowy komunikat giełdowy był jak uderzenie obuchem - podkreślili.

 

Benbenek: Samodzielna spółka musi udźwignąć wszystkie koszty

- Rokowania na rynku zarówno internetowym, jak i gazetowym nie dają nadziei, że one urosną - podkreśla w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Zbigniew Benbenek, szef i właściciel grupy ZPR Media. - W internecie wzrost jest niewielki, takie działania są konieczne. Trzeba brać pod uwagę, że Onet czy Wirtualna Polska mają przewagę technologiczną, łatwiej jest im sprzedawać powierzchnię reklamową niż mniejszym firmom. Agora nie jest w pierwszej trójce, jeśli chodzi o internet, tu królują WP, Onet i Interia - dodaje.

Benbenek zwraca uwagę na wydzielenie m.in. „Gazety Wyborczej” czy Gazeta.pl do odrębnych spółek (których jedynym właścicielem będzie Agora) – te mają zacząć działać od kwietnia. - Teraz „Gazeta Wyborcza”, która chciała samodzielności, musi udźwignąć wszystkie koszty. I to czytelny ruch, pokazanie zepsołowi, że niestety, chcąc mieć samodzielność, musi się samodzielnie utrzymać, być obsługiwana oddzielnie księgowo. Koszty są przerzucane do spółek. A to wszystko kosztuje i w efekcie trzeba zwolnić więcej osób niż gdyby wszystko pozostało w jednej spółce - ocenia.

Czy po zmianie władzy Agora nie może liczyć na powrót reklam spółek Skarbu Państwa? Niedawno w rozmowie z Wirtualnemedia.pl takie nadzieje wyrażał jej prezes Bartosz Hojka

- Na pewno są to wymierne pieniądze, zapewne kilkunastomilionowe kwoty. Ale koszty Agory to miliardy – podkreśla Benbenek. - Kilkanaście milionów złotych nie zrekompensuje chociażby wzrostu kosztów inflacyjnych, energii czy wynagrodzeń. Niestety zaciskanie pasa jest konieczne przy tak słabo rosnącym rynku reklamowym: regresywnym, jeśli chodzi o prasę drukowaną, a niezbyt progresywnym, jeśli chodzi o inne. Główni beneficjenci to gatekeeperzy, czyli duże międzynarodowe firmy: Google, Facebook czy TikTok. Jeśli nawet ten tort rośnie, to przede wszystkim zyskują na tym ci najwięksi – mówi szef ZPR.

„Normalne cięcie oszczędnościowe”

Były redaktor naczelny kilku tytułów, który pragnie pozostać anonimowy, zaznacza, że nie wiemy, jakie są liczby zwalnianych w poszczególnych działach – czy Agora tnie bardziej w segmencie prasowym czy internetowym. - To normalne cięcie oszczędnościowe po całości. Gdybyśmy poznali dokładne proporcje, byłoby wiadomo, że to na przykład pokazanie kondycji papierowej – wyjaśnia.

- Agora chwali się potężnymi wynikami sprzedaży cyfrowego wydania. Nawet zakładając, że dwie piąte subskrypcji są płatne, to powinna być kupa pieniędzy i nie powinno być problemu z reklamami w papierze. Te ruchy to normalna rzeźba w kierunku oszczędzenia paru złotych. Jak można, to się oszczędzi. Niestety media raz na pewien czas robią taki numer i trudno to szeregowym dziennikarzom zrozumieć. Może muszą odrobić grosz wydany na Eurozet? Zapłacili wszystko, więc może księgowi doszli do wniosku, że te braki trzeba uzupełnić, bo spółka giełdowa wykazująca straty głupio wygląda – uważa nasz rozmówca.

Agora w odpowiedzi na pytanie „Solidarności” podkreślała w grudniu, że planuje podwyżki dla zespołu. Być może zostaną one sfinansowane przez jego zmniejszenie? - Reszta, która zostanie, będzie wierna i szczęśliwa, że dostanie więcej. Nikt nad wywalonymi nie będzie płakał. Niestety, to brutalny mechanizm – ocenia były naczelny.

A co z pieniędzmi za reklamy spółek Skarbu Państwa? - To dziwne w tej sytuacji, bo tego tłuszczyku powinno im przybywać. Skoro poradzili sobie przez osiem lat chudych, tym bardziej powinno im się teraz lepiej wieść. I tym trudniej zrozumieć to zwykłemu człowiekowi, który jest wyrzucany. Trudno tu doszukać się powodów na „chłopski rozum”. Być może to faktycznie księgowa potrzeba zrobienia fajnego wyniku spółki giełdowej na koniec roku – zastanawia się.

Zwolnienia grupowe w Agorze i Heliosie ponad rok temu

W listopadzie i grudniu 2022 roku Agora rozstała się - w ramach zwolnień grupowych i programu dobrowolnych odejść - z ok. 80 pracownikami z segmentu prasowego i internetowego. Ze spółką pożegnały się m.in. szefowa działu Foto i Agencji Wyborcza.pl Beata Łyżwa-Sokół oraz dziennikarka ekonomiczna „Gazety Wyborczej” Adriana Rozwadowska, która o swoich motywacjach opowiedziała portalowi Wirtualnemedia.pl

Równocześnie z sieci kinowej Helios zwolniono ok. 50 pracowników, a w efekcie nieprzedłużania wybranych umów i nieobsadzaniu wakatów ubyło jeszcze 16 etatów. Agora szacowała, że na zwolnienia wyda ok. 3,6 mln zł, a od 2023 roku roku dzięki mniejszemu zatrudnieniu będzie oszczędzać ok. 6,7 mln zł rocznie.

W grupie Agora 2,6 tys. etatów

Na koniec trzeciego kwartału ub.r. zatrudnienie stałe w całej grupie kapitałowej Agora wynosiło 2 584 etaty, z czego 359 etatów przypadało na Eurozet, którego kontrolny pakiet firma przejęła w lutym ub.r. Grupa Agora na wynagrodzenia i świadczenia pracownicze wydała prawie 19 proc. więcej niż przed rokiem, spadek nastąpił jedynie w pionie prasowym.

W sprawozdaniu Agora zaznaczyła, że w 2024 roku istotnymi czynnikami dla niej będą presja płacowa i wzrost płacy minimalnej. Z początkiem stycznia minimalne wynagrodzenie brutto wzrośnie z 3 600 zł do 4 242 zł miesięcznie, a minimalna stawka godzinowa - z 23,50 zł do 27,70. W przypadku Agory ma to znaczenie dla wielu pracowników kin Helios i burgerowni Pasibus.

Czytaj też: 49 proc. Eurozetu będzie kosztować Agorę minimum 38,75 mln euro

W trzecim kwartale br. grupa Agora zwiększyła przychody o 36 proc. do 363,5 mln zł, głównie dzięki wzrostowi o prawie połowę wpływów kin Helios. Strata netto firmy zmalała z 24,5 do 13,1 mln zł.

Dołącz do dyskusji: Zwolnienia grupowe w Agorze. „Zaciskanie pasa jest konieczne”

42 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Seba
Bezrobotny w DE zarabia więcej...
odpowiedź
User
Maciek
Spadki w open market, czyli yielbird już za dużo podbijał sztucznie ceny i klienci uciekli?
odpowiedź
User
XL
To Koalicja 13 grudnia nie może przekazać pieniędzy na ratowanie Agory? Chyba sporo jej zawdzięczają.
odpowiedź