SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Ludzie Internetu podsumowują 2005 rok

Opinie przedstawiają: Benita Jakubowska, Marcin Skowroński, Janusz Żebrowski, Tomasz Jażdżyński, Przemysław Pluta, Jacek Karolak, Marcin Pery, Adam Dyba, Krzysztof Łada, Bartłomiej Wyszyński, Gwidon Humeniuk i Tomasz Woźniak.

Benita Jakubowska -  Dyrektor Sprzedaży/ Pion Internet Agora SA

Jakie było najważniejsze wydarzenie branżowe w 2005 roku?
Dla mnie na pewno największym wydarzeniem było to, że udało się wdrożyć jeden standard badań na rynku. Badania PBI na dobre już zagościły w domach mediowych i stanowią obecnie standard którym posługuje się większość rynku.
Oprócz tego oczywiście wejście do Polski eBay, Google i Skype. Jednym słowem giganci światowi zaczęli dostrzegać nasz rynek.


Co było największym zaskoczeniem?
Moim największym rozczarowaniem i zaskoczeniem był sposób w jaki eBay  wprowadził swoje biuro. Przyznam się szczerze, że dawno nie widziałam takiej wpadki na rynku internetowym. Patrząc na to z perspektywy użytkownika mogę powiedzieć, że nie mieli pojęcia o tym co się na tym rynku dzieje.  Widocznie liczyli na to, że sama marka wystarczy.

Na ile Pani szacuje wartość rynku reklamowego w 2005 roku?
Ten rok był bardzo dobry dla reklamy internetowej. Niestety na pytanie o wartość tego rynku trudno odpowiedzieć. Każdy z podmiotów operujących przedstawia własne dane. Żadne z tych źródeł nie jest akceptowane przez większość rynku.  Powoduje to, że nie ma danych, które pokazałoby rzeczywistą wartość tego rynku. Ja skłaniam się ku kwocie 140 milionów złotych.

Człowiek lub ludzie, którzy w 2005 roku wywarli największy wpływ na rynek?
Dla mnie Maciej Grabski i Jacek Kawalec za podpisanie porozumienia kończącego spór wokół WP. Przyznam szczerze, że to co się działo wokół WP może posłużyć za dobry scenariusz filmowy wątkiem sensacyjnym.

Co wydarzy się w branży w 2006 roku?
Bez wątpienia będziemy mieli do czynienia z dalszym wzrostem  konkurencyjności na rynku reklamowym, jak i dalszym szybkim rozwojem tego rynku. Sądzę, że będziemy świadkami kolejnych debiutów giełdowych i tymi, którzy będą mieli okazję przetestować różnego rodzaju najnowsze wdrożenia w sieci.

Czego sobie Pani życzy w nadchodzącym roku?
Dalszego wzrostu rynku. Mam nadzieję, że rynek będzie się rozwijał równie dynamicznie jak w roku 2006.



Janusz Żebrowski, Dyrektor Zarządzający K2 Internet S.A.

Jakie było najważniejsze wydarzenie branżowe w 2005 roku?
Według mnie najważniejszym wydarzeniem branżowym ubiegłego roku było przejecie agencji interaktywnej Hypermedia przez holding reklamowy Aegis Group. Myślę również, że wiele osób w branży zastanowiła kuriozalna i zupełnie nie pasująca do realiów rynkowych wycena Hypermedia przez Aegis.

Co było największym zaskoczeniem?
Sporym zaskoczeniem był dla nas rozwój popytu na nasze usługi. Z jednej strony, powiększył się wyraźnie sam rynek, co znalazło odbicie w większej liczbie trafiających do nas klientów oraz wyższych budżetach powierzanych naszej agencji. Z drugiej strony, bardzo istotnie zmienił się charakter samych projektów zlecanych nam przez klientów. Są to projekty o wyższym poziomie integracji albo z wewnętrznymi systemami informatycznymi albo ogólnymi strategiami marketingowymi. To wszystko wskazuje, że w oczach naszych klientów Internet zyskuje na znaczeniu jako efektywne narzędzie realizacji celów biznesowych.

Na ile Pan szacuje wartość rynku reklamowego w 2005 roku?
Wartość samego rynku reklamy w Internecie szacowana jest na około 120 milionów złotych. Należy jednak pamiętać, że kwota ta nie obejmuje zupełnie świadczonych przez agencje interaktywne i inne firmy usług związanych z budową i utrzymaniem serwisów internetowych. Łącznie te dwa obszary mogą mieć wartość w granicach 190 milionów złotych.

Człowiek lub ludzie, którzy w mijającym roku wywarli największy wpływ na
rynek?(dlaczego)
W naszej branży jest kilku doskonałych specjalistów wyznaczających nowe drogi rozwoju całej branży. Dla mnie szczególną pozycję zajmuje wśród nich Michał Lach. To niewątpliwie prekursor profesjonalnego e-marketingu w Polsce. W roku 1997 założył K2, w 2000 roku doprowadził ją do przekształcenia w spółkę akcyjną, a następnie rozwinął do pozycji lidera w branży interaktywnej. W ubiegłym roku stworzył w K2 zupełnie nowy obszar działania: e-biznes. Myślę, że takie wyróżnienie należy mu się za 10 lecie apostolstwa w służbie rozwoju myślenia o e-marketingu.

Co wydarzy się w branży w 2006 roku?
Przewiduję dalszy, stabilny wzrost całego rynku oraz podnoszenie się poziomu profesjonalizmu – zarówno po stronie agencji interaktywnych jak i osób odpowiedzialnych za marketing po stronie klientów. Sądzę również, że obserwować będziemy skokowy rozwój e-commerce spowodowany zainteresowaniem tym kanałem sprzedaży dużych koncernów. Za tym pójdzie z pewnością wzrost znaczenia tych obszarów e-marketingu, które wiążą się z bezpośrednim wsparciem sprzedaży: marketingu afiliacyjnego, search engine marketingu czy email marketingu.

Czego sobie Pan życzy w nadchodzącym roku?
Ocieplenia klimatu w Polsce. Z resztą dajemy sobie radę ;-)


Tomasz Jażdżyński - prezes zarządu portalu Bankier.pl

Jakie było najważniejsze wydarzenie branżowe w 2005 roku?
Bałbym się wymienić tylko jedno wydarzenie i stwierdzić, że było najważniejsze dla branży. Wskazałbym trzy, które z punktu widzenia mediów internetowych będą miały największe, moim zdaniem, znaczenie w przyszłości. Skupiłem się na wydarzeniach dotyczących "medialnej" strony Internetu, aczkolwiek sporo działo się też w obszarze handlu elektronicznego i telekomunikacji.

1. Wzrost znaczenia wyszukiwarki Google i operacyjne wejście tej firmy na polski rynek. Jeszcze pod koniec 2004 roku Google w rankingu Megapanel/PBI zajmował trzecią pozycję i można się było zastanawiać czy będzie kontynuował swój dynamiczny wzrost. Obecnie wyszukiwarka Google to druga witryna polskiego Internetu i wszystko wskazuje na to, że rok 2005 może stać pod znakiem ataku tego gracza na pozycję lidera. Ogłoszone oficjalnie otwarcia biura w Polsce i nazwiska osób pozyskanych przez światowego giganta wskazują z kolei, że również w 2006 roku wiele będzie się działo.
Ważnym, acz często niedocenianym skutkiem umocnienia pozycji wyszukiwarki spoza grona największych polskich portali horyzontalnych będzie wzrost pozycji witryn i serwisów specjalistycznych, które niezależnie od dotychczasowych "wielkich" mogą budować zasięg i znacznie.

2. Zakończenie upadłości Wirtualnej Polski i jej powrót pod kontrolę TP SA. Gdański portal pomimo licznych perturbacji nie tylko nie zakończył działalności, ale wyszedł z konfliktu akcjonariuszy w dobrej formie i z wyższym udziałem w rynku reklamy niż w początkach 2004 roku. WP straciła wprawdzie drugą pozycję w rankingach, ale unormowanie sytuacji i możliwość współpracy w ramach grupy kapitałowej każą sądzić, iż Wirtualna Polska pozostanie czołowym graczem w polskim Internecie.

3. Postępujący spadek cen dostępu do Internetu.
Z jednej strony (wolniejsze niż by się chciało) upowszechnienie łączy szerokopasmowych spowodowało wzrost zainteresowania treściami multimedialnymi. Z drugiej systematycznie spadające ceny pasma dla potencjalnych dostawców tych treści gwarantuje, że Internet będzie coraz bardziej multimedialny.

Co było największym zaskoczeniem?
Dla mnie największym zaskoczeniem in minus był sposób wejścia eBay'a do Polski. Po globalnym liderze można się chyba było spodziewać czegoś innego. Wprawdzie obecnie widać już przemyślaną strategię działań, ale straty wizerunku z początków działalności trzeba będzie teraz odrabiać. Być może tak "słabe" otwarcie wynikało po części z zlekceważenia krajowej konkurencji. Jeśli tak, to zarówno krajowi gracze jak i potencjalni nowi sporo się mogą na "casus'ie eBay'a" nauczyć.

Na ile Pan szacuje wartość rynku  w 2005 roku?
To proste w brzmieniu, ale jedno z trudniejszych pytań dotyczących rynku reklamy internetowej. Wszystko zależy bowiem od jego definicji. Z pewnością zawiera on przychody z klasycznych form reklamowych i pozycjonowania w wyszukiwarkach. Ale co np. ze stałymi opłatami za obecność w pasażach finansowych czy handlowych? To de facto również reklama - część graczy jednak zalicza te przychody do działalności e-commerce. A co z opłatami uzależnionymi od efektu? Jeśli są to stałe
opłaty za rejestrację to wydawałoby się naturalnym zaliczyć je do reklamy, ale co z prowizją od kredytów bankowych czy transakcji na aukcjach prowadzonych przez partnera? Niby jest to sytuacja zbliżona, ale tu jednak większość skłania się do traktowania tych przychodów jako działalności niereklamowej. Większość nie znaczy jednak wszyscy i wedle mojej wiedzy sposoby kwalifikowania przychodów jako reklamy lub nie jest różna w przypadku prawie wszystkich znaczących graczy. Niewątpliwie uregulowanie tego problemu, wprowadzenie jasnych standardów i monitoringu (a właściwie audytu) to jedna z większych obecnie potrzeb rynku. Wracając do pytania w zależności od "szerokości" definicji oscylowałbym w przedziale od 120 do 150 milionów.

Człowiek lub ludzie, którzy w 2005 roku wywarli największy wpływ na rynek?
Wymienianie jednej czy kilku osób zawsze jest trudne i niesie ryzyko pominięcia kogoś kogo pominąć się nie powinno. Po zastanowieniu skłaniałbym się do tezy, że najwięcej kart w ręku w 2005 roku mieli mniejszościowi akcjonariusze WP: Maciej Grabski i Jacek Kawalec. To w dużej mierze dzięki nim WP stanęła na nogi i to oni w połowie roku decydowali jaki będzie jej dalszy los. Nikogo nie trzeba przekonywać, że fakt czy drugi co do wielkości polski portal znajduje się w grupie telekomunikacyjnej (z czym mamy do czynienia), medialnej czy prowadzi niezależną politykę ma dla rynku kluczowe znaczenie.

Co wydarzy sie w branży w 2006 roku?
Z jednej strony będziemy zapewne obserwować dalsze kroki Goole'a i eBay'a, z drugiej zaś walkę specjalistycznych witryn i serwisów o podniesienie swojego znaczenia w internetowym biznesie. Będziemy również mogli się przyglądać próbie złamania aktualnego de facto monopolu Gadu-Gadu na rynku komunikatorów przez Skype'a. Są to procesy w pewnym sensie ze sobą powiązane (możliwości zarobkowania oferowane przez mechanizmy Google'a witrynom specjalistycznym czy budżety marketingowe eBay'a trafiające w dużej mierze do mniejszych graczy). Wydaje się więc, że rok 2006 upłynie pod znakiem ataku na pozycje dotychczasowych liderów i próbach odebrania im części "rentowności" którą już uzyskali. W kontekście ilości użytkowników, wartości rynku reklamy, czy obrotów e-commerce będziemy z pewnością świadkami dalszego szybkiego wzrostu. Wydaje się jednak, że trudno będzie utrzymać dynamikę taką jak w dwóch poprzednich latach.

Czego sobie Pan życzy w nadchodzącym roku?
Uczciwych, inteligentnych i dalekowzrocznych ludzi w swoim otoczeniu. Jeśli ma się szczęście na takich trafić reszta jest prosta :-)


Przemysław Pluta - dyrektor marketingu eBay Polska
 
Jakie było najważniejsze wydarzenie branżowe w 2005 roku?
Dla nas debiut eBay’a w Polsce, a później przejęcie Skype’a przez eBay’a.

Kończący się rok 2005 miał dla nas fundamentalne znaczenie i to pod wieloma względami. W tym roku rozpoczęliśmy działania nakierowane stricte na polski rynek - pierwszy, i jak na razie jedyny  w Europie Środkowej - oraz rozpoczęliśmy budowę polskiego zespołu. Zgodnie ze strategią ogłoszoną w dniu premiery eBay.pl rozpoczęliśmy od bardzo prostego serwisu, który teraz konsekwentnie rozwijamy wspólnie z użytkownikami. To dzięki nim eBay.pl jest coraz bogatszy zarówno pod względem funkcjonalności, jak i oferty.

Choć eBay jest czołowym graczem na światowym rynku aukcyjnym, w Polsce nadal czujemy się start-upem i cieszymy się ze wszystkich, nawet drobnych kroków związanych z rozwojem giełdy. Rozbudowaliśmy zespół w Polsce, który zajmuje się głównie contentem i marketingiem oraz zespół wsparcia dla użytkowników, który pracuje w europejskim centrum obsługi klientów w Berlinie, wraz z analogicznymi zespołami obsługującymi inne kraje europejskie. Poprzez reklamę oraz program partnerski realizowany wspólnie z firmą Trade Doubler jesteśmy obecni na wielu portalach w Polsce. Dzięki nim sukcesywnie rośnie liczba odwiedzających giełdy eBay, która w czerwcu po raz pierwszy przekroczyła milion osób. Rośnie też liczba zarejestrowanych użytkowników, których w tej chwili jest już ponad 350 tys.

Co było największym zaskoczeniem?
Znalezienie samochodu papieża na aukcji eBay’a!

Człowiek lub ludzie, którzy w 2005 roku wywarli największy wpływ na rynek?
Niklas Zenström i Janus Friis – założyciele Skype’a. Tworząc i rozwijając Skype’a doprowadzili w krótkim czasie do niesłychanego spopularyzowania technologii VoIP w takim stopniu, że zaczynają się z nią poważnie liczyć tradycyjni dostawcy usług telekomunikacyjnych.

W tym kontekście przejęcie Skype’a przez eBay’a powinno wzmocnić globalną platformę handlu elektronicznego i płatności eBay’a otwierając nowe możliwości prowadzenia biznesu oraz generowania przychodów. Skype, eBay i PayPal mają wszelkie możliwości do tego ażeby stworzyć dla sprzedających i kupujących z całego świata bezprecedensowe narzędzie do elektronicznego handlu i komunikacji.

Co wydarzy sie w branży w 2006 roku?
Powinniśmy być świadkami dalszego dynamicznego i kto wie czy nie jeszcze szybszego niż w 2005 roku rozwoju rynku e-commerce. Powinno za tym pójść wzmocnienie pozycji największych internetowych graczy już obecnych w Polsce oraz pojawienie się nowych, mniejszych ale bardzo ciekawych projektów. Za wzrostem rynku e-commerce powinien również pójść dalszy rozwój aukcji online, a to za sprawą wzrastającej liczby użytkowników, którzy coraz chętniej będą kupować i sprzedawać w internecie.


Czego sobie Pan życzy w nadchodzącym roku?
Życzę sobie żeby rynek aukcji internetowych rósł jeszcze szybciej niż do tej pory i aby udało nam się zrealizować założone w tym roku plany rozwoju platformy aukcyjnej eBay.pl, zmierzające do wzbogacenia funkcjonalności i oferty.



Jacek Karolak, Starcom Next

Jakie było najważniejsze wydarzenie branżowe w 2005 roku? 
- Odbudowa pozycji portalu WP na rynku reklamowym. Po kryzysowym pod tym względem roku 2004, mijający rok WP może zaliczyć do bardzo udanych. W 2004 roku portal postrzegany był jeszcze jako "medium ryzykowne", kojarzące się negatywnie wielu klientom z powodu negatywnego PR związanego z procesem upadłościowym i niepewną przyszłością. W tej chwili problem taki nie istnieje, a w szczególnie "gorących" okresach nawet tak duże medium jak WP.pl - drugi portal na rynku - jest "zapchane" reklamowo w stopniu niemal maksymalnym.
 
- Otwarcie polskiego biura Google (czy raczej zapowiedź otwarcia w styczniu 2006) i przedstawicielstwa Skype (oraz współpraca Skype z Onet.pl) - wskazuje to jednoznacznie na atrakcyjność rynku polskiego. Nasycenie internetem w społeczeństwie nie jest u nas szczególnie wysokie, ale w liczbach bezwzględnych 9,8 miliona użytkowników daje polskiemu rynkowi już w tej chwili jedno z czołowych miejsc w Europie, do tego nadal z dużymi perspektywami rozwoju.
 
Co było największym zaskoczeniem?
- Słabe wyniki eBay w Polsce. Trudno powiedzieć, czy jest to zgodne czy nie z planami strategicznymi eBay w Polsce, ale jak na razie pozycja największej światowej platformy aukcyjnej u nas jest co najmniej słaba. Marka i silny PR na początek nie wystarczyły, Allegro odpowiedziało kampanią reklamową i nadal bez problemu utrzymuje swoją pozycję.
 
Na ile Pan szacuje wartość rynku reklamowego w 2005 roku? 
- Jestem przekonany, że przekroczy 100 mln PLN. Aczkolwiek nadal mamy brak jakiegokolwiek niezależnego, zorganizowanego monitoringu wydatków internetowych, więc każdą liczbę można tak samo łatwo obalić, jak i obronić.
 
Człowiek lub ludzie, którzy w 2005 roku wywarli największy wpływ na rynek?
- Głosuję na "trzech muszkieterów z O2.pl" z których trudno wybrać jedną osobę: Jacek Świderski, Krzysztof Sierota, Michał Brański. Za nieustanne wprowadzanie innowacji na rynek, równą walkę pod tym względem z dużymi portalami pomimo skromniejszych możliwości finansowania oraz konsekwentny, organiczny rozwój portalu O2 "własną drogą". Wprowadzenie telefonii internetowej, Lemon TV, serwera gier frag.pl, za chwilę telewizji dla fanów gier - to sporo jak na jedną spółkę.
 
Co wydarzy się w branży w 2006 roku? 
- Wzrost udziału wyszukiwarek (głównie Google) w budżetach reklamowych. Pomoże w tym na pewno polskie biuro Google, które będzie edukować klientów bezpośrednich jak korzystać z tej formy reklamy online (a dla małych firm nadaje się to idealnie).
- Popularyzacja form streamingowych reklam (video i audio) - czyli puszczane w sieci spotów TV (ew. ich odmian tworzonych specjalnie do internetu) oraz reklam radiowych (z badań wynika, że zdecydowana większość użytkowników ma głośniki podłączone do komputera).
- Biuro/przedstawicielstwo w Polsce otworzy kolejny silny gracz międzynarodowy. Brakuje nam jeszcze gracza klasy Amazon.com, któregoś z wielkich międzynarodowych portali (jak Yahoo, Lycos, MSN) oraz sieci sprzedaży usług turystycznych (np. Priceline, Travelocity). Ktoś z tego kręgu zapewne zainteresuje się rosnącym rynkiem nad Wisłą...
 
Czego sobie Pan życzy w nadchodzącym roku?
- Powstania wreszcie profesjonalnego monitoringu wydatków na reklamę online, wymaga to dogadania się głównych graczy (sieci i portale) z jakąś niezależną firmą badawczą która te dane zbierze w standardowe raporty. Patrząc na to, ile trwało dogadywanie się w kwestii Polskich Badań Internetu, to i takie rozwiązanie może się zbyt szybko niestety nie pojawić.
- Aby budżety na internet odpowiadały potencjałowi - telewizja jest obecnie non-stop zapchana reklamowo na niemal 100% jej możliwości, a internet nadal tylko czasami. Zasięg portali czy Gadu-Gadu w niektórych grupach celowych już przekracza zasięg czołowych tytułów prasowych, więc potencjał już mamy - brakuje tylko jeszcze trochę więcej pieniędzy z budżetów reklamowych...
- Upowszechniania się internetu mobilnego - czyli korzystania z sieci na ekranie komórki/palmtopa - aczkolwiek realia pokazują że upłynie jeszcze kilka lat, zanim powszechnie wymienimy swoje aparaty na odpowiednio nowoczesne...


Marcin Pery, Strategy & Development Director Vice-President Gemius SA

Jakie było najważniejsze wydarzenie branżowe w 2005 roku?
Mijający rok obfitował w wiele wydarzeń, które w mojej opinii w istotny sposób wpłynęły na obecny kształt rynku interentu w Polsce. Osobiście uważam, że tym najważniejszym z punktu widzenia uporządkowania, standaryzacji i tworzenia podstaw do dalszego zrównoważonego rozwoju branży była pierwsza publikacja wyników badania oglądalności witryn i aplikacji internetowych - badania Megapanel PBI/Gemius. Za kilka dni minie dokładnie rok, od kiedy rynek korzysta z wyników badania.


Co było największym zaskoczeniem?
Jeszcze na początku lata tego roku wydawało się, że zakończenie sporu dotyczącego najstarszego polskiego portalu internetowego - Wirtualnej Polski - jest  niemożliwe w najbliższym czasie. Mało kto się spodziewał, że we wrześniu br. sprawa zostanie zamknięta.

Na ile Pan szacuje wartość rynku reklamowego w 2005 roku?
Myślę, że przekroczymy barierę 150 mln pln.

Człowiek lub ludzie, którzy w 2005 roku wywarli największy wpływ na rynek?
Wśród osób, które moim zdaniem wywarły istotny wpływ na rynek w 2005 roku, wymienię Macieja Grabskiego.


Co wydarzy się w branży w 2006 roku?
Kolejne 12 miesięcy życia branży upłynie według mnie pod znakiem ustalania się udziałów poszczególnych rodzajów form reklamy internetowej w wydatkach na e-reklamę. Proces ten został zapoczątkowany już w roku obecnym, ale świadkami ciekawych i naprawdę widocznych zmian będziemy według mnie dopiero w 2006 roku. Rozpocznie się zacięta, kilkuletnia i zdecydowana walka. Z tradycyjnymi formami reklamy coraz agresywniej konkurować będą reklamy multimedialne, streamingowe, a także reklamy
kontekstowe (np. AdSense) oraz reklamy oparte o systemy wyszukiwawcze, takie jak AdWords. Wykorzystanie tych form reklamy jest w Polsce wiele mniejsze, niż w krajach Europy Zachodniej i USA. W tej chwili możemy jedynie robić zakłady, jak sytuacja będzie wyglądała pod koniec nadchodzącego roku i jak kształtował się będzie udział poszczególnych form reklamy w wydatkach. Mam nadzieję, że branża przyjmie też standard monitoringu reklam internetowych.

Czego sobie Pan życzy w nadchodzącym roku?
Chciałbym, aby rok 2006 był lepszy niż mijający i gorszy niż rok 2007 :)



Bartłomiej Wyszyński, Creative Director agecnji Artegence

Jakie było najważniejsze wydarzenie branżowe w 2005 roku?
Flash 8 i Ajax połączenie ich daje nowe mośliwości. Jeśli pytasz o jakieś wydarzenie branżowe typu ploteczki to na pewno kupno Hypermedii przez Carata (grupę w której jest carat). Słyszeliśmy o planowanym przejęciu od dawna, a mimo to było ono zaskoczeniem gdy juz nastało.

Co było największym zaskoczeniem?
Szybki rozwój rynku w zakresie mobile. Wydaje mi się, że nadal jest to kanał komunikacji niedoceniany. W 2005 roku jednak to sie zmieniło.

Na ile Pan szacuje wartość rynku reklamowego w 2005 roku?
Nie podejmuje się, bo wcześniej musielibyśmy określić co to znaczy "rynek reklamowy". Czy budowa serwisu e-commerce to jeszcze rynek reklamowy czy juz nie, czy pytamy tylko o reklamę banerową czy także o wydatki na web positioning i ad words? Ocena tak zdefiniowanego rynku jest bardzo dla mnie karkołomna, tym bardziej ze nie wiem tez czy chodzi o pieniądze na kreacje, czy tez na media, czy tez na jedno i drugie.

Człowiek lub ludzie, którzy w 2005 roku wywarli największy wpływ na rynek?
Jacob Nielsen za wkład w rozwój wiedzy dotyczącej funkcjonalności i budowy wewnętrznej serwisów, portal, platform publikacyjnych. Dzięki niemu (i jemu podobnym) uświadamiamy sobie, ze internet to nie obrazki ani "podskakujący" bez sensu napis we flashu. Internet to ergonomia i funkcjonalność. Dzięki Nielsenowi mamy od kogo się uczyć ;)

Co wydarzy się w branży w 2006 roku?
Internet stał się bardziej broadbandowy. Po pierwsze dlatego, że coraz większa liczba osób używa połączenia broadbandowego (za takie uważam juz wszystkie odmiany neostrady) po drugie dlatego, ze pojawia sie w sieci coraz więcej plików multimedialnych (w znaczeniu video i audio). Internet w 2005 roku rozmnożył sie. Teraz mamy internet i internet mobilny. Powstał zatem jeszcze jeden kanał komunikacji, który jeszcze bardziej rozdrabnia konsumpcje mediów. Wyzwaniem na 2007 jest tworzenie takich rozwiązań, które w łatwy sposób są multikanałowe. Nie ważne przez jaki kanał komunikuje sie z nami użytkownik, ważne że w każdym kanale mamy przygotowane cos dla niego i w każdym z nich potrafimy do niego dotrzeć. To jest wyzwanie. Wydarzeniem tez jest zapewne książka Ambient Findability : What We Find Changes Who We Become. Peter Morville . Czekaliśmy na nią długo.

 
Czego sobie Pan życzy w nadchodzącym roku?
Żebyśmy byli tak szczęśliwi jak Chińczycy, a nasz usługi rozliczane były w brytyjskich funtach (Chińczycy o dziwo królują w rankingach "pozytywnego myślenia ", Anglicy zaś mają niebotyczne ceny swych usług - mowa o agencjach interaktywnych :), nawet jak na europę:).



Adam Dyba - Dyrektor Generalny IDMnet

Jakie było najważniejsze wydarzenie branżowe w 2005 roku?
Było ich kilka:
1. wejście eBay
2. wejście Google
3. przejęcie agencji interaktywnej HYPERmedia do sieci ISOBAR.

Co było największym zaskoczeniem?
słabe wejście eBay

Na ile Pan szacuje wartość rynku reklamowego w 2005 roku?
155 mln pln (razem z wyszukiwarkami)


Człowiek lub ludzie, którzy w mijającym roku wywarli największy wpływ na rynek?
Maciej Grabski - pokazał, że potrafi wygrać spór z TPSA
Sławomir Stępniewski - pokazał, że potrafi doskonale sprzedać firmę i to w dodatku inwestorowi branżowemu.

Co wydarzy się w branży w 2006 roku?
Przy zwiększającej się ilości pieniędzy na rynku duże domy mediowe i agencje będą tworzyć samodzielne struktury do planowania i zakupu reklamy internetowej.

Czego sobie Pan życzy w nadchodzącym roku?
Spełnienia swoich prognoz.


Krzysztof Łada - Dyrektor Zarządzający internetowej sieci reklamowej Ad.net.

Jakie było najważniejsze wydarzenie branżowe w 2005 roku?
Podobno największym wydarzeniem branżowym było spotkanie ze Świętym Mikołajem połączone z dogłębną analizą kultury fińskiej na parkiecie a to wszystko zorganizowane przez Wirtualną Polskę. Niestety nie mogę tego potwierdzić gdyż nie było mi dane w tym uczestniczyć, a list do ŚM musiałem wysłać pocztą.

Co było największym zaskoczeniem?
Odejście Adama Kwaśniewskiego ze stanowiska szefa Adnet.

Na ile Pan szacuje wartość rynku reklamowego w 2005 roku?
Myślę, że rozsądny szacunek to 120 mln. Bez wszelkiego rodzaju barterów.

Człowiek lub ludzie, którzy w mijającym roku wywarli największy wpływ na rynek?
Lary Page i Siergiej Brim gdyż to przez nich byłem taki zaskoczony :)

Co wydarzy się w branży w 2006 roku?
Jeszcze nie stawiałem tarota na przyszły rok ale jestem przekonany, że rynek
wzrośnie i umocni się pozycja Adnetu :)

Czego sobie Pan życzy w nadchodzącym roku?
Życzę sobie, żebym sam sprostał oczekiwaniom jakie przed sobą postawiłem.


Marcin Skowroński – interactive manager w Beyond Interactive/ MediaCom Warszawa

Jakie było najważniejsze wydarzenie branżowe w 2005 roku?
Wymieniłbym kilka wydarzeń:
- prace nad powalaniem nowego IAB
- normalizacja sytuacji Wirtualnej Polski, nabycie przez TP SA udziałów od mniejszościowych akcjonariuszy oddaliło wszelkie problemy jakie nękały ten podmiot i ustabilizowało sytuacje spółki.
- konsekwentny rozwój i zagraniczna ekspansja firmy Gemius
-  rozwój projektów opartych na streamingowanym kontencie typu: LemonTV, serwis teledyski w Interia.pl czy skróty wiadomości pochodzące z TVN24 w serwisie wiadomości na Onet.pl - te projekty nadają internetowi cechy charakterystyczne dla telewizji

Co było największym zaskoczeniem?
Porażka eBay'a. Długo zapowiadany debiut światowego gigana handlu aukcyjnego na naszym rynku przeobraził sie w  spektakularną porażkę.

Na ile Pan szacuje wartość rynku reklamowego w 2005 roku?
internet 130-150 mln pln net/net
 
Co wydarzy się w branży w 2006 roku?
-  oficjalne rozpoczęcie działalności w Polsce przez Google. Firma ta  może wywrzeć bardzo duży wpływ na polski rynek reklamy on-line, szczególnie w obszarze adresowanym do sektora MSP. Wejście Googla może doprowadzić do zaostrzenia konkurencji między graczami obecnymi na rynku.

Czego sobie Pan życzy w nadchodzącym roku?
- dalszego rozwoju rynku = wzrostu wydatków na reklamę on-line
- wypracowanie standardów mierzenia/raportowania wydatków na reklamę on-line


Gwidon Humeniuk, Dyrektor Departamentu Internetu, CR Media Consulting S.A.

Jakie było najważniejsze wydarzenie branżowe w 2005 roku?
Ciężko jest przedstawić jedno wydarzenie, które byłoby właśnie to NAJ natomiast z pewnością można wskazać obszary, które pretendują do miana najważniejszych wydarzeń roku.

Polski rynek nareszcie został doceniony przez dużych zagranicznych graczy o czym świadczy otwarcie polskich oddziałów Google i eBay. Największy sukces przypisywałbym oczywiście Google ze względu na 2 miejsce w rankingu Megapanel bez właściwie żadnych wydatków na promocję, debiut eBay natomiast pozostawia wiele do życzenia do dnia dzisiejszego.

Zakup Hypermedia przez Aegis Media dzięki, któremu Hypermedia przystąpiła do największej globalnej sieci interaktywnej Isobar.
Zakup Qnetu przez Arbomedia – konsolidacja na rynku sieci reklamowych.
Rozwiązanie sporu pomiędzy TPSA a mniejszościowymi udziałowcami Wirtualnej Polski.
 

Co było największym zaskoczeniem?
Zdecydowanie wygrana mniejszościowych akcjonariuszy WP z TPSA. Nie sądziłem, że stanie się to tak szybko i na taką skale.


Na ile Pan szacuje wartość internetowego rynku reklamowego w 2005 roku?
CR Media Consulting nie zmieniło prognozy i wciąż szacujemy że jest to 120 mln. zł


Człowiek lub ludzie, którzy w mijającym roku wywarli największy wpływ na rynek?(dlaczego)
Zdecydowanie Maciej Grabski i Jacek Kawalec za to, że ich zaangażowanie w Wirtualną Polskę przełożyło się na odzyskanie zaufania reklamodawców a co za tym idzie znaczny wzrost udziału w torcie reklamowym w stosunku do roku ubiegłego. Za to, że bez kompleksów stanęli do walki z takim gigantem jak TPSA i zwyciężyli. Biznesowego timingu również nie zabrakło Sławomirowi Stępniewskiemu (Hypermedia) aczkolwiek sprzedaż Hypermedia nie odbiła się tak szerokim echem na rynku jak w przypadku WP.


Co wydarzy się w branży w 2006 roku?
Dalsze dynamiczne wzrosty wartości rynku reklamy internetowej co przełoży się na większy udział w media mixie, dalsza ekspansja szerokopasmowego dostępu do Internetu co przekłada się na ilość projektów telewizji interaktywnej oraz wzrost udziału form reklamy opartych o video streaming. Coraz większą popularnością będą cieszyły się reklamy w wyszukiwarkach na czele z Google, które może zdetronizować Onet pod względem zasięgu. Warto zwrócić uwagę na nasz rodzinny „Rising Star” – o2.pl, który będzie cechował szybki i stabilny wzrostu zasięgu pośrednio poprzez liczne nowe projekty medialne. Rok 2006 to tez wzrost zainteresowania telefonią opartą o VOIP oraz dalsze wzrosty wartości rynku e-commerce. Uważam również, że bardzo prawdopodobne jest wejście kolejnego dużego gracza z zachodu.


Czego sobie Pan życzy w nadchodzącym roku?
Monitoringu wydatków reklamowych na Internet z prawdziwego zdarzenia.


Tomasz Woźniak, Dyrektor Programowy, Wirtualna Polska SA

Jakie było najważniejsze wydarzenie branżowe w 2005 roku?
Wyjście z upadłości Wirtualnej Polski. WP, podpisując umowę z TP, zainicjowała zupełnie nową erę w dziejach swoich, jak i polskiego Internetu. Portal, którym wielu wróżyło koniec działalności, wygenerował pierwsze zyski, zawarł nowe sojusze medialne, wdrożył nowe projekty, umocnił się też na rynku reklamy.

Inne ważne zdarzenia to:
- zaskakujący wielu wzrost wydatków na reklamę w Internecie. Według IAB Polska i firmy badawczej CR Media wartość netto rynku reklamy internetowej zwiększyła się o niemal 40%
- wypracowanie standard badań Internetu (Megapanel),
- Google i Skype w Polsce

Co było największym zaskoczeniem?
Pasmo błędów wkraczającego na polski rynek eBay. Ten gigant aukcyjny miał wielkie
szanse zdeklasowania Allegro, a bardzo rozczarował (brak autoryzacji użytkowników i samych aukcji, błędy w tłumaczeniach...)
Zaskoczyło też wielu odejście z Onet.pl Artura Waliszewskiego. Pan Waliszewski współuczestniczył w tworzeniu portalu Onet.pl od podstaw, będąc zawsze w grupie osób ściśle odpowiedzialnych za jego powstawanie i rozwój.

Na ile Pan szacuje wartość rynku reklamowego w 2005 roku?
WP szacuje, iż wartość polskiego rynku sieciowej reklamy w roku 2005 to 125-135 mln zł. Uwzględniliśmy przy tym ilość internautow w Polsce, skuteczność przekazu oraz fakt, iż na kampanie w Internecie stać nawet niewielkie firmy.

Człowiek lub ludzie, którzy w mijającym roku wywarli największy wpływ na rynek?
Maciej Grabski i Jacek Kawalec oraz pracownicy WP, dzięki którym firma wyszła na prostą.

Co wydarzy się w branży w 2006 roku?
Niewątpliwie nastąpi rozwój systemów wyszukiwawczych i stopniowy powrót treści płatnych. Coraz powszechniejszy stanie się Internet, więcej będzie treści dla urządzeń przenośnych, zwiększy się czas spędzany przez Internautow w sieci. Więcej osób będzie korzystać z komunikacji poprzez VoIP. Internet będzie ewoluował do standardów Web 2.0.

Czego sobie Pan życzy w nadchodzącym roku?
Teleportu między Gdańskiem a Warszawą :)

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Ludzie Internetu podsumowują 2005 rok

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl