SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Dariusz Tuzimek pozywa Krzysztofa Stanowskiego za teksty o nim w „Stanie futbolu” i na Weszlo

Dziennikarz piłkarski Dariusz Tuzimek wytoczył Krzysztofowi Stanowskiemu proces dotyczący poświęconych Tuzimkowi fragmentu książki „Stan futbolu” i tekstów w należącym do Stanowskiego serwisie Weszlo.com. Obaj dziennikarze przez krótki okres pracowali wspólnie w „Przeglądzie Sportowym”.

Od lewej: Dariusz Tuzimek i Krzysztof Stanowski Article

Krzysztof Stanowski w „Stanie futbolu” opisał wybrane zagadnienia dotyczące głównie polskiej piłki nożnej na podstawie swojego doświadczenia z 20 lat pracy jako dziennikarz piłkarski. Przedstawił m.in. realia pracy w prasie sportowej, głównie w tytułach, z którymi był związany.

Od połowy lat 90. do 2005 roku Stanowski pracował w „Przeglądzie Sportowym”, przez ostatnie lata jako szef działu piłki nożnej. Pod koniec 2003 roku nowym redaktorem naczelnym dziennika został Roman Kołtoń (obecnie w Polsat Sport), a wicenaczelnym - Dariusz Tuzimek (obecnie w Futbolfejs.pl). Obaj w „Stanie futbolu” zostali przedstawieni w zdecydowanie złym świetle.

Tuzimkowi Stanowski wytknął, że nie przykładał się do pracy, często był nieobecny w redakcji, a po tym jak dziennikarz Sebastian Szczęsny zrelacjonował krajowy etap programu „Zwycięzcy”, zdecydowano, że na międzynarodowy finał (w atrakcyjną podróż do Nepalu) pojedzie Tuzimek. - Cóż, dla jednych szczegół, dla innych świństwo. Moim zdaniem świństwo - wykorzystanie swojej pozycji zawodowej w sposób najbardziej perfidny - skomentował to autor „Stanu futbolu”.

Ten fragment książki jest nieco przeredagowaną częścią artykułu Krzysztofa Stanowskiego, który na Weszlo.com (Stanowski jest założycielem i szefem tego serwisu) został opublikowany jesienią 2011 roku. Z kolei „Stan futbolu” ukazał się w kwietniu ub.r. nakładem Wydawnictwa Czerwone i Czarne.

Krzysztof Stanowski we wtorek poinformował na Twitterze, że został pozwany przez Dariusza Tuzimka. - W listopadzie ruszy proces z Tuzimkiem. Mówi, że przez moją książkę stracił rzekomy deal: miał reklamować alkomaty za 100 000 zł - napisał szef Weszlo.com. - Proces pewnie trochę potrwa, bo musiałem powołać 15 świadków, którzy potwierdzą, że w książce jest sama prawda - dodał.

Stanowski nie chciał podać nam dalszych szczegółów pozwu.

Według naszych nieoficjalnych ustaleń pozew dotyczy też części tekstów o Dariuszu Tuzimku zamieszczonych w serwisie Weszlo.com, w których krytykowano m.in. jego felietony w „Przeglądzie Sportowym”. W jednym z tekstów na Weszlo (nie podano autora) felieton Tuzimka, dotyczący m.in. sprawy Romana Polańskiego, spuentowano tak: „Pamiętajcie tylko o jednym. Za każdym razem, kiedy wyciągacie z kieszeni dwa złote na ‘Przegląd Sportowy’, płacicie za wierszówkę człowiekowi, który uważa seks z 13-latką za formę rozrywki, której nie można tak z góry, bez zastanowienia napiętnować”.

Proces rusza dopiero teraz, półtora roku po ukazaniu się „Stanu futbolu”, ponieważ wcześniej nie udało się dostarczyć pozwu Krzysztofowi Stanowskiemu (dziennikarz przez część roku mieszka w Hiszpanii).

Jak się dowiedzieliśmy, w pozwie zarzucono Stanowskiemu naruszenie dóbr osobistych Tuzimka. Pozywający domaga się przede wszystkim publikacji przeprosin, usunięcia tekstów o nim z Weszlo.com oraz wycofania z rynku egzemplarzy „Stanu futbolu” z opisującym go fragmentem i usunięcia go z kolejnych wydań książki.

Dariusz Tuzimek mówi o tym pozwie tylko ogólnie. - Nie jestem zaskoczony tą kampanią, w której Stanowski próbuje mnie ośmieszać. Nie chcę wypowiadać się na temat szczegółów procesu. Nie uważam, że w obecnej sytuacji nadal mogę z nim rozmawiać poprzez media. Wierzę, że sąd wyda sprawiedliwy wyrok - stwierdza w rozmowie z Wirtualnemedia.pl. - Moim zdaniem działalność Stanowskiego daleko wykroczyła już poza dziennikarstwo i pisanie książek - dodaje.

Procesy o książki: Kapuścińscy kontra Domosławski, Olejnik i Żakowski kontra „Resortowe dzieci”

Będzie to kolejny proces, w którym pozywający domaga się usunięcia dotyczących go fragmentów książki. W ostatnich latach najgłośniej było o dwóch takich sprawach:

Po wydaniu w 2010 roku „Kapuściński non-fiction”, biografii Ryszarda Kapuścińskiego autorstwa Artura Domosławskiego, córka Kapuścińskiego i wdowa po nim wytoczyły procesy autorowi i wydawcy książki. Jesienią 2013 roku Świat Książki, który wydał „Kapuściński non-fiction”, na mocy ugody z wdową zobowiązał się do publicznego wyrażenia ubolewania i usunięcia z książki czterech rozdziałów, które według pozywających naruszyły prywatność rodziny Kapuścińskich.

Artur Domosławski nie przystąpił do tej ugody i kontynuował proces z wdową i córką Kapuścińskiego. W maju 2015 roku sąd pierwszej instancji uznał, że autor ma przeprosić listownie wdowę, a z przyszłych wydań książki ma zostać usunięty jeden z zakwestionowanych rozdziałów. Domosławski przeprosił listownie wdowę po Kapuścińskim, natomiast odwołał się od drugiej części wyroku. W październiku ub.r. Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił tę część orzeczenia, dzięki czemu „Kapuściński non-fiction” mógł ukazać się ponownie w pełnej wersji.

Z kolei wydawca książki „Resortowe dzieci. Media” po przegranych procesach musiał przepraszać w mediach Monikę Olejnik i Jacka Żakowskiego za naruszające ich dobra osobiste informacje w książce.

Natomiast współautorka „Resortowych dzieci” Dorota Kania w drugiej instancji została prawomocnie uniewinniona od zarzutu zniesławienia w tej książce Piotra Bachurskiego, redaktora naczelnego „Warszawskiej Gazety”.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Dariusz Tuzimek pozywa Krzysztofa Stanowskiego za teksty o nim w „Stanie futbolu” i na Weszlo

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
creepy
Nikomu się nie chce, za przeproszeniem, siedzenia ruszyć i do nepalu jechać? Ja na głowie staje, pieniądze wydaje, żeby atrakcyjne treści ogłoszenia przyciągnęły jak najwięcej osób. Zjawia się wreszcie poszukiwany dubler na wycieczke, a wycieczka jest najważniejszym bonusem...I tego dublera do najważniejszego bonusa wypuszcza się !!!?? to nie dziwne ze pozywa.
13 10
odpowiedź
User
mmm
Pamiętam jak kiedyś ciągle wyśmiewał Lewandowskiego bo nie lubi jego managera. Teraz trochę przestał, żeby się nie ośmieszać lub Boniek go poprosił żeby przestał.
15 11
odpowiedź
User
mirek
Pan Krzysztof stosuje podwójne standardy,kto z nim ten zawsze bedzie głaszczony po głowie jak Boniek czy Leśniodorski,ale niech tylko ktos zadrze z Bonkiem czy z Leśnym,to bedzie z nim jazda na całego na weszlo.com,jednocześnie o błędach Bońka czy innych kumplu Stanowskiego cisza jak makiem zasiał
19 12
odpowiedź