Z końcem listopada 2024 r. Jakub Wątor pożegnał się z serwisem Goniec.pl (Iberion). Pracował tam od października 2023 w charakterze dziennikarza serwisu informacyjnego. Po odejściu z portalu Goniec.pl (Iberion) założył kanał youtubowy.
– Założyłem swój kanał na YouTube i to na nim oraz na podcastach chcę się skupiać. Będę tam prześwietlał osoby publiczne, ale i pewne zjawiska, trendy. Planuję też wrzucać co jakiś czas jakieś materiały historyczne. Pierwszy materiał dotyczy kłamstw i w ogóle postaci Marianny Schreiber – przekazywał nam dziennikarz.
W lipcu ub.r. powrócił do współpracy z "Gazetą Wyborczą" a sierpniu objął stanowisko dyrektora artystycznego Festiwalu Form Dokumentalnych NURT, który odbywa się co roku w Kielcach. Obie współprace mają ograniczony zakres czasowy, dlatego dziennikarz ma czas na rozwój youtubowego kanału.

– Moja współpraca z kieleckim festiwalem nie jest pełnoetatowa. Festiwal odbywa się raz w roku, trwa tydzień. Gorący okres to około miesiąc przed wydarzeniem, natomiast pozostały okres nie jest zbyt absorbujący. Współpraca z "Gazetą Wyborczą" też nie jest stała – piszę dla nich raz na jakiś czas – opisuje Jakub Wątor w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.
Ponad milion wyświetleń filmu o Dodzie
W ostatnim czasie o Wątorze zrobiło się głośno a wszystko za sprawą jego filmu o wokalistce Dorocie Rabczewskiej "Doda: zmyślone życie i kariera. Kłamstwa, afery, tajemnice", który przez miesiąc od publikacji zebrał prawie 1,1 mln wyświetleń.
– Chcę skupić się na moim kanale, co ma miejsce od jakiegoś czasu. Film o Dodzie tworzyłem – z wieloma przerwami – przez jakieś 5 miesięcy. Gdyby to skumulować, wyszłoby jakieś półtora-dwa miesiące – stwierdza.

– Wynik miliona wyświetleń przerósł moje wyobrażenia, tym bardziej że stało się to w zaledwie trzy tygodnie. To potwierdza, że ludzie oczekują wreszcie prawdy i rozliczania gwiazd. Dziwi tylko, że media plotkarskie wciąż udają, że filmu nie ma, skoro nawet sama Doda się do niego odniosła. Co prawda niemerytorycznie, ale jednak się odniosła – dodaje.
Dziennikarz ma w planach kolejne materiały, w których ujawni osoby rozmijające się z prawdą, wymyślające swoje kariery itp. Nie wie jednak jeszcze, o kim będzie następny film.
Będzie film o telewizji?
– Mam jakieś tematy, m.in. kolejną postać publiczną do zdemaskowania, nieuczciwe praktyki w jednej z największych telewizji – zdradza.
Wątor przyznaje, że podejmowana tematyka musi spotykać się z zainteresowaniem odbiorców, ponieważ biorąc pod uwagę długi czas przygotowania materiałów i konieczność zarabiania z kanału, nie może pozwolić sobie na "przestrzelone" tematy.

– To muszą być postaci czy zjawiska, które kojarzy jak najwięcej osób, bo tego wymaga działalność na YouTube. Planuję celować w tematy, które mogłyby trafić na czołówki największych gazet – precyzuje.
Nie ukrywa, że działanie solo jest obarczone swego rodzaju ryzykiem: – Największe z ryzyk, które podjąłem, gdy nie reprezentuje mnie duża redakcja, to ryzyko pozwu ze strony bohaterów moich filmów. Z drugiej strony, przez wszystkie lata, gdy jestem obecny w mediach, zdążyłem nauczyć się ostrożności procesowej. Oczywiście gdy ktoś mnie pozwie, nie mam parasola redakcyjnego. Nie zamierzam jednak bać się sądów.
W mediach Jakub Wątor pracuje od 17 lat. W Gońcupisał artykuły oraz nagrywał wideo z cyklu commentary umieszczane na youtubowym kanale portalu. Przez 9 lat był w "Gazecie Wyborczej", gdzie m.in. zakładał i prowadził dział technologiczny. 2,5 roku spędził w Wirtualnej Polsce jako redaktor naczelny redakcji technologicznej.

Kolejne 2,5 jako wydawca Spider's Web oraz dziennikarz i redaktor prowadzący reporterskiego Magazynu Spider's Web+. Prowadził też audycję w radiu newonce. Jest regularnym gościem stacji telewizyjnych i radiowych jako ekspert ds. szeroko pojętych technologii i świata internetu.













