SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

"ĄĘ w Meloradiu" - nowa audycja Kamili Kalińczak: "Ten cykl powstał z nudów, frustracji i pasji"

- Dziennikarze muszą dbać o poprawność językową bardziej niż inni użytkownicy języka, bo to od nas idzie przykład - mówi nam Kamila Kalińczak, która powraca z audycją "ĄĘ w Meloradiu" do Grupy Eurozet, w której zaczęła swoją pracę w mediach. Wcześniej ten cykl felietonów można było usłyszeć w warszawskim Radiu Kolor.

Article

Jakie błędy językowe popełniają politycy? Kiedy używać "tę", a kiedy "tą"? Jak poprawnie zapisywać liczby? Na te pytania od niemal dwóch lat odpowiada Kamila Kalińczak, dziennikarka radiowa i telewizyjna, lektorka, trenerka wystąpień publicznych i autorka cyklu o poprawności językowej - "#ĄĘ", który pojawia się w każdy wtorek i czwartek na jej koncie na Instagramie.

- Wymyśliłam go sobie w czasach pandemii, powstał trochę z nudów, trochę z frustracji, a trochę z pasji - mam takie nietypowe hobby; lubię czytać słowniki - mówi Kamila Kalińczak, absolwentka wydziału dziennikarstwa na Uniwersytecie Warszawskim. Jak przyznaje, pracę magisterską pisała z etykiety i kultury języka polskiego; pod tym kątem analizowała rubrykę, którą w tygodniku "Wprost" prowadzili Robert Mazurek i Igor Zalewski.

We wrześniu 2020 r. jej cykl językowy pojawił się w wersji radiowej. - W tamtym czasie niemal równolegle dostałam propozycję przygotowania podobnej audycji z Radia Kolor i Meloradia. Wybrałam pierwszą stację, w której do końca listopada ub.r. prowadziłam dwa razy w tygodniu cykl "ĄĘ w Kolorze". Teraz zdecydowałam się zmienić barwy i wrócić do Eurozetu - wyjaśnia powody zakończenia współpracy z Radiem Kolor Kamila Kalińczak.

Uczniowie wymyślili "facetkę od polskiego"

Dziennikarka wraca do Grupy Eurozet, w której w 2006 r. rozpoczęła pracę w mediach. Najpierw była szefową newsroomu Radiostacji, Planety FM i Chillizet, a później prezentowała wiadomości Radia ZET. W 2014 r. została redaktorką naczelną serwisów internetowych w Eurozecie. Rok później nadawca zlikwidował to stanowisko i rozstał się z Kamilą Kalińczak.

Dziennikarka przeszła wówczas do telewizji TVN24 BIS, gdzie prowadziła programy informacyjne i publicystyczne. W maju 2018 r. dołączyła do "Gazety Wyborczej", w której została redaktorką naczelną Instytutu Dobrego Życia, projektu marki "Wysokich Obcasów", serwisu poradnikowo-szkoleniowego, skierowanego do kobiet aktywnych zawodowo. Dziś już nie kieruje tym projektem. - Musiałam rok temu zrezygnować z etatu, bo nie byłam w stanie pogodzić pracy w pełnym wymiarze ze zleceniami, które zaczęły spływać dzięki mojej aktywności na Instagramie. Nadal jednak  współpracuję z "Wysokimi Obcasami", dla których przygotowuję cykl podcastów o sytuacji kobiet na rynku pracy - mówi nam Kalińczak.

Od roku dziennikarka prowadzi firmę szkoleniową. Uczy wystąpień publicznych, kultury języka, języka inkluzywnego, podpowiada także, jak poprawnie mówić. A przede wszystkim na Instagramie można oglądać jej cykl "#ĄĘ". Dla wielu Kalińczak jest "facetką od polskiego". - To określenie wymyślili moi niepełnoletni widzowie, którym nauczyciele zalecają obserwowanie mojego profilu na Instagramie. I to właśnie uczniowie zasugerowali, że feminatyw "facetka", swoją drogą piękne słowo, będzie do mnie pasowało - wyjaśnia Kalińczak.

"To od nas idzie przykład"

Teraz jej głos zabrzmi w Meloradiu. W każdy czwartek po godz. 11:30 Kamila Kalińczak poprowadzi program "ĄĘ w Meloradiu" poświęcony poprawności językowej. - To radiowa wersja cyklu felietonów o poprawności językowej, który ku mojej uciesze zdobył ogromną popularność na Instagramie. Mam nadzieję, że słuchacze i słuchaczki Meloradia będą zadawać mi pytania dotyczące języka, a ja będę z przyjemnością na nie odpowiadać - mówi nam Kalińczak. Nie przypuszczała, że dwa lata obecności na Instagramie dadzą jej większą rozpoznawalność niż kilkanaście lat spędzonych na antenie Radia ZET i TVN24.

- Cykl "#ĄĘ" w pewnym sensie powstał z frustracji. Denerwowało mnie, że tylu dziennikarzy nie wie, jak pisze się poprawnie "na co dzień". Wciąż uważam, że dziennikarze muszą dbać o poprawność językową bardziej niż inni użytkownicy języka, bo to od nas idzie przykład - mówi Kalińczak. - Zawsze powtarzam, że z powodu popełnianych błędów językowych nikt nigdy nie umarł, ale na pewno jakaś umowa nie została podpisana, ktoś nie dostał pracy. Dystans jest najważniejszy.

Meloradio ze słuchalnością jak Radio Maryja

W grudniu ub.r. z Meloradiem pożegnał się dziennikarz i prezenter Grzegorz Kowalczyk. Ze stacją był związany od jesieni 2017 r. Teraz prowadzi weekendowe audycje w Rock Radiu.

W okresie od września do listopada ub.r. udział Meloradia w rynku wyniósł 1,3 proc. W ostatnim badaniu Radio Track stacja miała taką samą słuchalność jak Radio Maryja i RMF Classic.

Dołącz do dyskusji: "ĄĘ w Meloradiu" - nowa audycja Kamili Kalińczak: "Ten cykl powstał z nudów, frustracji i pasji"

14 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Tomasz
Generalnie w radiu jest za dużo gadania, a za mało grania. Skupcie się lepiej na dobrej muzyce, a nie pouczającym gęganiu, bo nikt normalny tego nie słucha...
odpowiedź
User
Tomasz
Za dobrych czasów słuchało się Radio Luxemburg, którego mottem było: "No talk, no nonsens" :D :D
odpowiedź
User
a czy to nie właśnie
Generalnie w radiu jest za dużo gadania, a za mało grania.


a czy to nie właśnie w Meloradiu po 5 utworach prezenter odzywa się na 15 sekund, papląc o niczym, po czym po reklamach schemat się powtarza?
bo ja słuchając dość długo odniosłem takie wrażenie...
odpowiedź