SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Elektrim: 78 mln zł zysku netto pójdzie na pokrycie wcześniejszych strat

W ub.r. holding Elektrim, którego większościowym akcjonariuszem jest Zygmunt Solorz, osiągnął 76,7 mln zł skonsolidowanego zysku netto i 424,22 mln zł jednostkowego.

Zygmunt Solorz, główny akcjonariusz Cyfrowego Polsatu Article

Podstawowe wyniki finansowe Elektrimu podano w projektach uchwał na walne zgromadzenie spółki zaplanowane na 30 czerwca. W ujęciu skonsolidowanym zysk netto wyniósł 76,7 mln zł, całkowity zysk - 346,59 mln zł, a przepływy pieniężne - 960,59 mln zł.

Rentowność holdingu mocno poprawiła się w porównaniu do 2019 roku, kiedy przy wzroście przychodów o 23,2 proc. do 3,08 mld zł zanotował spadek straty netto z 600,19 do 480,17 mln zł.

W ub.r. Elektrim w ujęciu jednostkowym osiągnął 424,22 mln zł zysku całkowitego i netto oraz wzrost stanu środków pieniężnych o 545 tys. zł.

Zarząd spółki proponuje, żeby zeszłoroczny zysk netto przeznaczyć na pokrycie wcześniejszych strat. Walne zgromadzenie zaplanowano na 30 czerwca.

Zygmunt Solorz ma ponad 80 proc. akcji Elektrimu

Do grupy kapitałowej Elektrim należy kilkadziesiąt spółek z trzech głównych obszarów: nieruchomości (m.in. Port Praski, Grupa Laris i Grupa Megadex), energetyki (to przede wszystkim 58,23 proc. akcji Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin, a także 100 lub prawie 100 proc. akcji kilku powiązanych z nim firm) oraz działalność holdingowa (m.in. FIZ-y).

Głównymi akcjonariuszami Elektrimu są dwie spółki należące do Zygmunta Solorza. Według stanu z kwietnia do Karswell Limited należało 4,81 mln akcji Elektrimu (5,74 proc. kapitału), a do Bithell Holdings - 65,69 mln (78,42 proc.).

Pod koniec kwietnia br. WBN Holding, inny wehikuł inwestycyjny Zygmunta Solorza, ogłosił wezwanie na 15,84 proc. akcji spółki Elektrim, oferując 18 zł za sztukę. Pod koniec maja poinformowano, że kupił walory (nie ujawniono, ile) od 814 akcjonariuszy.

Elektrim zrezygnował z powrotu na giełdę

Zygmunt Solorz jest współwłaścicielem Elektrimu od 2003 roku, kiedy kupił ponad 30 proc. akcji spółki od BRE Banku (obecnie to mBank) i Multico. Obecnie ma ok. 80 proc. jej akcji.

Biznesmen w ostatnich latach parokrotnie próbował skupić pozostałe walory Elektrimu i wycofać go z giełdy. Kilka miesięcy przed wstrzymaniem w styczniu 2008 roku handlu akcjami spółki ogłosił wezwanie do ich sprzedaży, oferował 7,81 zł za sztukę. Nie udało mu się kupić odpowiednio dużo walorów, żeby zdjąć firmę z giełdy.

W 2017 roku Zygmunt Solorz próbował przeprowadzić dużą emisję akcji Elektrimu bez prawa poboru dla obecnych akcjonariuszy. Zaprotestowali przeciw temu mniejszościowi akcjonariusze, zwracając uwagę, że Solorz wspólnie z nowym inwestorem będzie mógł przekroczyć 90 proc. udziału w kapitale firmy, dzięki czemu zyska możliwość przymusowego wykupu pozostałych akcji. Emisji nie udało się zrealizować.

Kolejna próba nastąpiła w połowie 2018 roku: należąca do Zygmunta Solorza firma Karswell ogłosiła, że chce kupić 9,69 mln akcji Elektrimu stanowiących 11,57 proc. kapitału. Za jeden walor oferowała 14 zł. Do sprzedaży zgłosili się posiadacze 2,49 mln akcji stanowiących 2,98 proc. akcji Elektrimu. Spółka Solorza kupiła je za 34,91 mln zł.

W grudniu 2019 r. Elektrim złożył wniosek do KNF, zaznaczając, że nie chce emitować nowych akcji, natomiast zamiera doprowadzić do wznowienia obrotu giełdowego jej dotychczasowymi 83,77 mln akcji. - Zarząd Elektrim wyraża przekonanie, że powrót na Giełdę leży w najlepiej pojętym interesie Spółki i jej wszystkich Akcjonariuszy - podkreślono.

Pod koniec maja ub.r. prezesem Elektrimu został Tomasz Gillner-Gorywoda, zastąpił na tym stanowisku Wojciecha Piskorza. Jednocześnie do zarządu spółki powołana została Bożena Grybalow. Miesiąc później Elektrim poinformował, że rezygnuje ze starań o wznowienie obrotu jej akcjami na giełdzie.

Elektrim to dawny „cesarz spekulacji”, zablokowany na giełdzie od 11 lat

Elektrim to jedna z najbardziej znanych spółek z pierwszej dekady działania warszawskiej giełdy. Jako jedna z kilku firm był obecny na giełdzie od pierwszego dnia notowań w 1992 roku. W latach 90. inwestował w wiele branż, miał ponad 150 spółek zależnych.

W drugiej połowie lat 90. Elektrim kupił udziały operatora sieci mobilnej Era GSM, potem przemianowanego na Polską Telefonię Cyfrową (obecnie T-Mobile Polska). O udziały firmy toczył przez wiele lat spory prawne m.in. z Deutsche Telekom i Vivendi. Ostatecznie w 2010 roku kontrolę nad PTC przejął Deutsche Telekom, a Elektrim dostał odszkodowanie.

Od końcówki lat 90. kurs giełdowy Elektrimu był bardzo zmienny, dlatego spółka zyskała miano „cesarza spekulacji”. W minionej dekadzie cena jej akcji mocno rosła lub malała w zależności od rozstrzygnięć na kolejnych etapach sporu dotyczącego PTC. W szczytowym momencie w marcu 2000 roku za walor firmy płacono 70 zł, natomiast we wrześniu 2002 roku - poniżej 2 zł, a potem przez ponad rok - ok. 3-5 zł.

W 2007 roku Elektrim złożył wniosek o upadłość układową, zaakceptowany przez sąd. W styczniu 2008 roku wstrzymano handel akcjami spółki na warszawskiej giełdzie, w ostatnim dniu notowań walor kosztował 6,01 zł.

Przyczyną upadłości Elektrimu były ogromne zobowiązania. W raporcie za 2015 rok spółka podała, że jej zadłużenie wynosi ok. 900 mln zł. Ponadto urzędy skarbowe domagają się od firmy i jej podmiotów zależnych 1,3 mld zł zaległych podatków. Elektrim zaskarżył te decyzje do sądu administracyjnego.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Elektrim: 78 mln zł zysku netto pójdzie na pokrycie wcześniejszych strat

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl