Budweiser w reklamie na Super Bowl zamiast piwa promuje wodę (wideo)

W tegorocznej reklamie przygotowanej z okazji finału Super Bowl firma Budweiser zamiast promować piwa przypomina o tym, że w puszkach z jej logo dostępna jest też woda. Spółka produkuje ją i dostarcza potrzebującym.

bg
bg
Udostępnij artykuł:
Budweiser w reklamie na Super Bowl zamiast piwa promuje wodę (wideo)

Bohaterami 60-sekundowego spotu są pracownicy firmy, w tym m.in. Kevin Fahrenkrog, dyrektor generalny browaru Cartersville, Ga. Film pokazuje linię produkcyjną piwa. W pewnym momencie jeden z szefów odbiera w środku nocy telefon, po czym udaje się do zakładu i włączając jeden guzik, wprowadza zmiany w dziale produkcji. Na linię produkcyjną trafiają puszki z logo Budweisera, ale nie z piwem, a z wodą.

Spot kończy się hasłem: „Whenever you need us”. Tłem muzycznym jest piosenka „Stand by me” Skylara Graya.

Tą reklamą firma chce zwrócić uwagę, że Budweiser, znany głównie jako marka piwa dostarcza również wodę - wtedy, gdy wymaga tego sytuacja, jak np. w stanie klęsk żywiołowych.

Firma w ciągu ostatnich 30 lat dostarczyła łącznie ok. 79 mln puszek wody w różne miejsca na świecie. Tylko w ciągu ostatniego roku puszki z wodą i logo tego marketera trafiły do ofiar katastrof m.in. do Teksasu, na Florydę, do Kalifornii.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji