Metoda na pieski. Tak Doda rozgrywa media i polityków

Medialny tour Doroty Rabczewskiej okazał się zaledwie przystawką. Celebrytka jako danie główne zaserwowała nam wizytę u ministra sprawiedliwości i pary prezydenckiej. Nie byłoby w tym nic szokującego, gdyby nie fakt, że Doda jest skazana prawomocnym wyrokiem. Pytamy, dlaczego media, politycy i reklamodawcy są dla niej tak łaskawi.

Kinga Walczyk
Kinga Walczyk
Udostępnij artykuł:
Metoda na pieski. Tak Doda rozgrywa media i polityków
Waldemar Żurek i Dorota Rabczewska. Fot. Instagram / Dodaqueen

Doda stoi wyprostowana jak struna. Obok niej minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. W tle są biało-czerwone i unijne flagi. Kilka dni później w sieci pojawia się podobny obrazek, ale obok Doroty Rabczewskiej prezydent Karol Nawrocki i pierwsza dama. Artystka wprasza się też na wizytę do premiera Donalda Tuska, żartując, że została jej ostatnia sukienka za kolano.

W międzyczasie piosenkarka biega po mediach: jest w Polsacie, jest w TVP Info. O jej "starciu" z dziennikarką Aleksandrą Pawlicką szeroko rozpisują się media bulwarowe, które zresztą dużo miejsca poświęcają Dodzie. I jej walce o zwierzęta.

Niektórzy tylko przecierają oczy ze zdumienia i retorycznie pytają, jak dziennikarka Dominika Wielowieyska: "Dlaczego prawomocnie skazana celebrytka krąży po mediach jako autorytet w sprawie zwierząt".

Warto odnotować dwa fakty. Pierwszy: oglądalność "Trójkąta politycznego" w TVP1 z udziałem Dody wystrzeliła. Rozmowę z piosenkarką, która dotyczyła ochrony praw zwierząt i jej niedawnych spotkań m.in. z ministrem sprawiedliwości i prezydentem Nawrockim, obejrzało średnio 217 tys. osób.

Drugi: 20 lutego premierę będzie miał serial dokumentalny "Doda" (realizowany przez serwis Prime Video).

Akcja-reakcja

Wszystko zaczęło się od siarczystych mrozów i marznących w schroniskach zwierząt. Doda zakasała rękawy, ruszyła w teren z pomocą. Wchodziła do schronisk, tuliła zwierzęta, organizowała aukcje charytatywne, pokazywała patologie. Apelowała do władz. Ale i innych zachęcała do pomocy. Wszystko relacjonowała w mediach społecznościowych.

Później wystąpiła – wespół z Małgorzatą Rozenek-Majdan – w Sejmie podczas obrad Komisji ds. Ochrony zwierząt. Poruszyła nie tylko swoich fanów, ale i media. O jej działaniach rozpisywały się nie tylko media plotkarskie ale i pozostałe, m.in.: Wprost, Wirtualna Polska, Business Insider Polska, wPolityce, Radio ZET, Onet, Gazeta.pl (wideorelacja na YouTube).

Nikomu szczególnie nie przeszkadzało, że gwiazda ma na swoim koncie prawomocny wyrok sądu.

Doda to jedna z niewielu gwiazd polskiego show-biznesu, która naprawdę potrafi grać mediami i swoim wizerunkiem. Zawsze, kiedy pojawiają się o niej negatywne informacje lub bierze udział w jakiejś aferze, potrafi odwrócić to tak, że to ona jest ofiarą sytuacji. Miało to miejsce wielokrotnie, chociażby wtedy, gdy porysowała kluczami auto jednego ze swoich byłych partnerów. Popełniła czyn niedozwolony, ale jednocześnie zaczęła opowiadać, jak bardzo źle było jej w tej relacji, czym wzbudziła współczucie fanów.

Aleksandra Pajewska-Klucznik
szefowa zespołu "Gwiazdy" w Grupie ZPR Media

Tę prawidłowość zauważa też Grzegorz Szymanik, były dziennikarz "Gazety Wyborczej", który pisał o problemach z prawem Rabczewskiej.

Doda bardzo dobrze wie, kiedy i jaką twarz przybrać, do jakiej redakcji się zgłosić, żeby poruszyć odpowiedni temat i przejąć narrację. To umiejętność. Sporo polityków potrafi dobrze lawirować w przestrzeni medialnej, ale chyba dotychczas nie spotkałem się z tego typu "talentem" u osoby z kultury – mówi nam Szymanik.

"Ludzie sami popełniają błędy"

Styczeń 2025 roku. Doda zostaje prawomocnie skazana na rok więzienia w zawieszeniu. Chodzi o sprawę z 2016 roku: zlecenie zastraszania i szantażowania jej byłego partnera Emila Haidera, by wymusić na nim zmianę zeznań.

Ale to nie wszystko. Rabczewska usłyszała także zarzuty w śledztwie dotyczącym wyłudzeń od inwestorów przez spółkę Ent One Investments jej byłego męża Emila Stępnia.

W 2014 rok piosenkarka naruszyła nietykalność cielesną dziennikarki Agnieszki Woźniak-Starak. Została skazana na prace społeczne, ale apelacja uniewinniła większość zarzutów. Zaś trzy lata później za porysowanie auta byłego partnera ukarano ją grzywną 10 tys. zł

Media o tym piszą, ale nie tak namiętnie, jak o pieskach i innych bliższych ludziom sprawach. Dlaczego?

Aleksandra Pajewska-Klucznik, szefowa zespołu Gwiazdy w grupie ZPR Media, tłumaczy: – Ludzi w zasadzie nie interesują te kłamstwa Dody, nawet jeżeli jest ich dużo. Nie są to kłamstwa kalibru, który niszczyłby karierę. Czy miała 14 czy 15 lat jak przyjechała do Warszawy robić karierę? Nie ma to większego znaczenia. Dody dotyczą zwykle afery obyczajowe, a ludzie identyfikują się z tym, bo sami popełniają błędy.

Na pieski

Charity wasching – tak o działaniu Dody mówi dziennikarz Jakub Wątor, autor filmu "Doda: zmyślone życie i kariera. Kłamstwa, afery, tajemnice". Produkcja premierę na YouTube miała 11 grudnia ub.r. Choć nagranie ma 1,3 mln wyświetleń, to przeszło bez większego echa. – Media zupełnie zignorowały mój film, w którym ujawniłem mnóstwo rzeczy, udowodniłem, że powinna zapłacić 100 tys. zł na cel charytatywny i żądałem tego – mówi nam Wątor.

Ewelina Gołębiowska, szefowa redakcji Jastrząb Post, wyjaśnia: – W materiale Jakuba Wątora nie pojawiły się też nowe informacje ani tematy, o których nie pisaliśmy już wcześniej. Pudelek opisywał wszystkie wątki dotyczące problemów Dody z prawem czy konfliktów z innymi gwiazdami.

Wracam do Aleksandry Pajewskiej-Klucznik. Próbuję zrozumieć, czy wszystkie afery Dody to za mało, żeby media i reklamodawcy odwrócili się od niej. Dziennikarka zauważa, że nigdy żaden sąd nie skazał Rabczewskiej na karę więzienia i to – jej zdaniem – sedno sprawy.

– Co w takim razie musiałaby zrobić, żeby wypaść z medialnej karuzeli? – dopytuję.

– Albo dostać wyrok bezwzględnego więzienia, albo do przestrzeni publicznej musiałaby przedostać się informacja o tym, że zrobiła komuś krzywdę. Ale nie mogłoby to – jak dotychczas – być dyskusyjne czy zawiłe, dotyczyć tematów towarzysko-romantycznych – stwierdza Pajewska-Klucznik.

Aktualnie wiele osób wskazuje, że to wszystko, co ona robi, nie jest takie krystaliczne. Mam jednak wrażenie, że dla ludzi to jest zawsze takie 50/50 – na zasadzie: może kogoś oszukała na kasę, ale pomaga pieskom, więc wychodzi na zero.

Aleksandra Pajewska-Klucznik

Na Dodę

Dlaczego "kartoteka" celebrytki nie robi wrażenia na dziennikarzach, reklamodawcach, ministrze sprawiedliwości czy prezydencie Karolu Nawrockim?

Pytam biuro prasowe Ministerstwa Sprawiedliwości. W odpowiedzi czytam, że rozmowa artystki z ministrem Żurkiem miała mieć "charakter merytoryczny i koncentrować się na kwestiach systemowych, dotyczących poprawy standardów ochrony i dobrostanu zwierząt".

Podkreślono, że obowiązuje zasada domniemania niewinności.

Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny, pełniąc swoją funkcję, spotyka się z różnymi osobami i środowiskami, w tym także z osobami, którym stawiane są zarzuty, jak również z osobami skazanymi i odbywającymi kary pozbawienia wolności m.in. podczas wizytacji zakładów karnych i aresztów śledczych. W żaden sposób nie wpływa to na niezależność prokuratury – biuro prasowe Ministerstwa Sprawiedliwości.

Ministerstwo Sprawiedliwości
biuro prasowe

Trochę inaczej patrzy na tę sprawę Barbara Krysztofczyk, ekspertka ds. marek osobistych, CEO Krystal Point: – To po prostu wykalkulowana, pragmatyczna decyzja, podjęta na tej zasadzie, że aktualnie odbywa się gorąca społecznie dyskusja o schroniskach, a Doda jest jej kluczowym głosem. Opłaca się więc ją zaprosić –zarówno na spotkanie z politykami jak i do mediów.

Zdaniem ekspertki, prezydent właściwie niczego nie ryzykował spotkaniem z Dodą.

Pan prezydent nie jest osobą, której zależy na opinii "grzecznego misia", dlatego spotkanie z Dodą w żadnym stopniu nie było wizerunkowym zagrożeniem. Poza tym Doda jest bardzo sprytna i wie, gdzie może sobie pozwolić na "kolorowanie poza liniami", a gdzie powinna być lojalna. Świetnym przykładem jest jej wywiad w TVP Info, gdy dziennikarka próbowała namówić Dodę na skrytykowanie prezydenta za weta, co spotkało się z mocnym oporem wokalistki.

Barbara Krysztofczyk

Co na brataniu się z politykami ugrywa Doda? Ekspertka zauważa, że to dobre zagranie dla showbiznesowej marki osobistej. Bo pokazuje sprawczość: "nie jestem tylko celebrytką, mam też wpływ na rzeczywistość".

Dlaczego afery nie "przyklejają" się na stałe do Rabczewskiej? – Doda jako marka osobista jest spójna i konsekwentna. We wszystkim, co robi ma wizerunek dziewczyny głośnej, nieokrzesanej, podwórkowej łobuziary. I jej obecne zachowania nie są oderwane od reszty – ocenia Krysztofczyk.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Tak się ogląda program Najsztuba w "Super Expressie". Duże różnice

Tak się ogląda program Najsztuba w "Super Expressie". Duże różnice

Platforma należąca do Canal+ usuwa kanały Paramount z satelity

Platforma należąca do Canal+ usuwa kanały Paramount z satelity

Oto "social media dla AI". Jak działa Moltbook?

Oto "social media dla AI". Jak działa Moltbook?

Disney połączy Disney+ i Hulu. Jedna aplikacja do końca roku

Disney połączy Disney+ i Hulu. Jedna aplikacja do końca roku

Dziś każdy może zbudować aplikację. Nie każdy umie na niej zarabiać
Materiał reklamowy

Dziś każdy może zbudować aplikację. Nie każdy umie na niej zarabiać

Republika opłaciła koncesję, ale nie za rok. Sakiewicz o niepewności po decyzji sądu

Republika opłaciła koncesję, ale nie za rok. Sakiewicz o niepewności po decyzji sądu