Mariusz Max Kolonko groził śmiercią Andrzejowi Dudzie. Prokuratura przesłuchuje świadków

W lipcu br. Mariusz Max Kolonko groził śmiercią prezydentowi Andrzejowi Dudzie. Prokuratura otrzymała zawiadomienia w tej sprawie. Teraz rzecznik prokuratury w rozmowie z Wirtualnemedia.pl informuje, że trwa postępowanie i przesłuchiwani są świadkowie.

Dominik Senkowski
Dominik Senkowski
Udostępnij artykuł:
Mariusz Max Kolonko groził śmiercią Andrzejowi Dudzie. Prokuratura przesłuchuje świadków

W jednym z nagrań na swoim wideoblogu Mariusz Max Kolonko groził śmiercią prezydentowi Polski Andrzejowi Dudzie. Zapowiadał, że prezydent zostanie „pojmany” i „wydalony z kraju”. - Ty nie jesteś Polakiem, będziesz przekazany wagnerowcom. To jest gest humanitarny z mojej strony, dlatego że jeśli ty trafisz do naszych ludzi z Biura Szeryfa Narodu i moim, to ty będziesz umierał długo. Ja ci to mówię - dodał Kolonko.

Pod koniec lipca br. Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych zapowiadał złożenie w tej sprawie do Prokuratury Okręgowej w Warszawie zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa z wnioskiem o wszczęcie postępowania ekstradycyjnego wobec Kolonki. Prokuraturę w tej sprawie powiadomiło też Stowarzyszenie HejtStop.

Prokuratura: postępowanie w toku

Portal Wirtualnemedia.pl zapytał prokuraturę, co dzieje się obecnie w tej sprawie. - Postępowanie pozostaje w toku. Trwają przesłuchania świadków - poinformował nas prokurator Szymon Banna, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. To oznacza jednocześnie, że prokuratura zajęła się sprawą i nie odmówiła wszczęcia postępowania.

Mariusz Max Kolonko zapewniał, że nie obawia się odpowiedzialności karnej za wypowiedź, którą można uznać za groźbę karalną wobec prezydenta. - Mam w dupie, co to będzie. Ja mówię, co będzie. Ja mówię, co zrobię z tobą Duda. Ja cię zapier…ę po prostu, rozumiesz? - podkreślił.

- Można Andrzeja Dudę lubić lub nie, zgadzać się z jego poglądami lub uważać je za szkodliwe i populistyczne. Jednak nawoływanie do zabójstwa tego człowieka jest ciężkim przestępstwem i powinno być ścigane z całą surowością prawa - komentował Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

Zniknęły dwa kanały Mariusza Maxa Kolonko z YouTube’a

Swoje komentarze Mariusz Max Kolonko od lat publikował na dwóch kanałach na YouTubie: Max Kolonko - MaxTv oraz MaxTVNews. Dziś nie można już odnaleźć tych kanałów na Youtubie. Jeszcze w sierpniu br. informowaliśmy, że Max Kolonko – MaxTV miał wtedy 564 tys. subskrybentów, a drugi kanał, MaxTVNews, miał 397 tys. subskrybentów. Kolonko nadal publikuje na własnej platformie MaxTVGo.com.

Mariusz Max Kolonko wiele razy kwestionował legalność wyboru Andrzeja Dudy na drugą kadencję w 2020 roku, ogłosił się tymczasowym prezydentem Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej i Polski. Jest także aktywny na portalu X/Twitter.

Od początku rosyjskiej agresji krytykował polskie władze, na czele z Andrzejem Dudą, za wsparcie Ukrainy. W maju ub.r. opisywaliśmy, że Kolonko przekonywał, że że Polacy dokonają egzekucji na Andrzeju Dudzie, prezydencie Warszawy Rafale Trzaskowskim i premierze Mateuszu Morawieckim.  

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Meta znów inwestuje w AI. Kupi startup z Chin

Meta znów inwestuje w AI. Kupi startup z Chin

TVP wyprzedziła Polsat w sylwestra. Republika daleko w tyle

TVP wyprzedziła Polsat w sylwestra. Republika daleko w tyle

Telewizje nie emitują już reklamy Łomży z Tomaszem Karolakiem

Telewizje nie emitują już reklamy Łomży z Tomaszem Karolakiem

Newsy tv w internecie. TVN24 liderem, ale to Republika przyciąga na trzy razy dłużej

Newsy tv w internecie. TVN24 liderem, ale to Republika przyciąga na trzy razy dłużej

Nasze bezpieczeństwo energetyczne wymaga ochrony infrastruktury gazowej i przeciwdziałania dezinformacji. Jak robi to GAZ-SYSTEM?
Materiał reklamowy

Nasze bezpieczeństwo energetyczne wymaga ochrony infrastruktury gazowej i przeciwdziałania dezinformacji. Jak robi to GAZ-SYSTEM?

Sześć reklam sprzed lat, które pamiętamy do dziś. Jak powstawały?

Sześć reklam sprzed lat, które pamiętamy do dziś. Jak powstawały?