Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
Kontrowersje wywołało zdjęcie produktowe prezentowane w sklepie internetowym Answear. Widać na nim dziecko ubrane w pasiastą stylizację marki Tinycottons: bluzę i spodnie (przedmiotem sprzedaży są spodnie dresowe polarowe pod nazwą Blue Retro).
Fotografia zaczęła być udostępniana w mediach społecznościowych, gdzie część internautów uznała wygląd zestawu za budzący skojarzenia z pasiakami noszonymi przez więźniów niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych.
Internauci krytykują stylizację
Dyskusja szybko przeniosła się do mediów społecznościowych. Najwięcej emocji wzbudziło zestawienie elementów garderoby w pionowe pasy oraz sposób zaprezentowania ich na dziecku. W komentarzach publikowanych w sieci pojawiły się bezpośrednie odniesienia do obozowych pasiaków. Internauci pytali m.in. "co tu się wydarzyło?" i krytykowali zarówno samą stylizację, jak i brak wychwycenia przez producenta i Answear możliwych skojarzeń przed opublikowaniem fotografii.

Część komentujących zwracała uwagę przede wszystkim szczególne znaczenie tego rodzaju symboliki w Polsce. Inni wskazywali, że kontrowersje dotyczą przede wszystkim zdjęcia prezentującego cały zestaw, a nie pojedynczego elementu garderoby oraz stylizacji z dzieckiem w roli głównej. Niedługo potem z oferty na Answear usunięto zdjęcia chłopca, zostawiając jedynie fotografie samych spodni.
Answear: stylizacja nie została przygotowana przez nas
Anna Szwec z działu PR Answear, w odpowiedzi przekazanej Wirtualnemedia.pl podkreśla, że fotografia nie została przygotowana przez polski sklep, lecz pochodzi bezpośrednio od producenta odzieży. Firma zaznacza też, że nie sprzedawała całego widocznego na zdjęciu kompletu.
– Chcemy podkreślić, że prezentowana na zdjęciu stylizacja nie została przygotowana przez Answear. Jest to materiał produktowy pochodzący od hiszpańskiej marki Tinycottons. W naszej ofercie sprzedażowej nie znajdował się cały prezentowany na zdjęciu komplet – w sprzedaży dostępny był wyłącznie wskazany model spodni – przekazała Anna Szwec.

Przyznaje jednocześnie, że wykorzystanie fotografii przedstawiającej kompletną stylizację mogło wywołać bolesne skojarzenia.
– Zdajemy sobie sprawę, że sposób zaprezentowania produktu mógł wywołać jednoznaczne i bardzo bolesne skojarzenia. Zamieszczenie zdjęcia całego kompletu nie było działaniem intencjonalnym i absolutnie nie miało na celu nawiązywania do symboliki związanej z obozami koncentracyjnymi ani wykorzystywania takich skojarzeń do zwiększania zasięgów czy zainteresowania ofertą – wyjaśnia Anna Szwec.
Answear przeprasza i usuwa produkt
Answear zdecydowanie odcina się od wykorzystywania symboliki związanej z Holocaustem i obozami koncentracyjnymi w działaniach marketingowych i sprzedażowych.
– Jako polska marka doskonale rozumiemy, jak szczególnie bolesnym i ważnym fragmentem historii Polski i Europy jest pamięć o ofiarach Holocaustu i więźniach obozów koncentracyjnych. Kategorycznie odcinamy się od jakiegokolwiek wykorzystywania tej symboliki w komunikacji czy działaniach sprzedażowych – podkreśla przedstawicielka firmy.

Answear przeprosił również klientów, których mogła dotknąć prezentacja produktu.
– Szanujemy wrażliwość naszych klientów i rozumiemy ich oburzenie oraz emocje związane z zaistniałą sytuacją. Przepraszamy za to, że sposób prezentacji produktu mógł zostać odebrany jako niestosowny i wywołał tak bolesne skojarzenia – mówi Anna Szwec. W rozmowie z Wirtualnemedia.pl zapowiedziała wycofanie krytykowanego produktu z oferty – kilka minut później nie był już dostępny.

– W związku z zaistniałą sytuacją analizujemy również sposób prezentowania tego produktu na naszej stronie oraz oczywiście usuwamy go z oferty – informuje Anna Szwec z Answear.
Zara też wycofywała stroje kojarzące się z obozowymi pasiakami
Kontrowersje wokół stylizacji dostępnej na Answear nie są pierwszym przypadkiem, gdy ubrania w charakterystyczne pasy wywołują skojarzenia ze strojami więźniów niemieckich nazistowskich obozów koncentracyjnych.
W 2019 roku opisywaliśmy podobną dyskusję wokół Lidla. Sieć sprzedawała wówczas damskie koszule w niebieskie pionowe paski, które część internautów porównywała do obozowych pasiaków. Zdjęcia produktów zaczęły krążyć na Facebooku, a niektórzy użytkownicy nawoływali do bojkotu sieci. Lidl odpowiadał, że koszula w paski to klasyk mody biznesowej.
Głośny kryzys wizerunkowy przeżyła też w 2014 roku Zara. Sieć wprowadziła do sprzedaży dziecięcą koszulkę w biało-niebieskie pasy, na której na wysokości piersi umieszczono żółtą sześcioramienną gwiazdę. Według firmy miała ona przedstawiać gwiazdę szeryfa inspirowaną klasycznymi westernami, a na aplikacji znajdował się napis "sheriff". Dla wielu klientów połączenie pasów i żółtej gwiazdy jednoznacznie przywoływało jednak stroje więźniów obozów koncentracyjnych i oznaczenia, które naziści nakazywali nosić Żydom.

Po fali krytyki w mediach społecznościowych Zara przeprosiła i wycofała ubranie ze sprzedaży. Według ówczesnych doniesień firma zdecydowała również o usunięciu zapasów produktu z magazynów.













