SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Kult czy Katy Perry? - branża o nowych serwisach Orange i Ery

Zapraszamy do przeczytania opinii przedstawicieli polskiej branży interaktywnej na temat nowej wersji serwisu Orange.pl oraz strony EraMusicGarden.pl.

Kult czy Katy Perry? - branża o nowych serwisach Orange i Ery

W ostatnim czasie ruszyły nowe witryny internetowe dwóch dużych sieci komórkowych działających w Polsce. Orange gruntownie zmodyfikował swój serwis, rozbudowując go o działy informacyjne i rozrywkowe (więcej na ten temat). Relaunchowi portalu towarzyszyła kampania, w której reklamowano dostępną na stronie transmisję wideo z części koncertu zagranego przez zespół Kult w ramach cyklu „MTV Unplugged”. Natomiast PTC uruchomiła witrynę EraMusicGarden.pl (więcej na jego temat) w związku ze startem kampanii reklamowej sieci Era z udziałem piosenkarki Katy Perry.

Oba serwisy zebrały różne opinie od przedstawicieli branży interaktywnej pytanych przez Wirtualnemedia.pl. Eksperci są za to zgodni w tym, że zmiany na Orange.pl mają o wiele większy zakres niż start serwisu EraMusicGarden.pl. Paulina Rzymska z K2 Internet zwraca uwagę na usterki graficzne Orange.pl i korzystanie przez ten serwis z newsów Wirtualnej Polski. Krzysztof Piwowar z Adv.pl podkreśla umiejętne łączenie w tej witrynie treści redakcyjnych z informacjami o ofercie sieci Orange. Natomiast przy ocenie EraMusicGarden.pl Elżbieta Kus z Adv.pl opisuje niejasny status rejestracji i wady nawigacji. Z drugiej strony Wojciech Adryańczyk z Hypermedia (Isobar Polska) pozytywnie ocenia warstwę graficzną tego serwisu. Z kolei Olgierd Cygan z Digital One zastanawia się nad zagrożeniami i szansami dwóch strategii wprowadzania przez firmy treści lifestylowych w internecie: tworzenia nowych działów na stronach korporacyjnych lub uruchamiania odrębnych witryn.


Opinie na temat serwisów Orange.pl i EraMusicGarden.pl zebrane przez Wirtualnemedia.pl.



Paulina Rzymska, user experience designer, K2 Internet
Już na pierwszy rzut oka widać, że nowa odsłona Orange.pl to nie delikatne odświeżenie, ale całkowita zmiana koncepcji, będąca konsekwencją globalnej strategii marki w internecie. Serwis w nowym wydaniu stawia przede wszystkim na newsy i sekcje tematyczne, nawet sklep internetowy, dawniej całkowicie zintegrowany z portalem, staje się de facto osobną sekcją.
Co te zmiany oznaczają dla użytkowników? Z perspektywy tych, którzy dobrze pamiętają zgrabną, ascetyczną stronę główną dawnego Orange.pl, zmiana ta może wydawać się niezrozumiała i niekorzystna. Wygląda na to, że Orange stara się być drugą Wirtualną Polską, zresztą newsy zaciągane są właśnie z tego źródła… Z pewnością trzeba się trochę nagimnastykować, by znaleźć i skompletować ofertę, informacje są też bardziej rozproszone.

W projekcie graficznym postawiono na typografię i ikony. Każda sekcja tematyczna ma dedykowane tło, co ułatwia zorientowanie się, w którym miejscu serwisu aktualnie się znajdujemy. Mimo czarnego topu layout serwis nie wydaje się ciężki, jednak czarne boksy są nieestetyczne i wyglądają po prostu smutno. Jednym z najsłabszych punktów nowego serwisu jest… strona główna, która w stosunku do poprzedniej wersji wygląda choinkowo. Mało estetycznie prezentuje się dział dla klientów biznesowych oraz usługi. Na obronę portalu trzeba powiedzieć, że polska wersja pozytywnie wyróżnia się na tle innych serwisów Orange, polecam odsłonę brytyjską czy hiszpańską.

W przypadku serwisu EraMusicGarden.pl mamy do czynienia z zupełnie inną strategią. O ile portal Orange.pl integruje różne sekcje tematyczne, Era zdecydowała się na stworzenie osobnej witryny poza Era.pl. EraMusicGarden to kolejny serwis z newsami muzycznymi, jakie znajdziemy na każdym innym portalu tego typu, ale są tutaj także informacje o konkursie z Katy Perry czy tajemniczy formularz rejestracji (osobny dla zwykłych użytkowników i dla zespołów). Całość prezentuje się dość estetycznie, jednak zawartość wydaje się mdła. Newsy nie są pogłębione, nie wiadomo dokładnie, jakie funkcje pełni ten serwis, po co jest rejestracja.

W odniesieniu do Orange.pl możemy mówić o nadmiarze treści – na stronie głównej za dużo się dzieje. Dodatkowo stopka jest zdecydowanie przeładowana – rozumiem, że projektanci chcieli pokazać nowe treści w serwisie, ale taka forma utrudnia odnalezienie najczęściej poszukiwanych informacji: gdzie jest najbliższy salon Orange czy jak doładować konto. Słabym punktem jest wyszukiwarka. Założenie było dobre – pogrupowanie informacji według kategorii a la Google, jednak struktura wyników wyszukiwania jest bardzo rozproszona i, paradoksalnie, utrudnia znalezienie informacji.

Na EraMusicGarden.pl brakuje mi wyraźnej informacji, po co jest ten serwis, a także wyjaśnienia, dlaczego warto się zarejestrować. Wreszcie brakuje też użytkowników, co pokazuje m.in. pustka w komentarzach...

Trudno dziś jednoznacznie ocenić czy model zastosowany przez Orange – rozbudowywanie serwisu firmowego o działy z treściami informacyjnymi i rozrywkowymi –sprawdzi się, jednak osobiście mam spore wątpliwości, czy budowanie lojalności użytkowników przez newsy z Wirtualnej Polski to dobry krok… Czy w erze serwisów tematycznych oferujących pogłębione informacje z dowolnej dziedziny (vide Gazeta.pl) Orange może okazać się wartościowym źródłem newsów? Wątpię. Dlatego bardziej przemawia do mnie strategia Ery. Orange dużo ryzykuje powołując do życia taką machinę, Era najwyżej zostanie z miniserwisem, który łatwo można wyłączyć.
 

Krzysztof Piwowar, usability manager, Adv.pl

Przez jakiś czas zastanawiał mnie kierunek, w którym chciał pójść serwis Orange.pl. Patrząc na to, co w ostatnich miesiącach wybija się na pierwszy plan jako waluta przetargowa w internecie – mowa tutaj o czasie i uwadze osób odwiedzających poszczególne strony – strategia tej witryny wydaje się jasna. Orange.pl chce pozyskać większy ruch i zarazem zasięg (a może i zawalczyć o pozycję w Megapanelu), a nowa odsłona portalu wydaje się to potwierdzać. Stąd też agregacja pewnych treści i pojawienie się takich sekcji jak „Wiadomości”, „Rozrywka” i „Life style”.

Już sama nawigacja i rodzaj udostępnianych treści zostały podporządkowane pod pewien wzorzec portalowy: szeroki zakres tematyczny z wieloma kategoriami, tagowanie informacji, słowa klucze, możliwość szybkiego linkowania treści z serwisu oraz sekcje z materiałami wideo. Do pełnego zestawu brakuje jeszcze możliwości komentowania (oczywiście z oddzielnymi stronami).
Kolejnym ciekawym zabiegiem, jaki można zauważyć (i tutaj pojawia się też interes firmy Orange) jest łączenie oferty operatora z agregowanymi treściami. W ten sposób Orange.pl zyskuje możliwość docierania ze swoją ofertą do szerszej liczby ludzi, zaś w przyszłości – jest to bardziej niż pewne dla mnie – dopasowanie oferty pod charakterystykę danej grupy odbiorców np. w dziale life style będzie pojawiać się inna oferta (możliwe, że inny będzie też sposób jej komunikacji) niż w dziale z wiadomościami czy sekcji sportowej.

Taki system o tyle może być bardziej wydajny, gdy dołączy się do tego zalogowanych użytkowników. Wtedy proponowanie treści dopasowanych do ich preferencji jest już bardzo proste i nad wyraz efektywne. Poza tym Orange uzyskuje bardzo cenne informacje o swoich klientach (bo zarejestrować mogą się tylko osoby posiadające numer w sieci Orange lub TP SA). Jak dla mnie redesign serwisu Orange.pl otworzył bramę do kopalni informacji i dał operatorowi argument, aby być skuteczniejszym na rynku telefonii komórkowej.

W mojej ocenie najlepiej zorganizowanym sekcjami portalu Orange.pl są zdecydowanie „sklep orange”, „klienci biznesowi” oraz „obsługa klienta”. Na tym polu firma ma największe doświadczenie, więc i realizacja zawartości stron jest bardziej solidna. Na szczególną uwagę zasługuje podzielenie sklepu na konkretne kategorie, które ewidentnie ułatwiają sprzedaż. Oczywiście obecni klienci Orange będą musieli się do tego przyzwyczaić, ale jestem pewien, że nie potrwa to długo. Ciekawie rozwiązana została także obsługa klienta. Są tam co prawda pewne usterki - jak długość dotarcia do odpowiedzi na pytanie i konieczność przeklikiwania się przez strony, które nic nie wnoszą (strony zbiorcze) – ale to wszystko aspekty do doszlifowania.

Najsłabiej moim zdaniem wypada obecnie dział usługi z uwagi na ilość usterek oraz słaby pomysł na realizację nawigacji. Tym bardziej dziwi mnie ten fakt, gdyż może to być dział potencjalnie często odwiedzany przez osoby młode i bardzo aktywne.
Oczywiście w idealnym podejściu powinno być tak, że nowa architektura informacji adaptuje stare modele mentalne i przyzwyczajenia użytkowników w taki sposób, aby zminimalizować ryzyko ich frustracji i konieczność wydatkowania dużego nakładu energii na nauczenie się nowej nawigacji. Twórcy portalu nie do końca sobie chyba z tym poradzili (ale na uznanie zasługuje wprowadzenie pilotażowej wersji beta oraz zbieranie feedbacku), ale pamiętać należy też o tym, że w przypadku redesignu tak dużego serwisu, to nie jest banalna sprawa. Myślę, że z czasem internauci przyzwyczają się do nowego serwisu, a otwartość Orange na uwagi od swoich klientów i osób odwiedzających stronę zapremiuje.

Podsumowując, nowa odsłona Orange.pl wydaje się iść w dobrym kierunkum biznesowym, marketingowym oraz dla użytkowników (patrząc na różnorodny target). Młodzi znajdą tam dodatkową frajdę i informacje, zaś ci, którz będą szukać oferty, bez problemu trafią do sklepu Orange.

Bartłomiej Pawluk, prezes zjednoczenie.com

Nowa strona Orange.pl graficznie nie zmieniła się znacznie, jednak obserwujemy przemianę, która może być zaskoczeniem dla użytkowników. Wprowadzenie nowych sekcji z pewnością wywoła zdziwienie wśród dotychczasowych klientów operatora. Mimo że strefa usługowa jest wydzielona, jednak zupełnie nowe treści w serwisie odciągają od niej uwagę.

Serwis, mimo iż jest przepełniony informacjami, ogólnie spełnia wymogi użyteczności. Filmowy przewodnik po stronie z pewnością ułatwia poruszanie się po niej i stanowi ciekawe rozwiązanie, zwłaszcza dla mało zaawansowanych internautów. Wartym uwagi elementem jest też wyposażenie serwisu w możliwość podzielenia się informacjami nie tylko za pomocą rozwiązań z zakresu social media, ale również poprzez MMS'y z poziomu www.

Eramusicgarden.pl jest serwisem o zdecydowanie prostszej strukturze. Nawigacja po tej stronie jest czytelna i intuicyjna. Z kolei grafika nawiązuje do tematyki witryny.

Poważnym niedociągnięciem na stronie Orange.pl jest fakt niespójności graficznej. Są miejsca, które wyglądają jeszcze jak stara wersja. Nawigacja po stronie pomiędzy nowymi serwisami tematycznymi też na pierwszy rzut oka nie wydaje się jasna. Brakuje też kategoryzacji wyszukiwania ze względu na sekcje.

Orange przeradza się w serwis informacyjny, co dla strony operatora, na której spodziewamy się przede wszystkim oferty i pomocy, jest nietypowe. Jak rozumiem jest to jednak element szerszej koncepcji, spójnej z globalną strategią marki. Jest to też całkiem dobra próba dodatkowej monetyzacji ruchu, który już wcześniej na orange.pl był spory.

Ma to jednak swoje minusy. Oferta miesza się z działami rozrywkowymi. Tego właśnie wystrzega się Era, tworząc po prostu serwis tematyczny, niepołączony ze stroną główną. To rozwiązanie daje dużo większą przejrzystość oraz pozwala na większe dopasowanie strony do odbiorców.

Dobrą metodą jest tworzenie oddzielnych serwisów tematycznych pod szyldem znanej marki, ponieważ w ten sposób nie wprost pokazujemy kierunek, w jakim marka się pozycjonuje i do kogo chce trafiać. Słabą stroną takiego rozwiązania jest konieczność promocji nowego serwisu i zaszczepienie w użytkowniku świadomości istnienia nowego portalu.
Taki rodzaj promocji nie będzie konieczny w przypadku serwisu Orange, ponieważ użytkownik zna już to miejsce. Niemniej jednak w przypadku zamiany strony operatora na portal z newsami istnieje zagrożenie, że osoby, które na co dzień wchodziły tam po to, aby sprawdzić stan konta lub inne techniczne rzeczy związane ze swoim telefonem, będą czuły się zagubione i w ten sposób mogą się zniechęcić.
 

Elżbieta Kus, usability specialist, Adv.pl

Wchodząc pierwszy raz na EraMusicGarden.pl można mieć wrażenie, że jest on jeszcze niedokończony, niedopracowany graficznie –białe tło, bardzo proste boksy, nagłówki, linki i buttony „wiszące w powietrzu” – czasem aż trudno stwierdzić, do czego się odnoszą. Grafika taka ma jednak zalety: nie jest przeładowana i charakteryzuje się dobrym kontrastem (ciemnoszare teksty, białe tło).

Na początku nie wiadomo do końca, co tu można robić? Na pewno poczytać newsy, dowiedzieć się o wydarzeniach oraz zarejestrować się – tylko w jakim celu? Lakoniczna odpowiedź znajduje się na stronie logowania, czyli tam, gdzie domyślnie wchodzą osoby posiadające już konto, a więc takie, których nie trzeba nakłaniać do rejestracji. Jednak na stronie rejestracji nie ma takiej informacji. Co prawda na jednym z rotujących banerów na stronie głównej również znajduje się komunikat zachęcający do rejestracji i zaprezentowania innym swojej muzyki, jednak po kliknięciu w ten baner otwiera się już strona rejestracji zespołu, na której żadnych informacji nie ma.

Wiem już, że do serwisu mogą się logować zespoły muzyczne, które chcą się wypromować, pokazać, ale gdzie w takim razie mogę je zobaczyć? Nie widać dostępu do żadnych informacji poza newsami.

Ponadto brakuje w serwisie wyszukiwarki, jeśli ktoś chciałby znaleźć informacje, na temat konkretnego wykonawcy lub wydarzenia. Nie ma także wyróżnienia linków odwiedzonych oraz tego, by cały obszar „zajawki” newsa (zdjęcie, tytuł, zajawka treści, link „czytaj więcej”) był podlinkowany do szczegółów. Gdy już znajdziemy się na stronie szczegółów wiadomości, nie ma możliwości łatwego powrotu do przeglądanej listy newsów (zwłaszcza jeśli nie byliśmy na pierwszej stronie).

Nie brakuje za to możliwości podzielenia się ciekawymi treściami w serwisach społecznościowych typu Facebook, Twitter, Wykop czy Blip.

Wojciech Adryańczyk, art director, Hypermedia (Isobar Polska)

Serwis EraMusicGarden.pl dobrze wpisuje się w obecne trendy tworzenia serwisów informacyjnych. Całość jest lekka i przejrzysta, bez zbędnych ozdobników graficznych utrudniających skanowanie treści… Spójny schemat barwny i nieskomplikowana typografia dopełniają estetycznego wrażenia prostoty i minimalizmu.

Odrobinkę można by zapewne poprawić użyteczność – na przykład nawigacja newsów wizualnie przyporządkowana jest raczej głównemu boksowi promocyjnemu, linki „więcej” umieszczone są zbyt daleko od treści - ale nie ma to większego wpływu na odbiór całości i stosunkowo przyjemne przeglądanie zawartości serwisu.

Oszczędność formy nie idzie niestety w parze z bogactwem treści. Na pierwszy rzut oka serwis proponuje tylko i wyłącznie krótkie newsy ze świata muzyki, które można znaleźć na innych tego typu stronach. Wrażenie to pozostaje po rzucie drugim, trzecim i kolejnych. Nuda.

Na koniec nieśmiała propozycja – skoro twarzą kampanii Ery jest Katy Perry to może wystarczy zrobić rozbudowaną i ciekawą podstronę konkursową w ramach jednego z wielu istniejących już serwisów muzycznych, zamiast sztucznie „oklejać” kampanię stertą mało wyszukanych nowinek muzycznych?
 

Olgierd Cygan, dyrektor zarządzający Digital One

Zastanawiając się nad tym, jaka powinna być rola strony internetowej/korporacyjnej w działaniach interaktywnych, możemy wyróżnić dwa podejścia.

Pierwsze z nich zakłada, że wszystkie działania będą kumulowane w jednym miejscu, na głównej stronie internetowej, gdzie kierowany jest cały ruch i co staje się rozwiązaniem intuicyjnym dla użytkownika. Następnie zadaniem strony głównej, jest odpowiednie przekierowanie odbiorców do konkretnych treści, tak aby łatwo odnajdywali to, co ich w danej chwili interesuje. Niewątpliwą zaletą jest tutaj możliwość przekazania mało inwazyjnego komunikatu sprzedażowego, ponieważ przy okazji poruszania się po serwisie internauci otrzymują oferty produktów lub usług. Z kolei wadą są komplikacje na poziomie pozyskiwania atrakcyjnego kontentu, potęgowane kosztami z tym związanymi. Niekiedy przeprowadzenie działań promocyjnych we współpracy z innymi podmiotami staje się na stronie korporacyjnej niemożliwe, m.in. ze względu na ograniczenia formalne. Last but not least, umieszczenie wszystkiego w obrębie jednej, dużej, rozbudowanej i co za tym idzie skomplikowanej aplikacji rodzi problemy natury administracyjnej, co jest szczególnie widoczne w korporacjach (długi czas realizacji podprojektów, procedury, ograniczenia, etc.). Próby unikania  restrykcji wcześniej czy później prowadzą zatem do decyzji o tworzeniu serwisów satelickich.

Drugie podejście zakłada posiadanie klasycznej strony korporacyjnej, w przypadku telekomów skoncentrowanej na prezentowaniu oferty, sprzedaży i obsłudze klienta, oraz stron zewnętrznych, gdzie komunikowane są wszystkie dodatkowe projekty. Zaletą tego typu rozwiązania jest duża elastyczność – serwisy mogą powstawać we współpracy z rożnymi partnerami, bez ograniczeń technologicznych czy formalnych. Co więcej, to podejście funkcjonuje w duchu nowoczesnego marketingu internetowego, który przejawia się tym, że marketerzy podążają za internautami, zamiast pozyskiwać ich do serwisów swoich marek poprzez kampanie promocyjne. Warto jednak zauważyć, że zagrożenie stwarza już samo rozproszenie serwisów satelickich, powodujące problemy słabszego nadzoru, gorszą efektywność alokowanych budżetów (rozproszone działania są jednostkowo droższe), jak również ryzyko braku w synchronizacji komunikacji.

Wybór strategii działania zależy od wielu czynników i nie można jednoznacznie określić z góry, które z omawianych rozwiązań jest gorsze, a które lepsze. Kluczową kwestią są bowiem cele, zdefiniowane na starcie, oraz dalekosiężny plan działania, który określa poszczególne etapy projektu w perspektywie kilku lat. Brak znajomości konkretnych założeń, jakie towarzyszyły tworzeniu serwisów Orange i Ery, powoduje, że ich ostateczna ocena nie do końca jest możliwa.

Na bazie ogólnej wiedzy, skłaniałbym się ku opinii, że nowy portal Orange.pl opiera się bardziej na globalnych wytycznych niż lokalnych doświadczeniach. Prawdopodobnie jest częścią strategii, jaką przyjęła centrala korporacji i jaka przejawia się również na innych rynkach, np. francuskim czy brytyjskim. O słuszności tej decyzji zadecydują kolejne miesiące, które przyniosą egzekucję projektu. Wiadomo natomiast, że tego typu rozwiązania z powodzeniem stosowano już kilka lat temu. Obecnie ich zasadność jest już co najmniej dyskusyjna.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Kult czy Katy Perry? - branża o nowych serwisach Orange i Ery

5 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Andrzej
Przede wszystkim, kiedy się zaprasza na koncert do stolicy artystki tej rangi co KATTY PERRY trzeba już PRZEDTEM zorganizować porządne lokum zarówno dla samej Artystki jak i dla Publiczności - ażeby mogli rozwinąć Skrzydła oraz zapoznać się bliżej z sobą! Warszawski Klub Stodoła nie odpowiada takim warunkom , dlatego trzeba pomyśleć o NOWYM lokum na tej rangi Pop-Musik Koncerty! Pozdrawiam
8 8
odpowiedź
User
hjj
Paulina Rzymska co ma do newsów z WP? Przeciez WP nalezy do TPSA->Orange. Orange jest głupi że kupuje beznadziejny jakościowo kontent z gry-online.pl. To jeszcze pozostałości po umowie sprzed lat gry TPSA żarła się z WP i chciała WP wykończyć.
8 8
odpowiedź
User
eryk
Nowy serwis muzyczny Ery jest spoko. Śledziłem to co się na nim dzieje przy okazji koncertu Katy Perry. Uczestniczyłem w konkursie, a serwis oceniam bardzo pozytywnie. Większych problemów z korzystaniem nie napotkałem, tak więc wydaje mi się, że będą go dosyć często odwiedzał.
8 8
odpowiedź
User
Adam
dzieki za komentarze i oceny. Juz wkrótce EMG odsłoni swoje pełne oblicze :)
8 8
odpowiedź
User
znachor
Kazik, jesteś zarąbisty, oby było więcej takich artystów jak ty.
8 8
odpowiedź