SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

10 lat Polsatu - część I

Dziesięć lat największej polskiej stacji komercyjnej podsumowuje Bogusław Chrabota, redaktor naczelny Polsatu

5 grudnia 1992 pojawiła się nowa stacja telewizyjna  Polsat. Jakie było te dziesięć lat? Okres ten podsumowuje Bogusław Chrabota, redaktor naczelny Polsatu. Jutro komentarze dziennikarzy a w środę przedstawiciele innych mediów. Zapraszamy również Państwa do przesyłania swoich opinii o Polsacie na adres info@wirtualnemedia.pl. Najciekawsze opublikujemy.

- Pokuszę się w odpowiedzi o perspektywę najodleglejszą od mojej naturalnej - czyli faceta, który układał fundamenty, na których ta konstrukcja wyrosła. Otóż Historia Polsatu dzieli się na etapy.
Pierwszy to etap pionierski. Niewątpliwie pełen entuzjazmu, zachłyśnięcia szansą i błyskawiczna ekspansja. Sukcesem było wtedy nie tyle uzyskanie dużej oglądalności, co szybki rozwój, stosowanie rozwiązań technicznych i technologicznych z arsenału telewizji komercyjnej, które absolutnie dystansowały ówczesną konkurencję, czyli publicznego giganta. Po raz pierwszy stosowano w Polsce w dziedzinie marketingu telewizyjnego metodę target analysis, w technice zintegrowaną cyfrową linię produkcyjno-emisyjną opartą na soft-were AVIDa i main-frame Silicon Graphic, studio wirtualne etc. Co zostało po tym etapie?
Myślę, że mocna pozycja startowa i zainstalowanie po raz pierwszy w Polsce fundamentów współczesnej telewizji komercyjnej.

Drugi etap, to czas spokojnego rozwoju stacji i spokojnej eksploatacji "buzującego" rynku reklamy. Polsat szybko się rozwijał, doszedł do 30% rynku oglądalności i 40% udziału w rynku reklamowym. Eksploatował rynek reklamy prostych dóbr konsumpcyjnych. Miał swoje przyczółki nowatorstwa programowego, m.in. naówczas wielkie hity, takie jak "DiscoRelax", "Na każdy temat", "Idź na całość". Spokojny rozwój spowodował pewną "drzemkę", stagnację. Nie dostrzeżono na czas, że rodzą się nowe zjawiska, m.in. postępująca komercjalizacja reformującej się TVP i rozwój ultra-komercyjnej konkurencji - TVN.
I to eksplozja TVN wyznacza początek kolejnego etapu. Rynek się zmienił, gra konkurencyjna się zaostrzyła, nowy aktor na rynku wprowadził nowe standardy i wielką inwencję na polu eksperymentu programowego. Polsat był pewny swego. Za pewny. Dał przejąć inicjatywę TVN -owi. Spowodowało to kolejne przetasowania na rynku, m.in. osłabienie stacji w sensie jej udziałów i oglądalności.

Kolejny etap nazwę przebudzeniem Polsatu. To właśnie trwa. I głęboko wierzę, że się powiedzie. Nowe formaty, pomysły, osobowości. Nowy wizerunek, który będzie już za chwilę. Celem jest odzyskanie prymatu. Wierzę, że jest to możliwe. Skąd ta wiara? Bo Polsat nie stracił zdrowego korzenia ekonomicznego, stacja stoi mocno na nogach w sensie finansowym. Ma spójne, realistycznie myślące kierownictwo i może manewrować. Ma wiele atutów, np. ten, że ciągle jest przed etapem wpuszczenia kapitału z zewnątrz, a więc ciągle przed znaczącym i pewnie rozstrzygającym zastrzykiem inwestycyjnym. Myślę, że wszystko jest jeszcze przed Polsatem i operacja rewitalizacja stacji się powiedzie - mówi nam Bogusław Chrabota, redaktor naczelny Polsatu.

Jutro komentarze znanych polskich dziennikarzy a w środę przedstawiciele innych mediów. Zapraszamy również Państwa do przesyłania swoich opinii o Polsacie na adres info@wirtualnemedia.pl. Najciekawsze opublikujemy.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: 10 lat Polsatu - część I

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl