Globalny rynek handlu wart 22 biliona dolarów, coraz większe znaczenie internetu

W 2014 roku całkowita wartość handlu na świecie sięgnie 22,5 biliona dolarów - szacuje firma eMarketer.

km
km
Udostępnij artykuł:
Globalny rynek handlu wart 22 biliona dolarów, coraz większe znaczenie internetu
fot. Shutterstock.com

W najbliższych kilku latach globalny rynek handlu ma rosnąć na stabilnym, kilkuprocentowym poziomie. W roku 2018 jego wartość ma sięgnąć 28,3 biliona dolarów, przy wzroście o 5,5 proc.

grafika

Za 5,9 proc. całego rynku handlu na świecie ma w 2014 roku odpowiadać segment e-commerce, z wartością 1,3 biliona dolarów. Do roku 2018 udział ten ma zwiększyć się do 8,8 proc., przy wzroście wartości produktów i usług zakupionych przez internet do blisko 2,5 biliona dolarów.

grafika

Największymi rynkami e-commerce, odpowiadającymi razem za ponad 55 proc. wartości tego segmentu w 2014 roku, są Chiny i USA. W najbliższych latach różnica między nimi ma się powiększyć na korzyść Państwa Środka. Natomiast trzecie miejsce ma należeć do Wielkiej Brytanii.

grafika

Za to jeśli chodzi o udział kanału internetowego w całkowitej wartości handlu, liderem na świecie jest Wielka Brytania, przed Chinami i Finlandią, podczas gdy USA zajmują miejsce dopiero pod koniec pierwszej dziesiątki.

grafika

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Nowy globalny dyrektor w magazynie "GQ"

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Przyjęto międzynarodowy dokument dotyczący AI. Podpisała go też Polska

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Canal+ liczy na wielomilionowe oszczędności po fuzji

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Netia z promocją "12 miesięcy za 0 zł"

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Znany Lekarz zarobił rekordowo nie tylko w Polsce. Kiedy pojawi się na giełdzie?

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji

Sąd umorzył sprawę Słowika i Figurskiego. Chodziło o brak autoryzacji