SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Branża kinowa w niepewności. Może tracić nawet po otwarciu sal

Od połowy marca wszystkie kina w Polsce są zamknięte. Otwierane mają być dopiero w IV etapie tzw. odmrażania gospodarki i to w „nowym reżimie sanitarnym”. Według Dominika Niszcza, analityka Raiffeisen Banku bardziej niepokojący i trudniejszy do skwantyfikowania jest wpływ pandemii na branżę kinową w dłuższym okresie, kiedy kina zostaną już uruchomione.

Kino, fot. Shutterstock.comArticle

Pierwszym z obostrzeń, wprowadzonych przez rząd w związku z epidemią koronawirusa była decyzja o zamknięciu kin, teatrów i placówek kulturalnych. Początkowo zapowiadano je jedynie do 25 marca, jednak w kolejnych tygodniach jedynie dokładano następne zakazy, w związku z rozprzestrzenianiem się pandemii koronawirusa.

Branża kinowa może być tą, która ucierpi najbardziej – restrykcje dotkną ją najdłużej – dopiero w IV etapie planu „odmrażania gospodarki” zapowiedziano otwarcie kin „w nowym reżimie sanitarnym”. Na razie nie wiadomo, jak miałby on wyglądać.

Prezes Heliosa (Grupa Agora) Tomasz Jagiełło w piątek podczas telekonferencji poinformował, że firma wskutek zamknięcia kin przez dwa tygodnie straci ok. 9 mln zł przychodów i 1,2-1,5 mln zł wyniku operacyjnego. Do firmy Helios należy 49 kin z 277 ekranami mogących pomieścić 52,4 tys. widzów.

Pytany przez nas Dominik Niszcz, analityk Raiffeisen Banku wskazuje, że tę sumę można jedynie ekstrapolować na podstawie podanych wcześniej danych. - Zarząd Agory szacował w marcu wpływ dwutygodniowego zamknięcia na jedynie 1,5 mln, więc można próbować tę liczbę ekstrapolować na kolejne okresy. Oczywiście zamknięcie kin na jesieni skutkowałoby o wiele większymi utraconymi korzyściami dla spółki niż obecnie. Z drugiej strony pomoc państwa w kwestii wynagrodzeń powinna łagodzić skutki zawieszenia działalności - stwierdza ekspert.

Według niego małym pocieszeniem w tej sytuacji może być dla Agory sezonowość. - W ostatnich dwóch latach miesięczne przychody w biznesie kinowym Agory były w drugim kwartale niemal dwa razy mniejsze niż w pozostałych kwartałach - 20 mln wobec niemal 40 mln, a wynik operacyjny segmentu Film i Książka wynosił w drugim kwartale 2018 i 2019 roku - 10 milionów. Drugi kwartał przynosił straty, a zarobki odnotowywane były w pozostałych okresach roku – przypomina Dominik Niszcz.

Zdaniem analityka bardziej niepokojący i trudniejszy do określenia jest wpływ pandemii na branżę kinową w dłuższym okresie, kiedy kina zostaną już uruchomione. - Nawet jeśli zakaz zostałby poluzowany lub zniesiony należy się spodziewać mniejszej frekwencji w kolejnych kwartałach. Firma Cineworld jest na giełdzie wyceniana blisko 70 proc. niżej niż jeszcze na początku roku, co pokazuje, że inwestorzy uwzględniają głębszy i dłuższy kryzys w branży – podaje przykład ekspert Raiffeisen Banku.

Agora zwraca uwagę, że w opinii sztabu kryzysowego działającego przy Instytucie Sztuki Filmowej otwarcie kin w Polsce może nastąpić najwcześniej 1 lipca br. - Po otwarciu kin nie od razu wrócą one do intensywnego funkcjonowania - spodziewamy się więc obniżonej frekwencji. Trudno jednak powiedzieć, ile potrwa okres odzyskiwania widowni - komentuje dla portalu Wirtualnemedia.pl Agata Staniszewska, rzeczniczka prasowa spółki.

Brak dokładnego terminu otwarcia kin i kolejne możliwe ograniczenia po tym terminie to jednak nie jedyny problem branży. Szef Heliosa, Tomasz Jagiełło już w marcu br. zwracał uwagę, że producenci i dystrybutorzy w związku z epidemią koronawirusa przesuwają premiery na później. Producenci „Nie czas umierać”, nowego filmu o Jamesie Bondzie, przełożyli jego premierę na listopad, Disney przesunął na nieokreślone terminy premiery swoich dwóch dużych produkcji, m.in. „Mulan”.

Nie wiadomo też, kiedy miałyby ruszyć zdjęcia do zapowiadanych wcześniej produkcji. Kolejną przeszkodą mogą być nowe inwestycje – w przypadku Heliosa może opóźnić się otwarcie kolejnych sal. - Niestety, nie możemy się odnieść do kwestii planowanych przez nas otwarć - nie wiemy, w jakiej sytuacji są budowane galerie i jak długo będzie obowiązywać zakaz działalności centrów handlowych. Jest za wcześnie, by komentować tę kwestię - stwierdza Agata Staniszewska.

Agora: „Akumuluj” zamiast „kupuj”, cena docelowa - 8,6 zł

W ostatnich dniach analityk BM mBanku Paweł Szpigiel obniżył cenę docelową Agory do 8,6 zł, a rekomendację - do "akumuluj" – w raporcie z 15 kwietnia (przy cenie 7,74 zł za akcję).

W scenariuszu bazowym Paweł Szpigiel spodziewa się, że Agora wygeneruje stratę na linii EBITDA ex. MSSF16 rzędu 23 mln zł w 2020 r. ze względu na tąpnięcie wyników segmentu Film i Książka oraz istotny spadek rynku reklamowego.

Analityk mBanku zakłada zamknięcie kin do połowy maja, ale sądzi, że branża nie wróci szybko do dobrej kondycji z powodu spodziewanych restrykcji dotyczących ruchu w kinach oraz przestoju w produkcji filmowej. - Zakładamy, że w całym 2020 r. ilość sprzedanych biletów spadnie o 31 proc. Zakładamy istotne cięcie kosztów operacyjnych oraz spadek kosztów czynszów o 90 proc. w czasie zamknięcia kin. Sądzimy jednak, że Helios będzie zmotywowany do renegocjacji warunków biznesowych wynajmu do końca 2020 r. ze względu na wspomniane problemy z frekwencją. W całym 2020 r. spodziewamy się wyniku EBITDA ex. MSSF16 14,5 mln zł w segmencie Film i Książka, co oznacza spadek rdr o blisko 80 proc. - dodano.

Spytaliśmy również Cinema City oraz Multikino, jaką przyszłość widzą przed branżą. Druga spółka nie odniosła się do naszych pytań. Katarzyna Opertowska, dyrektor marketingu w Cinema City Poland podkreśla, że obecnie bardzo trudno stwierdzić kiedy kina zostaną otwarte. - Rząd przedstawił kolejne etapy odmrażania gospodarki i wiemy, że otwarcie kin zaplanowane jest w ostatnim, czwartym etapie, natomiast nie wiemy kiedy te etapy zostaną wprowadzone w życie. Jeśli wzrost zachorowań na koronawirusa nie będzie postępował to liczymy, że rząd będzie zdejmował kolejne obostrzenia. Obecną sytuację uznajemy za tymczasową, ale jesteśmy przygotowani na dłuższy okres postoju - komentuje ostrożnie dla portalu Wirtualnemedia.pl.

Szefowa marketingu Cinema City dodaje, że spółka czeka i przygotowuje się do momentu, kiedy „będzie mogła ponownie otworzyć kina i powitać klientów, aby mogli wrócić i ponownie cieszyć się najlepszym i bezpiecznym doświadczeniem kinowym”. - Wierzymy, że nasi widzowie czekają na ten moment i z chęcią powrócą do kin. Dlatego liczymy, ze frekwencja nie będzie niższa - zaznacza.

Największe sieci kin to Helios, Multkino i Cinema City

W Polsce działają trzy główne sieci kinowe. Do Multikina należą 33 kina w 27 miastach Polski z łączną liczbą 267 ekranów. Helios ma obecnie 49 kin z 277 ekranami. W pierwszych trzech kwartałach ub.r. przychody z biletów w kinach Helios wzrosły o 14,5 proc. do 179 mln zł, ze sprzedaży barowej - o 31,2 proc. do 77,3 mln zł, a z reklam - o 13,6 proc. do 22,5 mln zł.

Natomiast Cinema City jest operatorem 34 kin (w tym 6 z salami 4DX i w 6 kinach M IMAX) w 19 miastach. Firma należy do koncernu Cinema City International, do którego należą też kina w Czechach, Rumunii, Bułgarii, na Słowacji, Węgrzech, w Izraelu, Wielkiej Brytanii i Irlandii.

Według sprawozdania złożonego w KRS spółka Cinema City Poland od grudnia 2017 do listopada 2018 roku zanotowała 353,2 mln zł wpływów z wyświetlania filmów, 31,3 mln zł z reklam i 118,9 mln zł z gastronomii.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Branża kinowa w niepewności. Może tracić nawet po otwarciu sal

17 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Justyna
Pod uwagę należy brać także aspekt związany bezpośrednio z widzami. Otóż gdy minie (oby jak najszybciej) pandemia, ludzie będą bali się pójść do kina, by mimo wrażeń uniknąć zarażeń. Rym zamierzony. Trudno określić długość takiego stanu rzeczy, jednak stwierdzić należy, że (we większym, bądź mniejszym stopniu) ów problem wystąpi.

Bariera psychologiczna u widzów będzie dla właścicieli kin kolejnym, obok terminu otwarcia kin i obostrzeń w zapełnianiu ich widzami, powodem do nieprzespanych nocy. O ile termin otwarcia można mniej więcej oszacować na przełom maja i czerwca (przy dobrych wiatrach), a obostrzenia w zapełnianiu sal przewidzieć na "odblokowanie" co drugiego fotela w każdym co drugim rzędzie, tak kwestii daty beztroskiego powrotu widzów przed srebrny ekran wywróżyć się po prostu nie da.

Dopóki kina są zamknięte, otwarta pozostaje także kwestia cen biletów, które z jednej strony (tej kina) powinny zwrócić straty, a z drugiej (tej widza) być zachętą do odwiedzenia najbliższego multipleksu.
odpowiedź
User
Kari
Ja bym bał się iść do kina.
odpowiedź
User
Justyna
Przy barze, w odległości 2 krzesełek od siebie, siedzą Pete "Maverick" Mitchell i James Bond. Ten pierwszy, bawiąc się kieliszkiem, zagaduje:
-Popijasz sobie, zamiast ratować świat?
Nie tracąc rezonu, agent odpowiada:
-Nie czas umierać!
odpowiedź
User
widz
Ciekawe, czy Multikino utrzyma cenę 14,90 zł za bilet przez cały tydzień, a Cinema City od 15 do 17 zł za bilet oraz 33 do 38 zł za Unlimited.
odpowiedź
User
Oglądam TVP
Brawo korona
odpowiedź