SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Marek Niedźwiecki: po odejściu z Trójki miałem wrażenie, że umarłem i dowiaduję się, co ludzie o mnie myślą

- Czasem zdarzy się ktoś, kto mi powie: „No cześć, jak tam przekręcaczu?” Bo gdzieś w internecie to zostaje, nawet jak ktoś gdzieś zdejmie jakiś kłamliwy - powiedział Marek Niedźwiecki o konsekwencjach jego odejścia z radiowej Trójki. - Miałem wrażenie, że umarłem i dowiaduję się teraz, co ludzie o mnie myślą. Nie ma cię, zostałeś skasowany, a ludzie wtedy mówią, „pan był taki a taki” - dodał.

Marek Niedźwiecki, fot. Polskie RadioArticle

Marek Niedźwiecki w czwartek w internetowym Radiu Nowy Świat pierwszy raz wypowiedział się publicznie od trzech miesięcy, gdy były szef radiowej Trójki i prezes Polskiego Radia zarzucili mu manipulowanie przy wynikach Listy Przebojów. Niedźwiecki odszedł wtedy z rozgłośni, zażądał przeprosin i pozwał Polskie Radio do sądu.

W czwartek w Radiu Nowy Świat mówił prowadzącemu audycję Janowi Niebudkowi, jak mocno to przeżywał: - Miło jest mówić do radia po trzech miesiącach nieobecności. 2020 rok chciałbym wykreślić z mojego kalendarza, żeby go nie było. Bo to i pandemia, i trzy miesiące temu był ten 16ty dzień maja. Niechby był już rok 2021 - skomentował.

Opowiadał też, jak „ładuje akumulatory” podczas długich górskich wycieczek, a także co mówią ludzie spotykani na szlakach. – Z reguły są życzliwi. Zdarzy się ktoś, kto mi powie: „No cześć, jak tam przekręcaczu?” Bo gdzieś to zostaje, w internecie to zostaje. Nawet jeśli ktoś tam zdejmie jakiś kłamliwy artykuł, to gdzieś tam ktoś sobie to zapisał i za parę lat wróci. Ale ja mam już to za sobą. Jestem już poza tym, szczęśliwy jestem, że jestem już emerytem i nic już nie muszę - mówił. Odniósł się tym samym do sądowego nakazu ściągnięcia z portalu TVP.Info sześciu tekstów przedstawiających go w niekorzystnym świetle (sąd wydał taki nakaz w lipcu br.).

Trzymiesięczny okres poza radiem Niedźwiecki porównał do śmierci. - To co się zdarzyło… Miałem wrażenie, że umarłem i dowiaduję się teraz, co ludzie o mnie myślą. Nie ma cię, zostałeś skasowany, a ludzie wtedy mówią, „pan był taki a taki”. To mi pomogło w tym trudnym czasie - powiedział.

Dziennikarz dał też do zrozumienia, że nie podjął jeszcze decyzji o powrocie do radia, ale rozważa ją, bez wskazywania jednak, jaka miałaby to być rozgłośnia. Zaznaczył, że przeszedł już na emeryturę.

 - Nic nie muszę. Dałem sobie czas na odpoczynek, na okrzepniecie po tym, co się stało. Co będzie dalej? Nie wiem, trudno powiedzieć. Lubię wracać do miejsc, które lubię. Więc tam (w górach - przyp.) ładuję akumulatory, żeby znowu - nie wiem - wrócić do radia? Ale nie wiem, jeszcze tego nie mówię. To się wytnie - podsumował.

Powodem, dla którego Niedźwiecki odwiedził Radio Nowy Świat, jest ruszająca w czwartek przedsprzedaż jego nowej książki „DyrdyMarki”. O tym, że książka ukaże się jesienią, pisaliśmy pod koniec lipca br. jako pierwsi. Książkę wydaje Wielka Litera. Jak informuje wydawca, „DyrdyMarki” to publikacja, dla fanów Marka Niedźwieckiego, sympatyków programu Trzeciego Polskiego Radia oraz melomanów, chcących poznać dotychczas niepublikowane anegdotki poświęcone gigantom sceny muzycznej.

- Marek Niedźwiecki przytacza radiowe anegdotki dotyczące pracy z Piotrem Kaczkowskim, Wojciechem Mannem, Krystyną Czubówną i wieloma innymi. Zdradza też tajniki swojego zawodu oraz udziela odpowiedzi na pytanie nurtujące wielu fanów: na czym polega sekret jego głosu? Autor szczerze opowiada o latach, które spędził w budynku Programu Trzeciego Polskiego Radia przy ul. Myśliwieckiej w Warszawie - czytamy w notce wydawnictwa, promującej publikację.

W książce autor poświecił też sporo miejsca rzeczom niezwiązanym z radiem – kuchni, muzyce, swoim pasjom i przyjaciołom. Przedsprzedaż już trwa, wysyłkę publikacji wydawnictwo zapowiada od 27 sierpnia. Patronat początkowo miało mieć nad nią Radio Nowy Świat, ostatecznie jednak do tego nie doszło i Niedźwiecki wyłącznie promuje swoją książkę na antenie.

Radio Nowy Świat nadaje w internecie. Kilka dni temu rozgłośnia poinformowała, że jej aplikację pobrało już 200 tys. osób. Z kolei w Open FM i WP Pilot stacja ma już łącznie prawie milion unikalnych użytkowników. Wpłaty na Nowy Świat osiągnęły już pułap 2,6 mln zł. Projekt wsparło dotychczas prawie 30 tys. użytkowników, którzy deklarują wpłacanie prawie 731 tys. zł miesięcznie.

Stację bezpłatnie udostępnia Open FM oraz WP Pilot. Można jej słuchać także przez aplikacje mobilne w Android i iOS, a w WP Pilot - w Windows i Xbox oraz z wykorzystaniem Chromecast i Airplay.

Marek Niedźwiecki pracę w Polskim Radiu zaczął w 1978 roku. Początkowo był związany z Radiem Łódź, a wiosną 1982 roku przeszedł do Trójki. Wtedy też zaczął prowadzić swój autorski program - Listę Przebojów. Początkowo była ona emitowana w soboty wieczorem, a w 1990 roku przeniesiono ją na piątki wieczorem.

Niedźwiecki w Trójce prowadził też inne audycje muzyczne, m.in. „Markomanię”, „LP Trójka”, „W tonacji Trójki”, „Do południa” i „ABC Listy” „Pół perfekcyjnej płyty”, „Frutti di Marek”, „Chillout Cafe”. Wymyślił coroczne listy „Top wszech czasów” (emitowane 1 stycznia i w weekend majówkowy), serię płyt „Smooth Jazz Cafe” i wiele innych składanek muzycznych. W grudniu 2007 roku przeszedł do Radia Złote Przeboje (należącego do Agory), ale wrócił do Trójki w kwietniu 2010 roku.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Marek Niedźwiecki: po odejściu z Trójki miałem wrażenie, że umarłem i dowiaduję się, co ludzie o mnie myślą

38 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Paweł
Miło się Pana słuchało, panie Marku. Dziękuję.
odpowiedź
User
Krystyna
Wszystkego dobrego, Panie Marku, oby jak najszybciej akumulatory się naładowaly i wróciła energia, czekamy na Pana
odpowiedź
User
PK
Trójka czeka z niecierpliwością.
odpowiedź