Moto E kolejnym smartfonem od Motoroli

Pojawiły się pierwsze informacje na temat kolejnego smartfona Motoroli. Model Moto E ma należeć do dolnej półki cenowej.

tp
tp
Udostępnij artykuł:
Moto E kolejnym smartfonem od Motoroli

Ujawnione informacje na temat smartfona Motorola Moto E wskazują, że będzie on napędzany przez dwurdzeniowego Snapdragona 400 z zegarem 1,2 GHz. Producent ma tutaj zastosować 1 GB pamięci RAM, a także 4 GB przestrzeni na dane użytkownika. Przy czym tę ostatnią będzie można rozszerzyć za pomocą slotu na karty MicroSD.

Wyświetlacz w Moto E ma mieć przekątną 4,3 cala oraz rozdzielczość 1280 x 720 px. Smartfon ma również posiadać dwa aparaty (ich parametrów nie ujawniono) oraz baterię o pojemności 1900 mAh. Całość będzie pracować pod kontrolą systemu Android 4.4 KitKat.

Moto E ma wyróżniać się przede wszystkim smukłą konstrukcją (mówi się tutaj o nawet 6 mm grubości) oraz niską ceną, która wyniesie ok. 230 dolarów. W pierwszej kolejności smartfon miałby trafić na do Ameryki Łacińskiej, a dopiero potem pojawić się w innych regionach świata.

Motorola ma już na swoim koncie niedrogiego smartfona ze średniej półki cenowej. Model Moto G został wprowadzony na rynek w okresie, kiedy firma należała do Google. Jakiś czas potem ogłoszono, że urządzenie to było najlepiej sprzedającym się smartfonem w całej historii firmy.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Grok po skandalu znika z dwóch krajów

Grok po skandalu znika z dwóch krajów

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były szef marketingu sportowego Canal+ w nowej roli

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Były dziennikarz Viaplay dołączy do Eleven Sports

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Grzegorz Krychowiak z autorskim podcastem dla RMF FM

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft
Materiał reklamowy

Ile kosztuje chaos w danych? Odzyskaj uciekającą marżę dzięki innowacjom Microsoft

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści

Brytyjski regulator przyjrzy się działaniom Groka. Chodzi o seksualizację treści