2,78 mln widzów „Uwagi”. Ponad 51 mln zł z reklam

Magazyn interwencyjny „Uwaga” oglądało w tym roku w TVN średnio 2,78 mln widzów. To mniej niż w analogicznym okresie 2010 r., ale program obronił drugą pozycję w swoim paśmie.

ks
ks
Udostępnij artykuł:

Program „Uwaga” od stycznia do 30 lipca br.  oglądało średnio 2,78 mln widzów co dało 20,07 proc. udziału w rynku w grupie 4+ oraz 20,17 proc. udziału wśród widzów między 16 a 49 rokiem życia. Przed rokiem magazyn śledziło 2,8 mln osób - wynika z danych Nielsen Audience Measurement przygotowanych na zlecenie Wirtualnemedia.pl.

Największym zainteresowaniem w pierwszy półroczu cieszył się odcinek z 24 lutego, który zobaczyło 4,2 mln widzów (25,45 proc. udziału). Próg czterech milionów widzów przekroczyły też odcinki z 17 lutego oraz 13 marca.

TVN w trakcie emisji „Uwagi” (poniedziałek-piątek 19.50, sobota-niedziela 19.45) zajmował drugą pozycję w rynku telewizyjnym. Liderem była TVP1 emitująca „Wiadomości” oraz „Sport”. 

W profilu widowni magazynu dominowały kobiety, widzowie powyżej 40. roku życia. 

Wpływy reklamowe przy „Uwadze” wyniosły 51,5 mln złotych (dane cennikowe, bez rabatów).

Od niedzieli TVN nadaje powtórki najciekawszych wydań programu z minionego roku. Nowe odcinki "Uwagi" widzowie zobaczą po wakacjach.

Author widget background

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji