Jedna firma przygotowała 47 tys. aplikacji dla BlackBerry

Okazuje się, że blisko jedna piąta spośród wszystkich dostępnych w sklepie BlackBerry World aplikacji została przygotowana przez jedną firmę.

tp
tp
Udostępnij artykuł:

Autorem największej liczby aplikacji dla BlackBerry jest firma S4BB z Hongkongu. Większość wprowadzonych przez nią pozycji do sklepu to jednak paczki emotikonów, czcionki, przewodniki po miastach, latarki, lusterka, a także audiobooki w formie aplikacji. Łącznie daje to liczbę 47 tys. programów. Na drugim miejscu znajduje się natomiast firma Mippin, która niedawno pochwaliła się 17 tys. aplikacji, z czego większość stanowią kanały RSS różnych serwisów internetowych.

Tymczasem aktualnie w sklepie AppWorld można znaleźć 250 tys. aplikacji na wszystkie wersje systemu kanadyjskiej firmy. Jak podkreślał niedawno CEO Thorsten Heins, 120 tys. z nich stanowią produkty przygotowane z myślą o najnowszym i aktualnie wspieranym systemie BB10.

grafika

Przyczyną takiej sytuacji w sklepie AppWorld ma być niedostateczny system kontroli jakości aplikacji, a także polityka producenta, który od niedawna płaci programistom 100 dolarów za każdą nową, opracowaną z myślą o BlackBerry aplikację.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

HBO Max podał datę premiery dokumentu "33 zdjęcia z getta"

HBO Max podał datę premiery dokumentu "33 zdjęcia z getta"

Google szuka szefa w Polsce. Sprawdziliśmy, czego oczekuje firma

Google szuka szefa w Polsce. Sprawdziliśmy, czego oczekuje firma

Mistrzyni olimpijska promuje chińską markę telefonów Honor

Mistrzyni olimpijska promuje chińską markę telefonów Honor

Czuchnowski napisał o byłym sędzim tylko na X. Wicenaczelny "GW": osobista sprawa

Czuchnowski napisał o byłym sędzim tylko na X. Wicenaczelny "GW": osobista sprawa

Tak powitano w Republice posła PiS. Po tym jak wyszedł ze studia TVP Info

Tak powitano w Republice posła PiS. Po tym jak wyszedł ze studia TVP Info

Co ze sprzedażą Polska Press? Minister: są chętni z kraju i zagranicy

Co ze sprzedażą Polska Press? Minister: są chętni z kraju i zagranicy